BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Barfujący seniorzy
Autor Wiadomość
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-10, 14:21   

Ja tutaj widzę jeden poważny problem logistyczny
"Pewnym problemem jest logistyka leczenia, bo kot jest 350 km ode mnie, a rodzice to biedni emeryci. "
Sasanko, myślę, że powinnaś napisać, w tym wątku i w wątku na miau, skąd jesteś, i poprosić o polecanie weta w okolicy zamieszkania rodziców.
Bo nie wydaje mi się, żebyś była w stanie przekonać miejscowego weta do leczenia wg Twoich zaleceń :( poza tym, powinnaś dopytać o dobrego weta odUSG (kiepski potrafi znaleźć nieistniejące choroby, a nie zobaczyć tych co są).
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-10, 19:50   

Ja nie odniosłam się do leku Glipizide, bo zupełnie nie znam tego preparatu i nie słyszałam, żeby któryś z moich znajomych kotów cukrzycowych był nim leczony. Skoro dagnes pisze, że może on wywołać bardzo nieciekawe skutki uboczne, to lepiej zrezygnować z jego podawania, tym bardziej, że diagnoza nie jest w 100% pewna. Możliwości jest tak naprawdę kilka i warto poprowadzić diagnozę rzetelnie.
Kazia wspomniała o USG, ale jak dalej sama twierdzi nie jest łatwo znaleźć dobrego specjalistę. W każdym razie warto w tym celu skonsultować się z weterynarzem polecanym w rejonie zamieszkania rodziców, a nawet pojechać gdzieś dalej jeśli to okaże się konieczne.

Sasanko, co do karmy Renal, mam nadzieję, że powyższe wypowiedzi skutecznie Cię do niego zniechęcą, mam nadzieję, że rodziców również.
 
 
Sasanka84 

Dołączyła: 07 Lip 2012
Posty: 5
Wysłany: 2012-07-15, 15:16   

Witajcie,
Przepraszam, że się nie odzywałam. Jestem teraz u rodziców i dam im przeczytać Wasze wypowiedzi. Kot mieszka w Bielsku-Białej.

Odezwę się jeszcze, dziękuję za zaangażowanie.

Sasanka
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 07:50   Jak żywić, kiedy nawala i trzustka, i nerki?

Pytanie od znajomej, która być może zarejestruje się sama tutaj. Kot norweski leśny, kastrat, 16-letni z przewlekłą niewydolnością trzustki zdiagnozowaną niedawno. W tej chwili jest na diecie trzustkowej - dostaje gotowane mięsko i enzymy trzustkowe. Ale w morfologii wyszła też wysoka kreatynina - z tego co pamiętam blisko 3. Jak żywić takiego kota?

A.

Podaję wyniki morfologii:

AST(GOT) 76,4 norma poniżej 55
kreatynina 2,2 - poni żej 1,8
mocznik 87,4, norma do 68,1
białko 9,5 - max, 9,4
potas 19,6, granica 18,8
test TLI 3,7 norma 12-82
witamina B12166 (norma 300-800)

Będe miała po południu skan, to wstawię więcej. Bardzo proszę o poradę. To tatuś mojej Frygi, jeden z najstarszych NFO w Polsce.
  Zaproszone osoby: 1
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-08-08, 12:01   

agal, pewnie dagnes i Sihaya się odezwą i pospieszą z fachową pomocą.

Ja mam nerkowego kota i mieliśmy chwilowy (mam nadzieję) problem z trzustką, ale raczej ostry niż przewlekły, więc wtedy postępuje się pewnie nieco inaczej niż przy problemie przewlekłym.

Tak się składa, że podobno problemy z trzustką mogą wystąpić u nerkowców (choć jak zrozumiałam, u wspomnianego kota to problem z trzustką pojawił się pierwszy) i tej kwestii poświęcony jest m.in. wątek na świetnej stronie, bardzo pomocnej dla opiekunów nerkowców, do której link załączam (jest po angielsku) poniżej. Jest tam wzmianka o diecie (choć to może za duże słowo w tym wypadku, bo są to raczej ogólne wskazówki) dla kota nerkowego z problemami trzustkowymi.

http://www.felinecrf.org/pancreatitis.htm

Jest napisane m.in., że dobrze jest przejść na system karmienia „częściej a mniej”.

Poruszona jest też kwestia tłustości diety. Generalnie zasada w żywieniu jest taka, że nerkowce mają tłustszą dietę, a trzustkowcom zazwyczaj zaleca się dietę uboższą w tłuszcz. Aczkolwiek w przypadku kotów, nie jest to takie oczywiste i nie jest udowodnione, że tak jak w przypadku ludzi czy psów tłusta dieta ewidentnie szkodzi trzustce. Dlatego raczej indywidualnie należy tu podejść do każdego futrzaka obserwując jego samopoczucie i analizując kolejne wyniki badań. Na ich podstawie trzeba umiejętnie dobierać ilość tłuszczu w diecie tak, aby z jednej strony nie obciążał on nadmiernie trzustki, a z drugiej, aby nie zmniejszać go na tyle, aby musiało zastąpić go białko, które w nadmiarze obciąży nerki.

Ja np obserwując mojego nerkowca mam wrażenie, że jemu zbyt tłusta dieta nie służy, co jest pewnym problemem.
 
 
Greps 

Dołączyła: 08 Sie 2012
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 12:50   

Dzięki za link, zaraz zajrzę.
To, co służy trzustce (chude białko) niekoniecznie lubią nerki. I to jest właśnie problem takich kotów (nie napiszę brzydko "przypadków").
U Grepsa najpierw została ustabilizowana trzustka - chude, gotowane mięso i enzymy trzustki zrobiły swoje i kocisko zdecydowanie ma się lepiej. Gdyby nie nerki, trzymalibyśmy się takiego jedzenia, bardzo dobrze kotu służy. Od czasu do czasu do mięsa dodaję troszeczkę oleju z orzechów (smak) i raz w tygodniu trochę gotowanego na miękko żółtka (jedno na spółkę z kotką). Nie mam sumienia podawać ciągle tego samego, rozmaitość w miarę możliwości powinna być.
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-08-08, 13:28   

Ta zalinkowana strona jest skarbnicą wiedzy przede wszystkim dla opiekunów nerkowców . Jesli niestety do niego dołączyłaś, to warto systematycznie ją pod kątem nerkowym podczytywać. Co do diety kompromisowej dla nerkowców i trzustkowców w jednym, sama jestem bardzo ciekawa, jakie rozwiązania byłyby tu skuteczne i najmniej szkodliwe dla kota.
Sprawa jednak chyba nie jest prosta, ale miejmy nadzieję, że dziewczyny pomogą, coś doradzą.
A jesteś pewna, że te nerki już zaczynają siadać (wiek to uprawdapadabnia). Nie ma takiej opcji, żeby to była kwestia odwodnienia?
Co wyszło na USG?
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-09, 08:17   

A tu obiecane wyniki:




A.
  Zaproszone osoby: 1
 
Greps 

Dołączyła: 08 Sie 2012
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-09, 08:29   

Dzięki, Agnieszka, za wstawienie skanów.
USG pokazało niezbyt ładny obraz trzustki, przewodów żółciowych i wątroby. Wg wetki "żółte" pochodne kapryśnej trzustki.
Dwa dni temu badanie "palczaste" pokazało b.ładny brzuszek, bez zgazowania itd. Kolejna kontrola za 2 tygodnie - tym razem powtórka USG i badania krwi.
Pacjent w dobrej formie (odpukać), apetyt i humor dopisuje, i jak na razie z tego się cieszymy.
Najtrudniej z trafieniem w "środek" z dietą. Teraz mam przeplatać chude mięso i Renal, wszystko podawane z enzymami trzustki. Wiem, że ta dieta dziwna, może nawet trochę bez sensu, ale zobaczymy, co pokażą wyniki.
Wielkie dzięki za wszystko.
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-10, 08:07   

Moje koty (i dzieci ;) ) niestety robią się coraz starsze (choc ja ciągle młoda :D ). Najstarszy, Dafcio, nie barfuje, choćby bardzo chciał. Niestety każda karma - poza Urinary - powoduje, że w ciągu 1-2 tygodni dostaje zapalenia pęcherza. Nie będę już eksperymentować, Dafcio ma 13,5 roku blisko, rok temu z trudem wyprowadziłam go z kolejnego zapalenia pęcherza, niech tak zostanie. Ale z wielką radością barfują pozostałe moje starsze koty - Fryga 11,5, jej córka Milva 9 (z haczykiem), Sydney 7,5.
Badania krwi wykonywane do niezbędnych zabiegów i operacji wykazały wysoki poziom kreatyniny (na granicy lub powyżej 1,8). Nasz barf - wg kalkulatora ma białko w dolnej granicy normy - czy coś powinnam zmienić w kociej diecie, żeby nie obciążać starszych nerek? Poza tym koty czują się świetnie, sikają, jedzą, tyją tylko troszkę ;)

A.
  Zaproszone osoby: 1
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-16, 09:27   

Pomoc potrzebna nadal. Greps odmawia gotowanego, odmawia jedzenia z enzymami. Kupy sie pogorszyły. Czy enzymy można podawać rozpuszczone w wodzie strzykawką? Czy funkcjonowanie nerek może wpływać na trawienie? Pomóżcie kobitki.

A.
  Zaproszone osoby: 1
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-08-17, 02:52   

Greps napisał/a:

za 2 tygodnie - tym razem powtórka USG.


Polecam zrobić USG jamy brzusznej u dr'a Marcińskiego. Przyjmuje w kilku (bodajże 4) miejscach w Warszawie.

Z dietą niestety więcej nie pomogę. Ale może poszperajcie z agal jeszcze w części barfnej chatula. Wydaje mi się, że tam kiedyś ktoś pytał o żywienie kota z przewlekłą niewydolnością trzustki. Za brzydkie kupy (rozumiem, że luźne) wydaje mi się, że odpowiada raczej trzustka niż nerki. Przy chorych nerkach, wiem, że zdarzają się częściej problemy z zatwardzeniem. Na razie nie miałam jeszcze tego typu problemów u moich kotów. A ten nerkowiec, który miał problem ostry z trzustką, kupy miał wtedy wzorcowe.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-17, 07:50   

A jak Wy podajecie te enzymy?
Ja wysypywalam te malutkie kuleczki z kapsulki, 3-4 sztuki, na wierzch jedzenia. Kot ich nie zauważal w ogole. Można też po pierwszych 2-3 kęsach wrzucić je bezpośrednio do gardla kotu.
 
 
Greps 

Dołączyła: 08 Sie 2012
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-17, 08:08   

Enzymy - ja mam Zymoral - proszek, dodawany do każdej porcji jedzenia.
USG było robione, wskazuje na trzustkę, przewody żółciowe, wątrobę (zazwyczaj jako "pochodne trzustki").
Kazia, te "kapsułki" enzymowe, mogę prosić o nazwę? Może łatwiej będzie je do "kociego środka" przemycić.
Dziś sytuacja wygląda o niebo lepiej (bez żadnej medycznej ingerencji), kocisko żebrało rano o jedzenie, zobaczymy, co będzie dalej. Być może jesteśmy skazani na zdrowotną huśtawkę.
Dzięki za posty, zawsze czekam na każdą podpowiedź.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-17, 11:54   

Panzytrat
Pangrol
http://www.doz.pl/leki/p968-Panzytrat
"Pacjenci mający trudności z połknięciem całej kapsułki lub osoby po resekcji żołądka mogą wysypane z kapsułki mikrotabletki połykać (bez rozgryzania) po zmieszaniu z miękkim pokarmem, popijając dużą ilością płynu. "
Jeszcze jest Kreon,. też chyba zawiera te minitabletki w kapsułce, ale tego nie stosowalam, więc lepiej zapytać w aptece przed zakupem.
One wszystkie mają identyczny sklad co do lipazy, amylazy i proteazy, natomiast dopatrzyląm sie, że różnią sie ilościowo (nieznacznie).
Ale od Zymeralu różnią sie ilościowo dość znacznie, są inne proporcje...więc może zapytaj weta czy mu na tych proporcjach szczególnie zależy.

A jeszcze, gdyby te proporcje jednak byly istotne, to może warto dawać ten proszek w kapsułce. Na allegro można kupic puste kapsułki, a ja zawsze zostawiam sobie puste kapsułki po lekach. I żeby taka kapsułka nie wędrowała do jelit nierozpuszczona, to czasem daje kotu lek w połówce kapsulki, wciskam taką otawrtą do gardła.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne