BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przepraszam ? Czy tu biją ?
Autor Wiadomość
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-25, 12:18   Przepraszam ? Czy tu biją ?

Miau … Jestem MoMo sześcioletni kocur rasy Maine Coon. Jestem właścicielem mojego człowieka o imieniu Rafał. Mam nadzieje że nauczycie Ojca że jestem zwierzęciem mięsożernym i że ma mnie karmić mięsem a nie (tu takie małe niedomówienie) chrupkami.
Aż tak oporny nie jest, już mi zaczął przynosić myszki i takie tam pierzaste więc nadzieja jest. Pozdrawiam wszystkie zwierzaki na forum i ich człowieków.

Dzięki MoMo .. wielkie dzięki ..

Dzień dobry Tu Rafał .. jakby odrobinę przedstawił mnie synuś 😉
Informatyk – i w zasadzie to wiele wyjaśnia więcej nie trzeba by pisać, sto lat przed komputerem w internecie z oczami w monitorach , specjalne miłe uczucia dla systemów Unix/Linux. Z całym bagażem wad przypisanych w tym zawodzie. 😉
Lubię gotować (podobno nieźle) co spowodowało że BARF jakoś nie przeraził mnie przynajmniej od strony przygotowywania.

Z Momkiem jesteśmy dopiero od roku, trafił do mnie jako pięciolatek. Dwa miesiące temu trafiłem jakoś przez przypadek na temat żywienia BARF`em. Niby nic mnie nie niepokoiło u Momka, no może odrobinę zęby (ich kolor) oraz „zapach” z pyszczydła. Jestem upierdliwy i z pokolenia które jest wrażliwe na indoktrynacje i skrzywiony zawodem więc kilka godzin dziennie szukałem , czytałem gdzie się da. Szczególnie szukałem wszystkiego przeciw, bo to za, zostawiłem sobie na później. Trafiłem też tu do Was. Mam już kalkulator 😉 (dzięki Hebe).

I zaczęła się przygoda, na razie przygoda bo trudno tu mówić o karmieniu czy przygotowywaniu czegokolwiek.

MoMo był karmiony suchą karmą z dodatkiem puszek (przez grzeczność i dziś to już chyba nawet ze wstydu 😉 nie będę pisał jakimi) … Ale był. Jest (a przynajmniej dotąd był) bardzo wrażliwy , próby zmiany karmy, czy to suchej czy puszek powodowały rozwolnienie natychmiastowe. Dziś po tych godzinach na forach i stronach to już nawet mógłbym powiedzieć że wiem dla czego po niektórych tak było (skład) 😉 .
Sporo tego czytania było , już rodzina zaczynała się niepokoić że więcej czasu spędzam czytając o żywieniu kocia niż w ulubionych grach online 😉. Pomijam setki (serio) jeśli nie więcej testów kalkulatora , kombinacji składnikami i niejednego niewybrednego słowa kiedy za każdym razem co bym nie zrobił, przekraczałem na czerwono witaminę D.
No i padło, nie ma wątpliwości przechodzimy na BARF

Co już zrobiliśmy ?

Na początek mamy już za sobą wizyta u Veta. Z wrodzoną sobie „wrażliwością” poszedłem i z grubej rury „chcę przejść z karmieniem kocia na BARF” i potrzebujemy badań w tym kierunku … Nie śmiejcie się 😉 no co ? …. O Vetach też się naczytałem … 😉

Okazało się że mamy chyba szczęście. Nie dosyć że specjalnie nie wzbudziliśmy jakiegoś szczególnego zainteresowania to wybrali Momkowi takie badania które miały nam dać jakieś odpowiedzi. Wyniki miały być z opisem jeśli było by w nich coś nie tak, ale jak przyszły to bez żadnych zaleceń więc zakładam że są ok choć mnie kilka czerwonych kreseczek drażni …

Jedyne zalecenie z pozostałych badań to sanacja jamy ustnej ale bez panikowania. I kilka rad co można by już dodać do diety bez gwałtownych reakcji. Jak BARF to i poczytaliśmy o Whole Prey i nawet zamówiłem pakiet startowy.

Wiedząc że MoMo jest wrażliwy na zmianę karmy myślałem że będą rewolucje nawet przy minimalnych próbach. I co ? Ba ?

Najpierw chrupki zamienione na TOTW i dodatkowo podawane tylko na noc po wszystkim karmieniach z odstępem godzin (Momo podjada w nocy ale teraz bardzo małe ilości o dziwo) rano chrupki zabieram. Nie ma już miski z chrupkami non stop. Z piciem wody nigdy nie było kłopotu.

Niektóre rzeczy jako próbę smakową w niewielkich ilościach pilnując by nie było za blisko zjedzonych chrupek.

Od trzech tygodni kocio dostaje jedno (Pani Doktor powiedziała że może do trzech) żółtko. To dałem dwa 😉 w tym tygodniu.

Olej z łososia , minimalną ilość bo jak więcej (niby dawka) to ma w nosie 😉

Oraz raz na próbę świeżo zmielone i namoczone siemię lniane , tak połowę łyżeczki.

Wszystko wszamał, siemię też , żadnych protestów i żadnych problemów.
Przez ten cały czas dodawane Whole Prey właściwie przed każdym mokrym – czasami Kocio chciał tylko by mu smak delikatnie dodać z ulubionej puszki. Oseski , szczurki , kurczak, przepiórka codziennie coś innego , czasami rano i wieczorem. Daruję sobie opis co Ojciec którego dodatkowo Kocio uważa za Matkę musiał zrobić by namówić Kocia do jedzenia tego i pokazać mu jak kocia mama co się z tym robi.

Efekt ? .. nie było żadnego protestu od trzech tygodni , przez kilka dni nie ruszył nawet suchego które miał na noc . panika była jak przez trzy dni nie było kupy. Za to jak przyszła kupa to małżonka jakkolwiek by to brzmiało klękała przy kuwecie bo nie mogła uwierzyć że nie ma smrodu 😉. Nie obyło się bez dumnego męskiego „a nie mówiłem ?”.

Cokolwiek bym sobie wyobraził to nie sądziłem że kiedykolwiek będę czekał aż zwierzak zrobi kupę i szczęściem będzie że jest taka jak powinna być .. To nienormalne 😉.

Były też próby podania w niewielkiej ilości mięsa , kurczak, indyk … ciężko go namówić do gryzienia większych kawałków, być może ta jedna strona gdzie jest delikatny stan zapalny dziąseł mu przeszkadza, sanacja będzie umawiana. Ale z drugiej strony myszki i resztę gryzie obiema stronami (specjalnie pilnowane i przyglądane).

Na tą chwilę już wiemy, że MoMo da się namówić w zasadzie na wszystko. A to już cud. Biorąc pod uwagę że namawiam Córkę i jej trzy MCO na to samo i tam już tak łatwo nie jest. Ale to już na inne wątki i inny czas temat.

Tym nudnym i przegiętym przywitaniem chciałem pokazać że jesteśmy na początku drogi ale chwilowo obyło się bez wypadku. MoMo jest żywszy sam namawia do zabawy dwa trzy razy dziennie po 30 minut co do tej pory było świętem. Widać po miesiącu zmiany mimo że to jeszcze trochę do pełnego przejścia ale absolutnie jestem za.

Przymiarka po tym miesiącu to BARF + Whole Prey (skoro kotu to pasuje).
Mamy z MoMo nadzieję że wszystko pójdzie po myśli a to forum rozwieje jeszcze wiele wątpliwości. Ale to już w innych wątkach 😉.

I tak nikt tu nie dotrwał do tego miejsca, 😉 mimo to jeszcze raz Witamy się ciepło Mhoraq (w domu MoMo) i moja skromna osoba.

photos.app.goo.gl/TvSm2dzdpQWGaH65A
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 805
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-07-02, 07:05   

Arthea, dzień dobry na forum. Bardzo ładne przywitanie napisałeś, a tu nikt się do tej pory nie odezwał (zresztą to chyba ostatnio stało się bolączką tego fantastycznego forum), więc ja to czynię :-) MoMo jest przystojniakiem i w ogóle nie wygląda na sześcioletniego pana - gdy zobaczyłam zdjęcia (choć ja nie znam się na MCO) myślałam że to roczny młodzik :-D
Chciałam jeszcze coś napisać, ale mi się już zaczęli kręcić w pracy, więc wrócę tu kiedyś
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 556
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-02, 07:41   

IzabelaW, ja czytam wszystko co nowe, żeby nie było :D przepisy, posty przywitalne i posty pochwalne też, tylko często się nie odzywam :)
_________________
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-05, 18:23   

Dzień dobry, dziękujemy za wszystkie miłe słowa (dobrze że choć jeden z nas wygląda jak młodziak).

Starałem się „czytać ze zrozumieniem” co napisały dagnes i Sandra odrobinę wyżej 😉 swoją droga dziękuję za lekcję z języka polskiego. 😉 Za wiele "zgredowi" nie pomogła, bo milion razy sprawdzałem przecinki w poście ale już mi się znudziło klikanie edit. :banghead:


Już jedna mieszanka nam poszła. Wyszła nam na 14 dni. Teraz zaczynam drugą inną. Na początek by było łatwiej poszliśmy za rękę z FC ale już nam się nie podoba 😉. Problem z witamina D, za mało tauryny, a tu kombinacja jak w kalkulatorze to zrobić by się na czerwono nie świeciło. A przecież najłatwiejszy przepis to 1kg mięsa + 12,g FC. W życiu. By nie przeginać i nie modlić się nad kalkulatorem starałem się trzymać (zero czerwonego) plus wapń:fosfor 1.15 1.12 1.16 potas sód w pobliżu 1.35 Białko 5.0 do 5.2 i tłuszcz 2.6 tak mi wchodziło … na 7,4 kg kota po 240g jakoś tak … Ale już wiadomo że jak tylko FC się skończy przejdziemy na naturalne suplementy. 😉

Ale nie to przecież jest najważniejsze. Jak widać na zdjęciach w kitka jakby „piorun” strzelił.
Pełno go w kuchni, absolutnie na ma możliwości robienia bez jego nadzoru. Jest tam też filmik z pierwszego „szamanka”. Kot się zaczął bawić sam ze sobą jak mu się nudzi a nie tylko zapraszać do zabawy.

Ani jednego przypadku problemów żołądkowych, kupki co dwa dni raz co trzy (oczywiście tylko w towarzystwie Taty – to akurat mógłby sobie darować). O rozwolnieniu zapomniał za to o gadaniu sobie przypomniał. Gdzieś na forum poczytałem o galaretce z kury – to zrobiłem. Okazało się że w te upały, pomiędzy posiłkami, MoMo się o to „zabija”, lub mnie, jak chcę łobuzowi odrobinę ogrzać by mi nie wp… znaczy nie zjadł zimnego 😉 Zapomniał już o tym że kiedyś było suche i puszki. Nie szuka w nocy jedzenia. Udało się ustawić na początku cztery posiłki dziennie , teraz jak gorąco zeszło do trzech i ze względu na pracę mogło by tak zostać.

Rozmrażanie też opatentowaliśmy, w zasadzie małżonka. Wkładamy do zamrożenia w woreczki strunowe (miejsce w zamrażarce) ale zapakowane dość płasko taki kotlecik cienki. Dzięki temu wyjęte z zamrażarki wieczorem, rano jest idealne plus wyjęte z lodówki trzydzieści minut ogrzewane w pomieszczeniu do jedzonka. Co powoduje że nie ma problemu z wstawaniem o „czwarta nad ranem, może sen przyjdzie może mnie odwiedzisz”. Tak dla zasady zamrażam na trzy dni dopiero zaczynamy wyjmować.

Widać po kitku że jest szczęśliwy, jedyne co, to męczy mnie by mu kawałki coraz mniejsze te do żucia kroić ale jestem twardy, nie ma lekko (taa jasne i jak zostawi za duży to Tata leci z nożem i kroi).

Cały czas się jeszcze uczę, czytam i kontroluje fora i FB co w trawie piszczy.

O tym następnym razem.

To na tyle wiadomości z MoMo`wego domku.

To był genialny pomysł a znalezienie tego forum strzał w dziesiątkę.

Serdecznie pozdrawiamy MoMo i ja.
 
 
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5337
Wysłany: 2021-07-05, 23:05   

Arthea :kwiatek:
Z przyjemnością czytam Twoje posty, pięknie piszesz o swoim kocie i czuć że bardzo go kochasz.
Niech mu Barf idzie na zdrowie a Ty zbieraj Forumowe mądrości, bo nigdy nie wiadomo co może się przydać.
Jeśli mogę coś doradzić to ja miele podroby, skóry i wątroby na małych oczkach, łatwiej wtedy suplementy rozmieszać co również jest bardzo ważne. Mięsa za to albo na szarpaku albo na oczkach 10mm. Kawałki wyglądają jak krojone, kot nie ma problemu z pogryzieniem. Taką mieszankę to jadł nawet mój kot bez zębów.

Powodzenia życzę wraz z całą moją ferajną. :macha:
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 805
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-07-06, 07:27   

Arthea, następną mieszankę możesz zrobić dając trochę FC i trochę innych supli, by przejście nie drugie nie było potem dla kota zbyt gwałtowne.
Ja mam skazę psychiczną na tym punkcie ;-) więc nie traktuj moich słów zbyt poważnie, ale zwróciłam uwagę na stosunkowo niskie leukocyty u MoMo. To nie musi zaraz oznaczać jakiejś choroby, bo kot czuje się świetnie i nie ma żadnych objawów, ale za jakiś czas zrób mu znowu badania, przynajmniej samą morfologię. Na wzmocnienie odporności możesz zakupić betaglukany w kapsułkach (lub dawać większą porcję drożdży, jak już zacznie je jeść) i podawać raz na jakiś czas cyklicznie. Oraz kwasy omega 3.

Kot ma też dość wysoki hematokryt, trzeba zadbać o lepsze nawodnienie (co być może sie już stało na mieszance barfowej)
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-06, 08:25   

IzabelaW napisał/a:
Arthea, następną mieszankę możesz zrobić dając trochę FC i trochę innych supli, by przejście nie drugie nie było potem dla kota zbyt gwałtowne.
Ja mam skazę psychiczną na tym punkcie ;-) więc nie traktuj moich słów zbyt poważnie, ale zwróciłam uwagę na stosunkowo niskie leukocyty u MoMo. To nie musi zaraz oznaczać jakiejś choroby, bo kot czuje się świetnie i nie ma żadnych objawów, ale za jakiś czas zrób mu znowu badania, przynajmniej samą morfologię. Na wzmocnienie odporności możesz zakupić betaglukany w kapsułkach (lub dawać większą porcję drożdży, jak już zacznie je jeść) i podawać raz na jakiś czas cyklicznie. Oraz kwasy omega 3.

Kot ma też dość wysoki hematokryt, trzeba zadbać o lepsze nawodnienie (co być może sie już stało na mieszance barfowej)


Wyniki badań powiesiłem tam nie bez powodu ? hihi ;-) Pomijając wygodę, jak ktoś o nie pyta. Liczyłem właśnie, że jak ktoś coś zauważy być może coś mu sie nasunie na myśl. Wielkie dzieki za rady. Też zwróciłem uwagę na to w badaniach przy czym pobieranie krwi było tuż po wyskoku pod sufit na dźwięk maszynki do golenia i w końcu pobrane bez golenia MoMo nie dał sie przekonać. Pani doktor nie stwierdziła oznak odwodnienia ale mnie te czerwone kreseczki nie dawały spokoju. ;-) . Być moze stres, może też mieć na to wpływ zalecona sanacja jamy ustnej (ale jakoś do narkozy nie mamy chwilowo przekonania) i delikatny stan zapalny dziąseł po jednej stronie. Za 4 miesiące jeśli nic nie będzie się działo i tak zakładałem badania. Napewno się trochę nawodnił, mieszanka wychodzi mi 75%+ wilgotności i teraz dostaje też raz na dzień w upał galaretkę z rosołu. Obserwuję, pije wodę, zresztą z piciem nie miał nigdy problemu. Dostaje olej z łososia, chwilowo dodatkowo z saszetką z tuńczyka. Beta Glukan zamówię bo dziś właśnie będę domawiał brakujące suplementy. MoMo i ja bardzo dziękujemy za wszelkie rady i nie ma sie co krępować ja tu po to jestem by sie uczyć.
Ostatnio zmieniony przez Arthea 2021-07-06, 09:18, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-06, 08:28   

shana55 napisał/a:
Arthea :kwiatek:
Z przyjemnością czytam Twoje posty, pięknie piszesz o swoim kocie i czuć że bardzo go kochasz.
:macha:


Czasami nawet mam wrażenie że z wzajemnością ;-)
Dodam kilka zdjęć do katalogu MoMo które mogą ale wcale nie muszą o tym świadczyć ;-)

http://photos.app.goo.gl/TvSm2dzdpQWGaH65A

I dziękujemy za miłe słowa ;-) i rady.
Również pozdrawiamy całą ferajnę :kwiatek:
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-06, 19:02   

Przepraszam że się tu tak angażuję, ale zrozumiałem że wątek powitalny to tak jakby mój (nasz) wątek i tu mogę sobie pisać ;-) ... dopiero jak mam konkretny problem to przenoszę się do wątku o konkretnym problemie ;-) (masło maślane) .... Jak to jest u Was inaczej to proszę mnie wyprostować ;-) IzabelaW napisała, że tu mało kto żyje ostatnio ... ja Was bardzo chętnie rozruszam .. bo to nie dla mnie tylko dla mojego "kochania" w sensie MoMo ;-) a za cztery miesiące dla jego małej koleżanki ;-)
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 556
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-07, 07:22   

Arthea, dobrze zrozumiałeś :) z wynikami jest (o ile dobrze pamiętam) wątek Interpretacja wyników. Ale tak jak napisała IzabelaW - ja bym na ten moment się nie przejmowała za bardzo, tylko za jakaś chwilę powtórzyła badania :) A, że tutaj jest spokojniej - no jest, bo wszyscy teraz na FB siedzą, taka widzisz nowa moda
_________________
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 805
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-07-09, 06:49   

https://photos.google.com/share/AF1QipPyQpJk26UpqO4IpavSfxTj4ME9zYlgXTCBnDl0F2JI9iQ9t1kVQ8EM3RduZONcJQ/photo/AF1QipN5JTua7RBIqbtvD8SmanhDiG5d2sGV2Gv70tEW?key=Z2lfYWI1WFo5cTFJb01XMUhuclRKbmxZT3AyUTlR
Te pazurki to chyba dobrze kolana tu trzymały :-)

Arthea, z powitalni możesz przenieść się do
https://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=18
założyć swój temat i tam pisać do woli. A ja będę czytać i kota podziwiać, bo konta na FB nie mam i jakoś za nim nie tęsknię ;-)
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-09, 08:24   

IzabelaW napisał/a:
https://photos.google.com/share/AF1QipPyQpJk26UpqO4IpavSfxTj4ME9zYlgXTCBnDl0F2JI9iQ9t1kVQ8EM3RduZONcJQ/photo/AF1QipN5JTua7RBIqbtvD8SmanhDiG5d2sGV2Gv70tEW?key=Z2lfYWI1WFo5cTFJb01XMUhuclRKbmxZT3AyUTlR
Te pazurki to chyba dobrze kolana tu trzymały :-)

Arthea, z powitalni możesz przenieść się do
https://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=18
założyć swój temat i tam pisać do woli. A ja będę czytać i kota podziwiać, bo konta na FB nie mam i jakoś za nim nie tęsknię ;-)


A dzięki , znajdę tam dla siebie miejsce.
A co do pazurków to tylko tak groźnie wygląda :peace:
Muszę pomyśleć jak z tymi folderami na googlach jest bo jak będę tam tylko dokładał
zdjęcia to się miszmasz zrobi ;-) a kilka fajnych fotek ale w różnych tematach kota jest
tyle że one faktycznie na FB są :hura:

Coś się pomyśli. Na tą chwilę MoMo odrobinę się "obraził" na drugą mieszankę.
Z "przynależnej" porcji 240g zostawia zawsze trochę. Ale biorę to na karb upału.
A do tego w tej jest więcej indyka i kurczaka a MoMo ewidentnie jak Tata jest steko-żercą i
to najlepiej z tej naładniejszej wołowinki a nie z tej "kociej" odrobinkę przerośniętej.
Głupi nie jest, bestia.

Drugą mieszankę zrobiłem tak jak pisałaś, zmienjszyłem trochę FC, a dodałem te suple które już mam, plus olej z łososia tym razem do mieszanki, tauryna i algi , sół himalajską ... pilnowałem by zbalansowały mi sie cyferki w kalku i by sie przyzwyczaił do nowych smaków.
Wychodzi zawsze mniej magnezu ale to z tego co oglądałem i czytałem mogę w następnej miszance zmienić dając serce wołowe zamiast kurczakowego. Reszta wyszła w miarę.
Jeszcze tylko nie wiem jak zrobić ze skrzydełkami kurczaka i ich koścmi ale poczytam. Pilnuję najbardziej fosforu i proporcji, choć z FC jest nienajłatwiej podociągać parametry. Jeszcze jdna mieszanka pójdzie z FC ale już idą suple i później już przechodzimy na naturalne suplementy.
Wreszcie załapałem o co chodzi z olejami ;-) i że omega 3 olej z łososia to nie to samo co olej z dzikiego łososia :confused: . Mam zamówiony Olej z dzikiego łososia Atlantyckiego Pokusa a w tej chwili dodawałem Nutrivet. I umiem już sobie sam policzyć ręcznie białko :oops: . Mimo że w kalku jest zakładka liczydło i można tam sprawdzić :banghead: to sobie liczę sam na sprawdzenie.

Nie jest źle, nie taki diabeł straszny jak go malują. W wrześniu dojdzie mała kicia i tu już się zastanawiam jak to zbilansować przy wiekszym zapotrzebowaniu małego kotka np na wapno.

A jak lubisz zdjęcia to to jest z serii

Napewno nie BARFujący kot ;-)
https://photos.google.com/share/AF1QipPyQpJk26UpqO4IpavSfxTj4ME9zYlgXTCBnDl0F2JI9iQ9t1kVQ8EM3RduZONcJQ/photo/AF1QipOcJRZoUQMvqDJK-wx9fBTOin-U6sIhBAeV6bbC?key=Z2lfYWI1WFo5cTFJb01XMUhuclRKbmxZT3AyUTlR

A to MoMo i jeden z jego wnuczków na gościnnych występach ;-)
https://photos.google.com/share/AF1QipPyQpJk26UpqO4IpavSfxTj4ME9zYlgXTCBnDl0F2JI9iQ9t1kVQ8EM3RduZONcJQ/photo/AF1QipPLaSmnuaYgWwaRIKUvPCaDuXxR0j4gM0ETYyCG?key=Z2lfYWI1WFo5cTFJb01XMUhuclRKbmxZT3AyUTlR

A to moje ulubine ze Shreka "Niech mnie ktoś przytuli" :kiss:
https://photos.google.com/share/AF1QipPyQpJk26UpqO4IpavSfxTj4ME9zYlgXTCBnDl0F2JI9iQ9t1kVQ8EM3RduZONcJQ/photo/AF1QipNC6JjdVbdbkVctvJSVoG_nTlUR4MokUWC-56y7?key=Z2lfYWI1WFo5cTFJb01XMUhuclRKbmxZT3AyUTlR
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 724
Wysłany: 2021-07-09, 09:44   

Witam cię cieplutko :kwiatek: .

Po pierwsze - czytam o was od samego początku... Ale przez wieczny brak czasu nie mam nawet kiedy się przywitać :oops: .

Po drugie kociaki mają zwiększone zapotrzebowanie na wszystko, więc nie trzeba robić im specjalnych mieszanek... Po prostu daje się im więcej jeść. Tak to sprytnie natura wymyśliła :mrgreen: .

Z góry uprzedzali, że rosnący kociak może nas puścić z torbami - u mnie 1,5 roczna 4 kg kotka jada ok 150 go dziennie, a 5-miesięczny smrodek nie mający jeszcze 3 kg... wchłania jakieś 350 g dziennie :twisted: . No, chyba, że wybitnie dobrą mieszankę dostaną to prawie kilogram na dzień zeżrą :twisted:
 
 
Arthea 


Barfuje od: 06.2021
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 53
Dołączył: 09 Cze 2021
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-07-09, 09:51   

Sierra napisał/a:
Witam cię cieplutko :kwiatek: .

Po pierwsze - czytam o was od samego początku... Ale przez wieczny brak czasu nie mam nawet kiedy się przywitać :oops: .

Po drugie kociaki mają zwiększone zapotrzebowanie na wszystko, więc nie trzeba robić im specjalnych mieszanek... Po prostu daje się im więcej jeść. Tak to sprytnie natura wymyśliła :mrgreen: .

Z góry uprzedzali, że rosnący kociak może nas puścić z torbami - u mnie 1,5 roczna 4 kg kotka jada ok 150 go dziennie, a 5-miesięczny smrodek nie mający jeszcze 3 kg... wchłania jakieś 350 g dziennie :twisted: . No, chyba, że wybitnie dobrą mieszankę dostaną to prawie kilogram na dzień zeżrą :twisted:


"Dziękuję za pocieszenie" :kwiatek:

To będzie małe MCO wieć już się boję ... Ale tak na poważnie właśnie wczoraj przyjechała
nowa lodówka (serio) z dużo większym zamrażalnikiem.

Komentarz żony "to ja po 30 latach małżeństwa od 2 lat mówię zmień lodówkę ? A Kot załatwił to w rok ? FOCH"

Żeby nie było, kocha go tak jak ja, a może teraz to nawet bardziej :mrgreen:

Fakt ... Stoi na środku kuchni jeszcze nie podłączona ... ale stoi. 3/4 zabierze MoMo :kciuk:

https://photos.google.com/share/AF1QipMWDa_jPwcBm-zHIB7F5yj84K0WSBPskdhyDEqyX3T0kNGYdLyxYOrsCOpa1nMGzw/photo/AF1QipMizRc3Jjbznh-N1Mb7uxgVwohpOmT7VTbFFm4w?key=UUJTS1NNZV9Pd3hVZXdVbUV5eWQxOVVRVXdJVGFn

PS. Sierra, teraz już wiem skąd ta wanna :hura:
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 724
Wysłany: 2021-07-10, 21:11   

U mnie koty mają własną zamrażarkę,więc niech żona nie narzeka :lol: .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne