BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pomoc w diagnozie i interpretacji wyników - KOTY
Autor Wiadomość
aiqing 

Dołączyła: 04 Sty 2018
Posty: 35
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-08-29, 19:35   

Chciałam się podzielić najszczęśliwszą wiadomością dzisiejszego dnia. Otrzymałam wynik PCR w kierunku FIV, moja Kitusia go nie ma, wynik jest negatywny :-D
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4907
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-08-29, 19:44   

Super :kwiatek:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-02, 13:34   Kłopoty Zuzanki

Dzień dobry.
Chciałabym poprosić o obejrzenie i skomentowanie wyników badań mojej 3-letniej Zuzanki; okazało się, że mamy problem z nerkami :(((
Zuzanka jest ze mną od roku; pierwsze badania zrobiłam od razu na początku (krew i mocz, załączam w tym poście). Według wet. były w porządku - a ja byłam jeszcze zbyt mało wyedukowana, bo teraz wcale mi się takie "w porządku" nie wydają: np. wysoki fosfor, niski ciężar moczu (czy mam rację?...)

Oto te pierwsze badania, sprzed roku:



 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-02, 14:06   Kłopoty Zuzanki

W tym roku na wiosnę profilaktycznie powtórzyłam badania; okazało się, że Zuzka ma podniesioną kreatyninę :((( Mocz też taki sobie. Oj była rozpacz... :cry:
Zrobiłyśmy USG, oznaczenie SDMA, powtórne badania krwi i moczu. Niestety - o pomyłce raczej nie ma mowy, z nerkami dzieje się coś niedobrego.

Od końca czerwca jesteśmy na barfie nerkowym (mój debiut, więc jeszcze nie wiem, jak mi wychodzi; kalkulatora używam, na pewno wrzucę przepisy i będę prosić o sprawdzenie).
Uwaga: jesteśmy na barfie 3/4, tzn. na dobę 3 posiłki to barf, 1 posiłek to puszka (40g). Wolałabym dawać samo mięso, ale dziady-koty nie lubią monotonii; puszki uwielbiają, nie mam serca odmówić. Zuzka często przy mięsie marudzi, zjada na raty, trzeba za nią łazić z miską, a nawet uciekać się do drastycznej metody sypnięcia zmielonym chrupkiem :o

Po dwóch miesiącach na mieszance nerkowej mamy kolejne badania, zrobione kilka dni temu.
Załączam cały zestaw; wyniki krwi przepisałam do tabelki, łatwiej je porównać.
Będę bardzo, bardzo wdzięczna za wszelkie komentarze. Czekamy z Zuzanką.

USG:




SDMA:




KREW (ostatnie 3 badania):




MOCZ (ostatnie 3 badania):

 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 516
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-09-03, 12:03   

skawec :kwiatek:
przede wszystkim nie dzieje się nic strasznego, wyniki nie są wcale takie złe. Trochę sprzeczne. SDMA sugeruje, że coś może się dziać, ale USG temu zaprzecza. Robiłaś badanie obrazowe u dobrego specjalisty/operatora czy po prostu u swojego weta? Nie każdy radzi sobie z odczytem obrazu, może warto poszukać kogoś polecanego?

Badanie moczu sprzed roku wygląda na robione metodą paskową - wobec tego wyników nie można w ogóle brać pod uwagę. W tegorocznych tylko raz macie za niski ciężar. Czy mocz był na pewno łapany po nocy, pierwszy, poranny?

Dobrze, że na wszelki wypadek przeszłaś na BARF nerkowy, wrzuć koniecznie przepis do oceny. Jeśli podajesz jednocześnie puszki, utrzymuj w mieszankach standardowy poziom sodu (u nerkowców zaleca się jego obniżanie, ale ponieważ podajesz puszki, to skakanie pomiędzy różnymi stężeniami będzie niekorzystne).

Zuzanka ma trochę za wysoki hematokryt. Jesteś w stanie dodawać jej więcej wody do jedzenia, by lepiej się nawadniała?

Podsumowując - masz nieznacznie podniesioną kreatyninę i SDMA, ale żadne pozostałe badania nie wskazują na nerki, mocznik wręcz wzorowy, fosfor w normach dla zdrowego kot, białko i we krwi i w moczu ok.

Monitoruj kicię, profilaktycznie zrezygnuj z kości w mieszankach, puszki wybieraj te niskofosforowe. Za kwartał powtórz badania. Ewentualnie rozejrzyj za nefrologiem, który oceni sytuację obiektywnie. Nie robiłabym żadnych gwałtownych ruchów i na pewno nie wpadała w rozpacz ;-)
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-05, 19:01   

Anilina, bardzo dziękuję za Twoją wiadomość - i to tak optymistyczną! :)
Już dopisuję szczegóły.

USG zrobione u weta, tak. Natomiast ciężko mi powiedzieć, na ile jest w tym dobry; rok temu zmieniłam gabinet. Zuzka była bardzo spokojna, badanie trwało 5-10 minut, obejrzana z obu stron. Dość sumiennie się przyglądał i bez pośpiechu; tyle mogę powiedzieć. Jeśli znajdę specjalistę w Krakowie, na pewno powtórzę badanie.

Ostatni mocz był złapany rano, około 4-5 godzin po jedzeniu. Przedostatni chyba nawet bardziej na czczo; a trzeci nie pamiętam :| będę zapisywać. Co zauważyłam od samego początku, to Zuzanka dość dużo sika na raz. Ogólnie moje Dziewczyny sikają 3-4 razy na dobę (każda); ale "porcje" Zuzanki są ze dwa razy większe niż Szoszki-Dudusia.

Jeśli chodzi o wodę, to oprócz tego, co w jedzeniu, każda dostaje dodatkowo ok. 100 ml dziennie, dodawane po 25 ml do czterech posiłków; nauczyłam je jeść takie "zupy".
Ale ostatnio przez miesiąc wakacji było u nas tak gorąco, że jadły mniej, 3 razy - więc i wody trochę mniej.

Nasze puszki urozmaicające to aktualnie Terra Faelis na zmianę z czymś innym (Grau, Catz Finefood, Animonda Carny, Wild Freedom).

Jesteśmy teraz na kilkudniowym wyjeździe, więc trochę ograniczone możliwości odpisywania; przepisy podam już po powrocie.

Jeszcze raz bardzo dziękuję :kwiatek:
No i - czekamy na więcej! Jeśli tylko ktoś znajdzie chwilę, by nam coś doradzić, na pewno przeczytamy w skupieniu, i to trzynaście razy ;)
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 516
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-09-06, 09:18   

skawec,
badanie USG 5-10 minut to "takie sobie". U Titki trwało i trwało ;)
Jeśli nie jesteś jakoś specjalnie zżyta ze swoją wet, zastanów się, czy nie warto skonsultować się gdzieś indziej. W wątku z polecanymi weterynarzami opisałam moje doświadczenia z lecznicą w Krakowie, może zechcesz sama ich sprawdzić: https://www.barfnyswiat.o...er=asc&start=15

Nie kupuj Terra Faelis. Kiedyś ta karma była super, ale teraz jadą już na zdobytej opinii. W niej praktycznie same podroby, już się nie chwalą dokładnie opisanym składem, bo nie ma czym. Przepłacasz.
Obniżoną wartość fosforu ma obecnie Feringa ale tylko dwa konkretne smaki: kurczak z dynia i królik z pasternakiem
Do niedawna kupowałam też CFF Purr, ale producent również się popsuł, bo fosforu deklaruje już nie 0,15% a 0,17-0,25 (zooplus jeszcze nie zmienił informacji). Jednak skład wciąż o niebo lepszy niż terry.
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-10, 14:14   

Anilino, dziękuję Ci za rady; z obu z pewnością skorzystam.

"Retinę" i tak planowałam odwiedzić i sprawdzić, bo wciąż poszukuję dobrego weta, i ich między innymi miałam na uwadze.

Mój aktualny wet. i tak jest w fazie testów i rozpoznania; niby od roku korzystam, ale trudno powiedzieć. Na razie tylko się chipowałyśmy, było pobranie krwi parę razy i to jedno usg, więc o zżyciu raczej nie ma mowy; choć nasz p.doktor sympatyczny jest, spokojny i wzbudza zaufanie. Przy podejrzeniu PNN ma utarty wzorzec postępowania (Ipakitine, karmy nerkowe), ale też nie forsuje tego na siłę. Powiedziałam, że można zrobić odpowiednie mieszanki, i on na to ok. Barfa nie bardzo zna, ale nie krytykuje z góry.

Co do Terra Faelis to racja; kupiłam ją tak z rozpędu, potem patrzę i - zaraz zaraz, a gdzie MIĘSO?? Bo kupiłam akurat INDYKA i KURCZAKA, i tam faktycznie tylko podrób :\
Z tego co piszą w polskim zooplusie, jest mięso w smaku WOŁOWINA (28%) oraz KRÓLIK (tu aż 75%). Bardzo "nierówne" te karmy...
 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-10-03, 07:03   

Dzień dobry.
Załączam wyniki drugiego USG Zuzanki, zrobione tym razem w Retinie przez dr Justynę Mazur:



Podobnie jak poprzednie USG, to również nie wykazało zmian w nerkach. Na moje pytanie, czy może to być niewydolność (uwzględniając jeszcze badania krwi i moczu), usłyszałam, że raczej nie :tup-tup:
Mimo to nadal się trochę niepokoję; kreatynina jednak jest na granicy/podwyższona, no i z moczem różnie. Weci uparcie każą zakwaszać UroPetem, ale póki co nie podaję. Myślałam o pokrzywie, ale ona z kolei działa moczopędnie, a siki Zuzki i tak są duuuże. Będziemy się badać regularnie, oczywiście.
Zastanawiam się natomiast - trzymać się nadal diety nerkowej, czy nie??

* * *

A teraz jeszcze - hm - NIESPODZIANKA:
Przy tzw. okazji dowiedziałam się, że Zuzka-Łobuzka ma wadę serca :-| ale ponoć może z nią żyć długie lata (oby, oby!). Póki co, mamy tylko monitorować, czyli badanie raz na rok. Poniżej opis i komentarz - może ktoś ma dłuższe doświadczenie z takim przypadkiem??



Z góry dziękuję za wszelkie komentarze i rady.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 516
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-10-03, 14:30   

skawec,
to ci niespodzianka... Jakbym siebie widziała kilka miesięcy temu - weszłam do Retiny z psem, któremu puchł nos, wyszłam z psem z dwoma wadami serca :lol: taki śmiech przez łzy.

Dobra informacja jest taka, że nerki w porządku. Jeśli dobrze interpretuję opis, to kitka ma problemy z dziąsłami? Stan zapalny? To zdecydowanie może być przyczyną podwyższonej kreatyniny i na tej dolegliwości powinnaś się skupić. Przewlekłe stany zapalne mogą w przyszłości wpłynąć na organy wewnętrzne, w tym nerki.

Co do wady serca - wspomagająco stosuję u psicy suplementację tauryną + L karnityną + koenzymem Q10. Ale ja mam ponad 20 kg sucz i inne wady, więc to tylko taka sugestia, że może warto poczytać.

Czasem się zastanawiam, ile % populacji psów i kotów ma różne przewlekłe schorzenia, a ile z nich jest kiedykolwiek wykrywanych. Moją Lolę osłuchiwał już niejeden wet, przechodziła kastrację, przed którą powinna być dokładnie zbadana.. a wada została wykryta przez przypadek. Ile jest takich zwierzaków, które nigdy nie zostały zdiagnozowane..
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
scarletmara 


Barfuje od: 01.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 1344
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 2018-10-06, 11:35   

zrobiłam wczoraj badanie krwi moim futrom (ciężko u mnie o kompleksowe badanie krwi :(każdy dodatkowy parametr płatny osobno bo rozsyłaja to po róznych labach a u siebie robią tylko podstawowe parametry). Wyniki wklejam poniżej i proszę spojrzyjcie na nie i podzielcie się swoimi uwagami. Oczywiście wyniki konsultowałam z wetem ale mam do niego ograniczone zaufanie (to nie mój stały wet, byłam u niego pierwszy raz i jeszcze sama nie wiem co o nim myśleć) i na pewno bede je jeszcze konsultowała z moją stałą opiekunką w klinice. Ale ja nie znam sie na tym praktycznie wcale i Wasze uwagi będą dla mnie bardzo cenne. Acha koty niestety nie były na czczo do badania :(



 
 
skawec 


Barfuje od: 09/2015
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2015
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-10-08, 00:27   

Anilina napisał/a:
skawec,
[...] Jeśli dobrze interpretuję opis, to kitka ma problemy z dziąsłami? Stan zapalny? To zdecydowanie może być przyczyną podwyższonej kreatyniny i na tej dolegliwości powinnaś się skupić. Przewlekłe stany zapalne mogą w przyszłości wpłynąć na organy wewnętrzne, w tym nerki.

Ooo, to nie wiedziałam - dziąsła i kreatynina?... (że niebezpieczne dla wnętrza kota to wiem).
Ale że problem się pojawił, to racja; tym razem widoczny gołym okiem. Zęby czyściłam Zuzance w grudniu zeszłego roku, potem używałam niebieskiego płynu Maxi/Guard, ale niewiele to dało - dość szybko znowu pojawił się osad i zaczerwienienie.
Ostatnio zatem płynnie przechodzę z wątku nerkowego na stomatologiczny, w przerwach podczytując o odczynie moczu, hej-ho! Na razie polewamy dziąsła szałwią oraz miziamy szczoteczką (TAK! zrobiłam to... myję Kotu zęby. Sic! :confused: )
Zobaczymy, jaki będzie rezultat tych żmudnych poczynań.
Nieustająco pozdrawiamy :kwiatek:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne