BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Jak przestawić psa na BARF?
Autor Wiadomość
Gabriela 

Dołączyła: 17 Sty 2017
Posty: 3
Wysłany: 2017-01-18, 10:18   

Witam. My z naszym psem dopiero zaczynamy barfować i w związku z tym chciałabym prosić o radę. Przeczytałam,że najlepiej zacząć karmienie od żwaczy. Poszukałam co to są te żwacze i znalazłam,że wołowe żołądki,no więc zakupiliśmy u rzeźnika taki żołądek. Potem dopiero doczytałam,że to jest pewna część żołądka i to jeszcze najczęściej podaje się w suszonej formie ;p i zostałam z 3 kilowym żołądkiem. Czy mogę w pierwszych dniach podać ten żołądek,tylko go np zmielic,czy odlozyc na później i kupić ten suszony?
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1571
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2017-01-18, 10:21   

Gabriela, żwacze mają być surowe z treścią, a nie suszone, musisz więcej doczytać na tym forum :)
 
 
Gabriela 

Dołączyła: 17 Sty 2017
Posty: 3
Wysłany: 2017-01-18, 12:40   

To może taki cały żołądek przejdzie ;-)
 
 
Snedronningen 
Ekspert

Barfuje od: 06/2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 2840
Wysłany: 2017-01-18, 16:40   

Podziel ten żołądek i zacznij od niego. Spira ilość psów na tym forum od żwaczy nie zaczynała i się udało bez problemów. Więc skoro już masz cały żołądek to go po prostu podaj i nie martw, że coś robisz nie tak. Grunt żeby psu smakował.
 
 
 
Gabriela 

Dołączyła: 17 Sty 2017
Posty: 3
Wysłany: 2017-01-29, 19:27   

Dobry wieczór. Nadszedł czas,żeby przejść z naszym szczeniakiem na BARF. :-D Czytałam już trochę tego forum,ale chciałabym uzyskać konkretną odpowiedź. Czy przed pierwszym dniem karmienia surowizną wskazane jest zrobić szczeniakowi(4 miesiące) 24 godzinna głodówkę? :roll:
 
 
Snedronningen 
Ekspert

Barfuje od: 06/2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 2840
Wysłany: 2017-01-29, 21:53   

Nie ma takiej potrzeby. Tym bardziej przy 4 miesięcznym psie.
 
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4748
Wysłany: 2017-01-30, 12:58   

U 4-miesięcznego szczeniaka to głodówka nawet jest niewskazana i ja bym ją odradzała.
_________________
Jestem czasowo nieobecna na forum, nie odbieram pw ani e-maili. W sprawach administracyjnych, technicznych i moderatorskich proszę zwracać się do gpolomskiej.
 
 
Mikasa08 

Dołączyła: 25 Kwi 2018
Posty: 8
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-05-01, 09:44   

Today is the day. Przywozimy naszą małą weimarkę (4 miesiące) i właśnie też zamierzałam zacząć od "wyczyszczenia" przewodu pokarmowego. W hodowli dostanie śniadanie i chciałam, żeby do końca dnia nic już nie jadła, a od jutra żwacze.

A wy tu mówicie, że to głupi pomysl... :( serio, barfowe źródła informacji są okropnie sprzeczne.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 425
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-05-04, 11:59   

Mikasa08,
wyobraź sobie, że 2 letniemu dziecku robisz taką "oczyszczającą dietę". No niebardzo. Takie psie dziecko musi mieć z czego budować swój dziecięcy organizm.
A druga sprawa - masz dostęp do ekologicznych żwaczy, np baranich? Bo jeśli chcesz karmić żwaczami krów z hodowli przemysłowej, to więcej zaszkodzisz niż pomożesz.
Oba moje psy przeszły na BARF bez etapu głodówki i żwaczy i nie było z tym żadnych problemów. Żwacze dostają tylko jako suszone smaczki i są to wyłącznie żwacze jagnięce. Wystrzegamy się wołowych.
Ważne, by mięsa wprowadzać stopniowo, po jednym gatunku, by wyłapać ewentualne alergie.
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
Mikasa08 

Dołączyła: 25 Kwi 2018
Posty: 8
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-05-05, 12:00   

Kilka dni za nami i idzie tak bezproblemowo, że aż się boję, że coś robię źle. Początek żwaczami, dodana mielona wołowinka i też okej. Niedługo zacznę dodawać podroby. Znalazłam tylko drobiowe, to chyba lepiej nie podawać ich od razu z wołowym posiłkiem, tylko osobno, co nie?

Na razie też w ogóle nie daję kości, ale mała zajada się skorupkami z jajek, dodaję też troche oleju z łososia do tego wszystkiego. Nie chcę jej za szybko tym wszystkim zarzucić. Jak nie poje na razie warzyw czy owoców, to nic się nie stanie? Martwie się, że może jej brakować witamin czy błonnika.
 
 
magdaZ 

Barfuje od: zaczynam
Dołączyła: 11 Cze 2018
Posty: 9
Skąd: JeleniaGóra
Wysłany: 2018-06-12, 13:44   

Dzień dobry :)
Bardzo przepraszam jeśli odpowiedź na to pytanie już padła, a padła na pewno tylko szperam, szukam i nie widzę, a nurtuje mnie to wielce. .. czy dawkę zarełka oblicza się biorąc pod uwagę aktualną wagę psa i z tego procent, czy wyciągac procent z maksymalnej wagi, którą osiągnie w dorosłym życiu? Pieseł ma chyba 14 miesięcy i waży 30 kg. Szlachetny mieszaniec ;) ale myślę, że 35 kg to maks. dostaje 600g ale pochlania to w minute i później ma wzrok wygłodnialego stwora, jak tylko zauważy jakis ruch w kuchni. Pozdrawiam
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 425
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-06-13, 13:18   

magdaZ, witamy na Forum :kwiatek:
Koniecznie zajrzyj do Powitalni, wrzuć fotki pieseła.
Co do Twojego pytania:
dagnes napisał/a:
Jedni podają 10% wagi szczeniaka, inni 2-3% docelowej wagi, jaką szczeniak ma osiągnąć w dorosłości. W rzeczywistości ani jedna metoda, ani druga nie musi prowadzić do wyliczenia prawidłowej porcji. Moim zdaniem szczeniakowi w tak wczesnym wieku najlepiej jest nie wydzielać pokarmu, tylko dawać tyle ile chce zjeść i obserwować, bo to czas najintensywniejszego wzrostu i on potrzebuje teraz naprawdę bardzo dużo jedzenia (jeśli zbytnia zachłanność prowadzi do przejadania się i np. wymiotów, to wiadomo, że trzeba zmniejszyć porcję). Uważne obserwacje doprowadzą cię do oszacowania właściwych rozmiarów porcji dla pieska. Nie trzymaj się kurczowo żadnych procentów, bo możesz tym zaszkodzić psu.

Twój już nie jest w fazie intensywnego wzrostu, ale i tak z wypowiedzią Dagnes się zgadzam w 100%. Każdy pies jest inny. Sama mam w domu dwie suczki, mieszańce, o podobnej wadze, w podobnym wieku, a jedna je prawie 2 razy tyle co druga i znacznie od niej tłuściej, by utrzymywała wagę i nie wyglądała jak szkieletor ;-)

Zaczynasz więc orientacyjnie od tych %, a potem ustalasz dawkę indywidualnie na podstawie obserwacji - czy pies nie chudnie lub za bardzo nie tyje. Jeśli ciągle głodny, zwiększ porcje, może dotłuść? Nie piszesz jak karmisz, zastanów się, czy nie za chude mięsko? Początki to zawsze delikatne eksperymenty. Powodzenia.
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
magdaZ 

Barfuje od: zaczynam
Dołączyła: 11 Cze 2018
Posty: 9
Skąd: JeleniaGóra
Wysłany: 2018-06-14, 07:59   

Dzień dobry. Bardzo dziekuję za cenne odpowiedzi. Może faktycznie za chude mięso, niestety dopiero czekam na dostawę od barfiaków, a póki co to indyk, wołowina..to co dostępne.
Taka mnie refleksja naszła na temat liczenia, suplementów, bilansowania.. czy jak ktos karmi gotowanym to też tak mocno stara się zbilansować posiłki wdg.kalkulatora, czy dają jak leci?
I jeszcze jedna rzecz jeśli mogę :) Jak traktować w procentach mięso zwane "wołowina indyk z kością"?
Jako kości? Cholerka trudne to jest. Ale pies na nieszczęsliwego nie wygląda, wcina wszystko z zapałem, energii ma tak spokojnie na dwa psy, więc może dietka mu odpowiada. :)

Pozdrawiam
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 425
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-06-14, 14:06   

Gotowane powinno się skomplementować jeszcze bardziej, ponieważ podczas obróbki termicznej mięso traci na wartości, niektóre aminokwasy ulegają zniszczeniu. Niedobory mogą wyjść dopiero po latach w postaci chorób oczu, serca, kośćca, padaczki itp., a nawet problemów behawioralnych. Beztroska właściciela może go kosztować sporo monetek, jeśli będzie chciał wyprowadzić psa na prostą.
Ale oczywiście - nie wszyscy suplementują. Silny psi organizm długo potrafi maskować problemy zdrowotne. A dumny właściciel będzie trąbił w około, że "on tak od lat karmi i pies ma dobrze".

Co do
magdaZ napisał/a:
"wołowina indyk z kością"
to nie pomogę. Sama nie kupuję moim zwierzakom mielonek, wyłącznie mięso w kawałkach albo nawet części tuszy jakości human grade. Jeśli to produkt dobrej jakości, powinien być opisany procentowo - ile czego zawiera.
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
magdaZ 

Barfuje od: zaczynam
Dołączyła: 11 Cze 2018
Posty: 9
Skąd: JeleniaGóra
Wysłany: 2018-06-14, 14:16   

I właśnie moja beztroska i podejmowanie decyzji zanim impuls pt. "weź pomyśl, przeczytaj, mądrzejszych posłuchaj" poskutkowalo zamrażarka wypełniona po brzegi miksem pt. Wołowina indyk z kością. Firma wydawała się profesjonalna, opis jedzonka - wołowina i indyk z kością - a to niespodzianka ;-) Może jakoś się tego pozbede, po troszkę. Póki co karmienie spędza sen z powiek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne