BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pchły i kleszcze
Autor Wiadomość
Szary 


Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Sie 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-07-02, 12:51   Re: Melaflon

dagnes napisał/a:


Teraz stosuję wyłącznie ziemię okrzemkową i wygląda, że jest dość skuteczna. Obserwuję to głównie na kotach sąsiada, bo mój Pedro tylko w naszym ogrodzie siedzi i baaardzo rzadko łapie kleszcza. Natomiast łażące wszędzie kocie rodzeństwo sąsiada przeżyło istny najazd kleszczy w tym roku. To jakaś masakra co się dzieje :evil: .


Dzieki :kwiatek:
A powiedz, prosze, ile tej ziemi w przyblizeniu wychodzi dla jednego kota w sezonie? (Nie wiem, ile kupic.)
Przy okazji zapytam o zdanie na temat chemicznej obrozy Seresto. (Na pierwszy rzut oka wydaje sie byc nietoksyczna. Choc, jak to z chemia bywa, za pare lat moze okazac sie, ze substancje tam uzyte sa np. rakotworcze...)

A w swoim ogrodzie stosujesz jakas antykleszczowa "zapore ogniowa" w postaci roslin przez przebrzydle pajeczaki nielubianych (Kocimiętka faassena, wrotycz, lawenda, rozmaryn, złocień dalmatyński, czosnek)?
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-07-03, 10:28   

podobno częste koszenie też bardzo ogranicza występowanie kleszczy w ogrodzie
 
 
Szary 


Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Sie 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-07-03, 17:30   

Tak, dzieki, one niechetnie siedza w niskiej trawie, bo tam zmiejszaja sie ich szanse wlezc na zwierzaka czy czlowieka. Pytam o rosliny, bo chcialoby sie bardzo miec obszar zupelnie wolny od kleszczy, nie musiec wyczesywac koty i sprawdzac, czy sie cos nie przyczepilo na skorze. :)
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-14, 22:24   

A czy takim kosmetycznym/ dla ludzi olejem neem można psa traktować? Matka coś kupiła, ale zanim się dowiem, czy to "ludzki" czy weterynaryjny, miną kolejne 2 tygodnie...
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 317
Wysłany: 2019-06-07, 13:17   

jak tam u Was w tym roku z kleszczami???

u mnie na początku wiosny było okropnie. Kleszcza wyciągałam nawet z odbytu (na wierzchu na szczęście...) i nawet był w pyszczku, na podniebieniu. Ale ten był martwy jak go usunęłam.
Prawdopodobnie Mruczek zlizał go z sierści. Ciekawe czy taki kleszcz (połknięty, albo po prostu w jamie pyszczkowej - ustnej :mrgreen: ) ma szanse wyrządzić szkody...podejrzewam, że umiera z braku tleniu.

U nas na wsi ludzie dziwni są....wysypują popiół z pieca wprost na pole sąsiada.. :confused:
i mój Mruczek (kot wsiowy - wychodzący) stale sie w tym tarza, normalnie kilka razy dziennie - widzę, bo to jest na wprost mojego domu, a to pole to teren naszego tygrysa, spędza tam całe dnie.

I wyobraźcie sobie, że odkąd się w tym tarza - odtąd nie przynosi do chałupy kleszczy :mrgreen: Czyżby popiół działał jak ziemia okrzemkowa????
Czy to nie zaszkodzi jego skórze? Bo jeśli tak, to wezmę się ... i ... i uprzątnę ten popiół.

Druga sprawa
Mruczek często do domu przynosił kleszcze, które potem (chodzące - żywe) znajdowałam na podłodze, nawet na kanapie.
Czy taki kleszcz może sie rozmnożyć, nie wiem...założyć gniazdo mi w chałupie?
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 317
Wysłany: 2019-06-07, 13:18   

dubel
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-17, 11:31   

Nie wiem jak popiół, ale dziś przeczytałam na fb w grupie Raw o obrożach z nieszlifowanego bursztynu, podobno działa "sierść jest naelektryzowana i kleszcz dostaje kopa małym prądem"
Jak nie jestem fanką ozdób na kotach, tak naturalne bursztynowe "obroże" mnie zachwyciły. Oczywiście mówię o kotach wychodzących pod nadzorem opiekuna.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 187
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-06-26, 17:41   

..Asia.. napisał/a:


I wyobraźcie sobie, że odkąd się w tym tarza - odtąd nie przynosi do chałupy kleszczy :mrgreen: Czyżby popiół działał jak ziemia okrzemkowa????
Czy to nie zaszkodzi jego skórze? Bo jeśli tak, to wezmę się ... i ... i uprzątnę ten popiół.

No właśnie Feliks wychodzący na spacer na smyczy bardzo lubi się tarzać po pseudotrawnikach - pod warunkiem, że sa wysuszone tak jak teraz przy tej pogodzie. pseudo, to znaczy tam, gdzie nie rośnie trawa. tez się zastanawiałam, czy to jego sposób na uzupełnienie ziemi okrzemkowej, może za mało jeje stosuję...

Potrafił się też kiedyś wytarzać, no może raczej wyłożyć w kuwecie, na bardzo drobnym żwirku...

Może to normalne jest???

"Idę" poczytać o tych bursztynowych ciekawostkach, dzieki, małga. Miau :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne