BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pomoc w diagnozie i interpretacji wyników - KOTY
Autor Wiadomość
buresław 

Barfuje od: 2017
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 25
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 11
Skąd: opolskie
Wysłany: 2017-06-28, 10:56   kot umiera ale jednak nie

Naprawdę nie wiedziałam co wpisać w temacie. Ja z tym moim kotem osiwieje w wieku 25 lat.
:cry:

Powoli przechodzimy na barfa...rok temu też próbowaliśmy ale oczywiście zaczęło się znowu - biegunka, taka czasem na wpół a czasem totalnie rzadka. Wymioty. Nie wiem już czy to dlatego, że mój inteligentny kot wyrzyguje wszystko co mu podam do pyska - rano dostaje genomune, łapiemy odporność przed zabiegiem sanacji, a kot kiedyś kosztował mnie u weterynarza 3500zł bo chorował...ze stresu. Ciągle muszę pilnować mu odporności bo zaraz kk, chlamydia, zapalenie płuc i inne dzikie węże. Możliwe, że specjalnie wyrzyguje za przeproszeniem wszystko co mu podam do pyska, już tak robił. Jak go "zagaduje" zaraz po podaniu leku i np dam mu szybko kawałek łososia to już nie będzie zwracał.
Nie był szczepiony, ciągle było "coś"... Po tym jak mi chorował wiem, że jestem totalnie przewrażliwiona ale dziś jak wychodziłam do pracy to zarzygał mi podłogę na wpół strawionym toth'em, który dostaje też od niedawna (wcześniej RC).
Poza tym niby ok, biega, bawi się, zachowuje się normalnie. A ja siedze w pracy i umieram ze strachu czytając o panleukopenii...
Druga sprawa to kotka, która przestała jeść. Od wczoraj zero. Zachowuje się całkowicie normalnie. Głaski, zabawa - wszystko normalnie. Ale ma na pewno do zrobienia ząbki... Ma kamień, jeden ząb wygląda na pewno źle, dziś rano sprawdzałam.
nie wiem już co mam myśleć- że koty mi właśnie umierają, czy Burek tradycyjnie ma rewolucje po barfie, czy w ogóle co ? :cry: Czy to może być manifestacja na barfa albo są koty które tak na niego reagują ? Dodam, że wymiotujący i biegunkowy Burek już nie raz miał rewolucję jelitową. Kiedyś miał również zapalenie trzustki...

ps. dodam tylko, że dwa miesiące temu Burek miał robione badania krwi z jakimś tam rozszerzeniem, żeby dokładnie przebadać i wszystko było w porządku. A robiłam mu te badania bo ...rzygał. :confused:
 
 
Basiek 

Barfuje od: 2014
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 400
Skąd: Konin
Wysłany: 2017-06-28, 12:31   

Potrzebuję pomocy w interpretacji wyników Gucia dwuletniego kocura, wykastrowanego od małego zmagający się z luźnymi lub miękkimi kupalami. :kwiatek:
Morfologia: (oznaczenie maszynowe)
WBC 4,32G/l(6,00-11,00)
NEU 2,37G/l (3,00-11,00)
NEU% 54,0 % (60,0-78,0)
LYM 1,57G/l (1,00-4,00)
LYM% 36,4 % (15,0-38,0)
MONO 0,113 G/l (0,40-0,500)
MONO% 2,61% (0,010-4,00)
EOS 0,235 G/l (0,040-0,600)
EOS% 5,44% (0,010-6,00)
BASO 0,026 G/l (0,001-0,100
BASO% 0,608 % (0,001-1,00)
RBC 10,7 T/l (5,00-10,0)
HGB 153,0g/l (90,0-150,0)
HCT 0,514l/l (0,300-0,440)
MCV 48,2 fl (40,0-55,0)
MCH 14,3pg (13,0-16,0)
MCHC 297,0 g/l (310,0-360,0)
PLT 348,0 G/l (180,0-550,0)
Albuminy 37,8 g/l (26,0-46,0)
ALT (GPT) 66,1 U/l (1,00-91,0)
alfa-Amylaza 664,0 U/l (10,0-1850,0)
AP - fosfataza alkaliczna 20,0 U/l (1,00-140,0)
AST (GOT) 31,6 U/l (1,00-59,0)
Białko całkowite 79,9 g/l (57,0-94,0)
Bilirubina całkowita 3,33 umol//l (0,010-5,50)
Cholesterol 4,53 mmol/l (1,80-6,50)
CK-kinaza kreatynowa 173,0 U/l (50,0-690,0)
Fryktozamina
Wynik 284,9 umol/lm(190-,0-365,0)
Interpretacja W przypadku insulinoterapii na dobrą kontrolę leczenia cukrzycy wskazuje stężenie fruktozaminy w zakresie 350-450 umol/l
GLDH 2,13 U/l (0,010-6,00)
Glukoza 5,03 mmol/l (3,05-6,10)
GGTP <0,100 U/l (0,010-5,00)

Kreatynina 142,0 umol/l (1,00-168,0)
LDH 154,2 U/l (160,0-1050,0)
Lipaza (DGGR) 12,8 U/l (0,100-26,0)
Mocznik 7,15 mmol/l (5,00-11,3)
Trójglicerydy 0,570 mmol/l (0,060-1,14)
Chlorki 110,0 mmol/l (110,0-130,0)
Fosfor nieorganiczny 1,32mmol/l (0,800-1,90)
Magnez 0,910 mmol/l (0,600-1,30)
Potas 3,87 mmol/l (3,00-4,80)
Sód 150,0 mmol/l (145,0-158,0)
Wapń 3,21 mmol/l (2,30--3,00)
Stosunek albuminy/globuliny 0,898 (0,500-1,10)
Globuliny 42,1 g/l (19,0-66,0)

Profil trzustkowo-jelitowy
TLI W toku. ug/l (12,0-82,0)
Kwas foliowy 5,47 ng/ml (9,40-30,0)
Wit. B 12 990,0 pg/ml (900,0-2800,0)
Interpretacja : Obniżone stężenie kwasu foliowego wskazuje na występowanie achorzenia proksymalnego części jelita cienkiego (dwunastnicy, j. czczego) wraz z zaburzeniem wchłaniania. Wykluczyć należy niedobory żywieniowe kwasu foliowego.
Gucio obecnie mało je, schudł 670 g. w ciągu dwóch miesięcy, zrobił się śpiący, bawi się mało.
Gucio w styczniu miał robione badanie kału : pasożytów brak, wyszła E. coli ++. Nie miał podanego antybiotyku, dostawał probiotyk.
Jeśli potrzeba dokładne wyniki z badania kału to zamieszczę wyniki, gdy wrócę do domu, USG też.
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4745
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2017-07-02, 23:52   

Basiek :kwiatek:
Nie do umiem dokładnie zinterpretować wyników ale pomyślałam, że pomogą Ci wątki o IBD http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4272
i o problemach żołądkowo-jelitowych http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4566
Poczytaj możliwe że tam rozwiązanie znajdziesz.
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Basiek 

Barfuje od: 2014
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 400
Skąd: Konin
Wysłany: 2017-07-03, 01:57   

Dziękuję Shana :kwiatek: . Czytam te wątki. Tylko nie wiem czy na pewno dobrze robię skupiając się tylko na układzie pokarmowym czy może jeszcze na coś zwrócić uwagę.
Jeszcze raz dziękuję :kiss:
 
 
Dragana 


Barfuje od: 08.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 555
Wysłany: 2017-07-03, 01:59   

buresław, znajdź te badania i wrzuć do wątku z interpretacją wyników - może znajdzie się ktoś mądry, kto coś podpowie. Na pewno warto przebadać zwierzaki, jeśli widzisz, że coś się dzieje.
Myślę, że kota może stresować wkładanie mu jedzenia do pyszczka i dlatego wymiotuje.
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-07-03, 11:39   

WYNIKI MOJEGO KOTA

BARWA ZOLTA
PRZEZROCZYSTOSC METNA
GESTOSC WZGLEDNA 1,025
ODPCZYN PH 7,5

białko (+++)
urobilinogen w normie
uwagi WBC (+++)
kryształki struwitowe bardzo liczne


czy ktos doradzi jakas karme dla kota z takimi wynikami (wet orzekl SUK, po badaniu usg faktycznie cos tam bylo w pecherzu; mocz byl z nocy, stal w lodówce do rana) . WET kazał mi karmic kota tylko RC URINARY i niczym wiecej. Wolalabym cos innego, bo to smieci sa . Na dodatek kot ma uczulenie n drób
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 249
Wysłany: 2017-07-03, 13:17   

Eleta, to jest badanie paskowe i takie można raczej wyrzucić do śmietnika. Pobierz jeszcze raz próbkę (najlepiej maksymalnie godzinę przed oddaniem) i zleć weterynarzowi wysłanie jej do laboratorium. Może oznacz też na wszelki wypadek stosunek białka to kreatyniny?

To co było na forum już wielokrotnie wałkowane to to, żeby kotom z kryształami (zresztą nie tylko) nie podawać suchej karmy. Musisz je wypłukać a do tego najlepszy jest mokry pokarm i duża ilość wody. Jeżeli nie chcesz przejść na barfa który byłby najtańszą i najlepszą opcją, pogrzeb na forum w wątku z polecanymi karmami, na pewno znajdziesz coś dla siebie. Wet nie może Ci kazać, może Ci tylko zasugerować, a dietetyczne sugestie weterynarzy nie zawsze są dobre czy trafne.
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-07-03, 13:25   

hej nie ukrywam, że własnie troche poczytałam i tego RC nie chciałabym dawac - zakupiłam juz paste vetoquinol uro pet i bede dodawac do jedzenia po prostu, bo boje sie ze kotu wyskoczy jeszcze uczulenie drobiowe czyli rozdrapywanie okolic uszka (karma RC ma w swobie drob a moj to alergik). Plus dla mojego weta, to fakt ze nie pchal mi RC urinary na kilogramy ale dał 400gr i kazał sobie wieksze kupic na sieci bo bedzie taniej niz u niego.
Kocur faktycznie wiecej pije po RC ale tam jest sól wiec pewnie z tego powodu tez. Nad barfem porzadnie sie zastanawiam tym bardziej ze mam w domu teraz drugiego kota (niestety dokocenie wyszło akurat na dzien przed rozchorowaniem sie rezydenta), wiec musze czyms karmic oba - młody żre wszystko co złapie do pyska i swoje i rezydenta tez :) nie chce tylko jesc suchego na razie woli mokre i mieso. Z duzym jest ten problem, ze niestety jest rozpuszczony do potegi i jadl praktycznie tylko suchego orjesta i TOFW - mokre i mieso to baaardzo rzadko, wiekszosc dostawaly bezdomniaki jak juz postało 1 dzien. kiedys go chcialam przetrzymac i nie tknal mokrego przez 26h chodzac w tym czasie głodny bo mu nie dalam nic suchego - no i pekłam ja, bo mi go szkoda bylo

Potwora napisał/a:
Eleta, to jest badanie paskowe i takie można raczej wyrzucić do śmietnika. Pobierz jeszcze raz próbkę (najlepiej maksymalnie godzinę przed oddaniem) i zleć weterynarzowi wysłanie jej do laboratorium. Może oznacz też na wszelki wypadek stosunek białka to kreatyniny?

chyba nie paskowe bo dostalam zdjecie wyglada jak z mikroskopu i widac na nim kryształki,

 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 249
Wysłany: 2017-07-03, 15:12   

Dostałaś zdjęcie spod mikroskopu dlatego, że lekarz na miejscu wrzucił sobie próbkę i spojrzał co tam jest. Rozpiska laboratoryjnego badania moczu jest dłuższa, bardziej szczegółowa i wygląda trochę jak rozpiska z badania krwi, Ty pewnie dostałaś świstek wyglądający jak paragon. Też się na to nacięłam przy pierwszym badaniu moczu i też widziałam zdjęcie z mikroskopu.

Jeżeli chodzi o przestawianie na mokre to spróbuj stopniowo. Możesz nawet dodawać trochę sosiku z whiskasów czy innych świństw, bo one mają dużo dosmaczaczy i koty często za nimi szaleją. Ja tak leciwego już kota ze złymi nawykami przestawiałam najpierw na lepsze puszki a później na barfa. Trochę to zajęło, ale teraz je czyste mięso bez mrugnięcia okiem. Kluczem jest tu jednak odstawienie suchej karmy i powinnaś to zrobić jak najszybciej.
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-07-31, 11:00   

hej wracam do tematu mojego chorego Rudzielca. 2 tygodnie temu powtórzone wyniki pokazały ze kryształków nie ma i PH spadło do 6,5. W miedzyczasie kot był karmiony RC urinary mieszanym z jego zwyklym suchym 1 raz dziennie, pozostałe 2 posilki to puszki i mieso - nie ukrywam ze pchane troche na sile, bo z talerza nie ruszy je jedynie podane z reki . Rozpusta w biały dzien, ale wazne ze je... wody nie jestem w stanie w niego wtłoczyć w zaden sposob - widze ze pije ale na pewno mniej niz zalecana dawka. Do tego raz dziennie pasta zakwaszająca
Po wynikach okazało sie tez ze nadal jest białko w oczu ale to podobno normalne przy stanach zapalnych (przypominam ze u kota stwierdzono SUK i jakies smieci w pecherzu, pełno kryształków struwitowych i PH bylo 7).

wczoraj zebralam siuski i zbadalam sama w domu bo kupilam paski - bialko jest nadal i PH znowu 7 (ograniczyłam RC ) - nie wiem co z kryształami, moge zawieźć do weta jeśli jest taka potrzeba. Czy to ze ph skoczylo do 7 tzn ze jest znowu gorzej (siuski z rana, ale kot w nocy cos tam podjadł suchego bo zapomnialam schowac) ??
kupiam tez urinovet zeby podawac kotu on jest bardziej naturalny ale patrzac na PH nie wiem czy nie za słaby ? moze lepiej jednak urinopet ?
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 249
Wysłany: 2017-08-01, 00:11   

Margot w wątku o chorobach dolnych dróg moczowych pisała, że podwyższone ph przy diecie zbożowej to norma.

Natomiast Shana w tym samym wątku pisała, że
Cytat:
lepiej żeby było pH 7 bo przy pH poniżej 6 mogą tworzyć sie nierozpuszczalne szczawiany, które usuwa sie tylko operacyjnie
Dobrym pomysłem będzie go po prostu przeczytać od deski do deski - http://www.barfnyswiat.or...der=asc&start=0

Może dobrze byłoby dać kotu odetchnąć, odstawić suche (tak długo, jak długo będzie dostępne i kot będzie o tym wiedział raczej nie będzie chciał jeść niczego innego, skoro chrupki lubi) i pozwolić organizmowi samemu dojść do stanu równowagi na mokrym jedzeniu i nieco zwiększonej podaży wody.
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-04, 18:03   

kto mi pomoze to doczytac bo zaczynam panikowac

barwa zólta
ciezar 1,025
ph 6,5
glukoza brak
ketosny sladowe
urulobinogen w normie
bilirubina nieobecna
białko test weryfikacji (nie wiem co to znaczy)
azotany brak
erytrocyty brak
leukocyty obecne
osad
nabłonki plaski nieliczne
nablonki okragle 0-1
leukocyty 3-5
pasma dliczne
bakterie dliczne
krusztaly szczawianu wapnia dliczne
bialko w moczu 0,2

zanioslam siuski do labolatorium dla ludzi i takie cos mi wyszlo i nie wiem czy sie martwic ze nadal jest zle czy co, bo juz nie wiem co robic :( bardzo Was prosze o pomoc bo tydzien temu wet mowi ze krytszalow nie ma a tu kurde jednak sa, do tego bialko i te pasma :( jednego zwierzaka juz kedys stracilam przez zaniedbanie weta
co roic - zakwaszac nadal ? kot je troche suechego dopludnia, tyle zeby przyrylo dno miseczki i pozniej 2 posilki miesne ; pije strasznie mało - kiedy sam siedzial w wannie i sie dopominal teraz wanne oopuje nowy kot (od miesiaca go mam) i duzy jak widzi małeo to dochodzi; poza tym mam w domu regulana wojne, tluka sie warcza fucza i piszcza


potwora dziei poczytam watek dokladnie; z jedzeniem jet ten problem ze mały piernicza z obu misek i ze swojej i z duzego, ile bym nie nalozyla to pozera wszystko, duzy nieprzywykly domokrego przyjdzie powacha i odchodzi - efekt koncowy jest taki ze jak nie dopilnuje zeby zjadł karmiac go z reki to nie zdazy zjesc bo maly mu wtranzoli. maly za to unika suchego wiec wiem ze jak zostawie je dopludnia to duzy zje cokoliwek. boj sie ze jak mu odstawie calkiem suche to bedzie chodzil glodny do 17 zanim a nie wroce do domu...
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 249
Wysłany: 2017-08-06, 00:05   

eleta napisał/a:
; poza tym mam w domu regulana wojne, tluka sie warcza fucza i piszcza


Możliwe, że to jest powód problemów Twojego kota.

W moczu są szczawiany które musisz wypłukać. Mój kot miał dość podobne wyniki badań moczu i udało nam się to wszystko zwalczyć przechodząc na barfa i nie podając żadnych specyfików (tylko białko wciąż jest, ale on ma chore nerki). Sucha karma w tym nie pomoże i będzie tylko pogarszać sprawę. Musisz znaleźć jakieś rozwiązanie, to ty znasz najlepiej swoje koty, jesteś z nimi na co dzień i wiesz jak na co reagują. Może spróbuj je rozdzielać na czas swojej nieobecności? Tak, żeby rezydent mógł się swobodnie poruszać po swoim terenie, miał dostęp do miski z mokrą karmą/mięsem, wody i kuwety (nowy kot oczywiście też musi mieć to zapewnione)? Masz dwie kuwety czy jedną? Spróbuj też dopajać kota strzykawką, nawet niewielkie ilości dziennie tak podanej wody bardzo wiele dają.
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-07, 09:15   

Od jutra zaczne małego zamykac w sypialni jak bede wychodziła z domu, trudno ... Kuwety mieli dwie ale praktycznie i tak korzystali tylko z jednej wiec ta druga zlikwidowałam. Moze jakies rady jak sprawiec zeby sie dogadały ? Za tydzien wyjezdzam na 4 dni na urlop w tym czasie oba moje koty beda z kotami siostry (znaja sie juz i spedzały razem czas, choc przez pierwszy dzien dwa zazwyczaj zdarzaja sie kotłowaniny) - moze duzemu cos wyciszajacego kupic ? jakas paste albo cus ? co myslicie

Próbowalam go dopajac - parskał i prychał, do tego cos tam gadał sobie pod nosem, a na koniec schował sie pod lozko i nie chcial stamtad wyjsc przez kilka godzin. Pozniej jak widzial ze ide do niego to uciekał od razu pod wyrko :(
Kupilam pasty muliwitaminowe miamora - daja mu do talerzyka sama zjada az sie kurzy, jak podleje woda to on wtedy tego nie tyka. Probuje wiec po troszeczku, mocze mu lapki zeby sobie to zlizał, siedze na podlodze i gadam do niego podajac mu co chwile na palcu troche tej ciapy z wody
 
 
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2654
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-10, 08:42   

eleta, jeśli koty są w konflikcie to muszą mieć dwie kuwety, i to nie stojące obok siebie, tylko najlepiej w dwóch skrajnych miejscach mieszkania, albo chociaż w rożnych pomieszczeniach. Nieważne, czy korzystają z jednej czy z dwóch. Chodzi o komfort psychiczny. Każdy z kotów musi wiedzieć, że nawet jeśli w tej używanej kuwecie antagonista się zabunkruje do usranej śmierci, to zawsze na luzie można pójść za potrzebą do drugiej.
To samo tyczy się innych artykułów kociej potrzeby - jedzenie, woda, bezpieczne kryjówki, miejsca do spania, miejsca do obserwacji. Wszystkie te rzeczy muszą być co najmniej x 2 i w takich miejscach, by koty korzystając z nich jednocześnie nie musiały "wpadać" na siebie. Mogą korzystać z nich razem, tak jak z rzeczonej kuwety - ale wtedy to jest ich wybór, a nie przymus, i samo to rozładowuje olbrzymią część napięcia między kotami.
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 151
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne