BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF w chorobach trzustki
Autor Wiadomość
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-15, 12:05   

Kot nadal po kilku dniach przerwy nadal je codziennie trawę i wymiotuje po niej codziennie lub co drugi dzień.
Po barfie wątroba wyszła lekko przebudowana w USG i parametry wątrobowę wyglądały gorzej więc dostał Hepatiale z vetexpert - podejrzewałem ze może to mu szkodziło, ale po odstawieniu brak zmian...
Badanie kału na strawność wyszło OK - czy mimo tego warto wprowadzać enzymy trzustkowe- mamy już kupione?

Czy babka jajowata może być temu winna? - podaje 2.5 ml co drugi dzien a i tak srednio z wyproznianiem. Próbowałem zamienić na korę wiązu, ale po niej to kot od razu idzie po trawę jakby jeszcze bardziej mu szkodziła.

Z supli dostaje tylko węglan, taurynę i easy barf basic - bo naturalne mu niby szkodziły...
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-18, 21:47   

Zdjęcia po kliknięciu na nie wyglądają już normalnie

Dzięki Gpolomska jonogram mamy juz w normie!
Niestety poza fruktozaminą wyniki nadal słabe :(

Mieszkanka chuda - sama jagnięcina bez królika



 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-18, 22:12   

Dalej mam zdjęcia do góry nogami, nawet po kliknięciu.
Ale i tak chciałam się odnieść do samej trawy – tak częste wymioty podrażniają trzustkę. Kot znajomej miał zapalenie od wymiotowania kłaczkami. Może jednak zabierz trawę.
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
zielistka00 

Barfuje od: 2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 12 Lis 2015
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-07, 15:25   Lipaza

Hej, przygotowuję się do wizyty u weta. Czy możecie podpowiedzieć, czy wynik lipazy (DGGR) 56 U/l przy normie 0-45, to jest już coś mocno niepokojącego?
Zastanawiam się czy zrobić USG żeby mieć ze sobą na wizycie, czy też takie podwyższenie nie jest jeszcze alarmujące.

Kocica ma nietypowe objawy, i nie ma jeszcze konkretnej diagnozy. Jedną z teorii jest nowotwór trzustki. Kocica ma też niezidentyfikowany guz nadnercza.

Objawy - dużo pije (i dużo sika) tzn. 200-230ml na dobę, nadmierny apetyt. Rzuca się na wszystko, chleb, pomidory, ogórki, cukinia, banany. Ostatnio zjadła część surowego ziemniaka. Przez prawie 10 lat życia takie rzeczy były dla niej niejadalne, takie chorobliwe obżarstwo zaczęło się kilka miesięcy temu i się pogarsza.
Nie ma wymiotów, kupy ładne.

Wyniki ma w sumie niezłe. Wyniki niby pokazują, że nadnercze niczego nie wydziela.
Sprawdzany był stosunek kortyzol-kreatynina w moczu - jest ok. Potas ok.
Kreatynina, mocznik - w normie.
T4 w normie.
Podejrzana jest glukoza, tzn. że zbyt niska. W najbliższych dniach będę robić pomiary glukometrem.
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-08-07, 17:54   

Ja bym zrobiła USG, bo pokaże i resztę narządów. Podniesionym DGGR ja na pewno bym się bardzo martwiła, bo świadczy o stanie zapalnym trzustki, ale czy obiektywnie "mocno niepokojące" jest takie przekroczenie normy, to nie wiem.
Może po prostu zadzwoń do weta prowadzącego i zapytaj, co z takim wynikiem, czy już do leczenia, czy najpierw USG.
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-07, 23:46   

Jak USG to dobre USG - na takie można liczyć w Warszawie u Marcińskiego i u Kosiec - u Kosiec łatwiej o terminy - 2 tyg czekania zwykle. Przyjmuje w Citywet, Vetka, Legwet i gdzieś gdzie nas nie było jeszcze.

Myślę, że nie ma co czekać do USG, bo same objawy sa bardzo niepokojące. Wet może zalecić badania - a na niektóre czeka się 7 dni

Ogólnie w kwestii pracy trzustki to "lepsi" weci zalecają raczej zbadać fpl kocią lipazę + sprawdzenie obecności enzymów w kale

Co do glukozy, to zależy jak niska - patrząc po wynikach moich i innych to często jest poniżej normy lub w normie.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 512
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-08, 00:50   

Bobson, dokładnie w tym wątku pisałam Ci, że kocia lipaza fpl to to samo co DGGR ;-)

Moja wetka mówi, że przekroczeniem trochę ponad normę nie ma co się przejmować, bo to zwykle są tylko wahania... Kot mi pokazał samopoczuciem, że jest źle, dopiero przy dziesięciokrotnym przekroczeniu norm a w ostatnich dniach życia miesiące później miał lipazę sześćdziesięciokrotnie ponad normę. Tylko analiza łącznie wyników krwi z usg i oceną kota dadzą względnie dobrą diagnozę.
Jeden z moich kotów miał ostatnio przekroczoną normę trzykrotnie, ale usg nie pokazało stanu zapalnego ani trwałych zmian. Tylko moje koty są już w wieku emerytalnym (15/16 lat) i mają prawo słabiej funkcjonować, a ja jestem ostrożna z leczeniem, bo nie znam leku bez skutków ubocznych.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-08, 02:49   

No do końca właśnie nie jest to samo :)

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26968865


Jak pytałem wetki po co fpl skoro DGGR powinno dawać porównywalne wyniki, to dostałem odpowiedź że chodzi o jakość labu, który wykonuje akurat to badanie.

Pomijając już lipazy, to tak jak wspomniałem objawy sa bardzo niepokojące - szczególnie jeśli się zaostrzają
 
 
zielistka00 

Barfuje od: 2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 12 Lis 2015
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-08, 09:44   

O Dr Kosiec nie słyszałam, spróbuję faktycznie skoro polecasz, do tej pory USG było u dr Zlot ale akurat jest na urlopie.
No dziwne te objawy, niejeden by powiedział że po prostu kot tak ma i powinnam się cieszyć że ma apetyt i dużo pije, ale ja znam swojego kota, przez 9 lat owszem na ogół lubiła zjeść, ale nie było takich akcji jak teraz z ziemniakami czy pomidorami.
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-08, 17:54   

Kocisko skoro się rzuca na ziemniaki czy pomidory też może mieć silny niedobór czegoś w swojej diecie jeśli np nie przyswaja czegoś z easy barfa.

Możesz jeszcze sprawdzić czego w mieszankach było zawsze najmniej na przestrzeni ostatnich miesięcy - wykluczając z kalka easy barfa.

Mój Bobi to od czerwca pił wodę zaledwie 1x bez względu na upały.
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1679
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2019-08-09, 11:13   

Tylko tak podpowiem, że pomidory i ziemniaki mają bardzo dużo potasu.

Jak kot dużo pije, to trzeba sprawdzić nerki i trzustkę (szczególnie pod kątem cukrzycy - fruktozamina) oraz przyjrzeć się jelitom.
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 208
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-09, 15:45   

Najlepiej to nam wstaw tutaj przepis i kompletne badanie krwi :)

Może wtedy da się chociaż dietę bardziej skorygować, aby była bardziej delikatna dla podejrzanych narządów zanim zaczniecie dalszą diagnostykę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne