BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Mięsna obsesja
Autor Wiadomość
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-08-26, 00:43   Mięsna obsesja

Ogarnęła mnie mięsna obsesja. Juz nawet śnię o mięsie. A żeby było weselej nie jestem specjalnym mięsożercą.
Natomiast Taz bezwględnie jest. I to koniecznie w kawałkach większych lub mniejszych. Ledwie miesiąc na surowiźnie a już kręci nosem na mielone :lol: Kawał mięcha? wątróbeczka? całe większe partie ptaszyska itd? - prosze bardzo. Ale mielony cały królik - a fe
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-26, 13:00   

No to mamy tak samo...
W każdej wolnej chwili przekopuje net w poszukiwaniu jakiegoś fajnego i w atrakcyjnej cenie mięska...włażę do każdego napotkanego mięsnego, na każdym bazarze po drodze sprawdzam co tam mają ciekawego...
A Brutus uważa mielonkę za jakieś obrzydlistwo....musi być do gryzienia i żucia a nie do memłania i oblepiania ząbków
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-08-26, 13:04   

Najlepiej to mam z mężem. Jak mu powiedziałam, że kupuję bażanta to oczy mu się zaświeciły. Jak dodałam, że dla psa to prawie mnie wzrokiem zabił hahahahahaha. Musiałam obiecać, że kupię 2
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
ewka 

Barfuje od: 05.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Cze 2012
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-26, 14:36   

Odkąd barfujemy, TŻ załapuje się na wątróbkę (tylko on zdecydowanie woli ją w wersji smażonej ;)), wcześniej patrzyłam na podroby ze strasznym obrzydzeniem i nawet ich nie kupowałam ;)
 
 
Meri 

Barfuje od: 12.08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 07 Lip 2012
Posty: 863
Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 2012-08-26, 15:18   

Ja też nigdy nie byłam specjalnie mięsem zainteresowana,a teraz też wchodzę do każdej masarni i szukam czegoś ciekawego :lol: ...
_________________
 
 
 
Evva 


Barfuje od: 01/2012
Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 57
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-29, 09:52   

Ja musiałam dzisiaj wyrzucić 2 szuflady mięska, bo mi się zepsuła zamrażarka, wszystko się rozmroziło i zaczęło mocno śmierdzieć-prawie się popłakałam przy tym, a reszta rodziny się ze mnie śmiała. A to okropne przecież, wyrzucić tyle zdobytego z trudem mięsa, m.in. gęsi, eh... :-x :-/
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-08-29, 10:35   

Śmiali się? Trzeba było powiedzieć, że istotnie zabawne bo to były ICH obiady :P Zobaczyć choć przez chwilę kwaśne miny - bezcenne
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-29, 14:58   

Jezu! Tak ześmy się napracowały przy tym mięsie! Mnie też się płakać chce!
U mnie jedna szuflada w zamrazarce nie chce się otworzyć. Przymarzła na amen...ta załadowana gęsiną....W tą felerną sobotę jak pakowałam pierwsze 20kg mięsa włączyłam turbo doładowanie, żeby łądunek zmroził się zanim zaśmiardnie (moc zamrażarki 16kg/doba przy turbo, a łądunek miał być jednorazowo 40kg). Po wypadku w poniedziałek już w szpitalu prosiłąm mamę aby zmniejszyłą tę moc....wytłumaczyłam jak. Tam jest tylko jedno pokrętło. Mama potwierdziłą że to zrobiła. Po trzech tygodniach jak mi cały czas narzekali że nie mogą mięsa wyciągnąć dla psa bo wszystko posklejane na kość, pokuśtykałam do schowka (pomieszczenie gospodarcze na klatce schodowej)...i okazało się że agregat pracuje od 3 tygodni na turbo, non stop...
Teraz pytanie co z tym fantem zrobić?
 
 
Evva 


Barfuje od: 01/2012
Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 57
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-29, 17:03   

No masakra :( Trochę rzeczy jeszcze mi się udało uratować, ale co z tego, jak nie mam ich gdzie przechować teraz i to kwestia 1-2 dni, jak też zaczną śmierdzieć i będą do wyrzucenia :cry:
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-29, 17:05   

Sąsiedzi? I na superszybko serwis do zamrażary
 
 
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 713
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2012-08-29, 17:10   

Wyłączyć zamrażarkę, zostawić otwarte drzwi, powyjmować z dołu i z góry szuflady (jak się da) i czekać aż puści.
U mnie podziałało, wyjęte mrożonki wsadziłam do kartonów i przykryłam kocami, nie odmarzły.
Wersja hardkorowa przewiduje dłubanie w lodzie przy pomocy czegoś nie robiącego wielkich szkód (żeby nie zarysowało ani nie przecięło powierzchni)
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-29, 17:25   

Póki co nie mam jak (moje znacznie ograniczone mozliwości ruchowe - złamany giczoł) i gdzie przełożyć zawartości reszty szuflad (ok 50kg). Pech chce że każda szuflada od innej odgrodzona jest półką....Nie ma szans na dłubanie. Ale masz racje. Jak tylko zawartość reszty szuflad zostanie wyzarta, trzeba będzie "podmiękczyć" nieco zawartość tej jednej zaciętej i wtedy może jakoś się uda. Cholercia, tam jest niemal 20kg gęsiny! buuu
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-29, 17:45   

Evva napisał/a:
Ja musiałam dzisiaj wyrzucić 2 szuflady mięska, bo mi się zepsuła zamrażarka, wszystko się rozmroziło i zaczęło mocno śmierdzieć-prawie się popłakałam przy tym, a reszta rodziny się ze mnie śmiała. A to okropne przecież, wyrzucić tyle zdobytego z trudem mięsa, m.in. gęsi, eh... :-x :-/
Ja kiedyś w podobnej sytuacji przeszłam sie po calutkim bloku i udało mi sie znaleźć 3 sąsiadów (w tym tylko jedna zaprzyjaźniona) którym rozłożylam mięso do zamrażarek :)
I migiem kupiliśmy nową, powystawową zresztą żeby bylo tanio...działa już ze 3 lata.
Natomiast odradzam natomiast dłubanie czymkolwiek w tym lodzie, bo bardzo łatwo zrobić dziurkę, a wtedy już można tylko wyrzucić zamrażarkę.
Ja odmrażam i zamrażarkę i lodówkę suszarką do włosów, konsultowałam z "naprawiaczami" i powiedzieli, że się nie uszkodzi suszarką.
Poza tym, wyjęlam z zamrazarki szuflady i mam same pólki (jest tylko ta dolna szuflada, bo tam jest takie "kanciaste" miejsce, z zakamarkiem :) ). O wiele większa pojemność wtedy jest.
 
 
Evva 


Barfuje od: 01/2012
Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 57
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-29, 21:50   

No ja już wolałam nie ryzykować, bo pod wieczór i to pozostałe mięsko zaczęło tak 'pachnieć', że w całym garażu (tam stoi zamrażarka) było czuć... Pies dostał na kolację koźlęcinę, która mi się najładniej prezentowała i nawet nie śmierdziała za specjalnie, i po kilkunastu minutach biegunka :-( On jednak za wrażliwy jest...
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-30, 14:35   

Ewa, trzymam kciuki żeby już więcej zamrażarka nie sprawaiała problemów. Przecież to nówka sztuka!
Zaczynam się trząść o moją....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne