BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 230
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-08-16, 12:57   

Witaj, jest jeden wątek o hiperkalcemii w dziale barf dla kotów chorych i szczególnej troski może coś ci się przyda z tego wątku https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=5420.
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 19
Wysłany: 2019-08-25, 18:03   

Moja Mela, kotka z przwlekłą niewydolnością nerek i leczona na nadciśnienie jest żywiona od 1,5 roku BARFem, z dobrymi rezultatami. Niestety, od jakiegoś tygodnia, półtora, zrobiła się apatyczna i śpi większość czasu. Tzn budzi się na posiłki, chwilę posiedzi i kładzie się spać. Chyba jutro zabiorę ją do weterynarza, ale sama nie wiem, co powiedzieć. Innych objawów nie ma. Je nieźle, tzn jakieś 95% porcji. Skubała trawę i wymiotowała trawą, w końcu jej zabrałam (bo ona nie potrafi się za bardzo odkłaczać górą). Takie niespecyficzne objawy, zwłaszcza jak na starego, mało aktywnego kota, ale oczywiście jako "mama" nerkowca widzę w tym problemy nerkowe. Inna możliwość to tęsknota za moją mamą, która wyjechała na wakacje.
Doradźcie mi proszę, co mogę poradzić, tudzież jakie badania zlecić poza krwią. Niedawno miała kontrolne USG nerek i echo serca, nie stwierdzono postępów choroby.

Będę wdzięczna za sugestie.

A przy okazji napiszę, że jeśli czyta to ktokolwiek z diagnozą nerkową i zastanawia się nad przejściem na BARF, serdecznie polecam. Co jak co, ale dałyśmy Meli prawie 2 lata szczęśliwego życia.
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 230
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-08-26, 08:44   

Witaj ja kota nerkowego nie mam, mój ma problemy gastryczne: ibd, teraz zapalenie trzustki, mój tak je trawę jak coś go tam w brzuszku podrażnia i potrzebuje się zwymiotować, choć czasami po prostu skubie i nie wymiotuje, więc u was może to tylko kłaki, z badań może USG jamy brzusznej?-jelita, żołądek wątroba, może trzuska?-ale to tylko dobry operator, choć u was to i tak pewnie nie trzuska. Powodzenia.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 866
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2019-08-26, 11:11   

malk,
zrób standardowo profil nerkowy z trzustkowym.
Jeśli ciągnie ją do trawy i dużo wymiotuje, to czuje jakiś dyskomfort. Czy w wymiotach zauważyłaś jakąś krew? Profilaktycznie podałabym większą dawkę psyllium do 2-3 posiłków na udrożnienie jelit i poza tym trochę glutka z siemienia lub kory wiązu na załagodzenie podrażnienia w przełyku/żołądku.
My mamy tak mamy ;-) Niby nic się nie dzieje, a coś jest nie tak z zachowaniem kota.
Dobrze, że jesteś czujna. Instynkt rzadko myli. Ale to może być coś drobnego, jak zakłaczenie np. Warto jednak sprawdzić poziom mocznika i pozostałe parametry z krwi, byle bez nadmiernej paniki :kwiatek:
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
Dom Tymczasowy Kocinado
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 19
Wysłany: 2019-08-27, 13:05   

Dzięki, Anilina i drapad!

Byłyśmy u weterynarza, czekam na wyniki krwi. Weterynarz mówiła, że objawy nie wskazują na nerki. Mela wydawała się jej bardziej nerwowa. Mocz badałyśmy niedawno, był w miarę ok.
Po wizycie myślę, że albo to stres, albo pojawiły się jakieś problemy ze stawami. W chodzie trudno mi coś zaobserować, bo to ślepy kot, więc chodzi powoli i ostrożnie. Ale nagle przestała się wdrapywać na barierkę na balkonie, no i mniej się wdrapuje/zeskakuje na kanapę. Weterynarz dała jej zastrzyk przeciwbólowy, żeby sprawdzić, czy pomoże. Wieczorem i w nocy faktycznie była bardziej aktywna, choć i tak nie tak bardzo, jak zwykle. Martwi mnie, że jeśli problemem jest po prostu ból związany ze starczymi zmianami, to nie będzie jej jak pomóc bez obciążania nerek :(
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 866
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2019-08-27, 13:20   

malk,
można pomóc bez obciążania nerek. Też mam dwóch seniorów, już mniej ruchliwych, "niedoskakujących" do blatów, które wcześniej nie stanowiły problemu. Oba z PNN. Do tego psa ze zwyrodnieniem kręgosłupa. Wszystkie suplementowane Boswellią.
Jeśli we krwi wszystko będzie w normach, upewnij się, czy kupa jest ok, bo z moich doświadczeń to zwykle zalegający kłak psuł futrom humor. Podaj psyllium czy mielone siemię lniane - nie zaszkodzi, a trochę oczyści jelita "na wszelki wypadek".
A potem poczytaj w internetach o Boswellia Serrata i jej działaniu na stawy i bóle reumatyczne - u mnie w domu czyni cuda.
Na BŚ temat Boswelii pojawił się przy okazji chorób immunologicznych tutaj: https://www.barfnyswiat.o...light=#12575010 bo ma też działanie immunomodulujące.

Więc głowa do góry ;-)
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
Dom Tymczasowy Kocinado
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-27, 19:28   

malk, jak wyniki? Czy kotka je ostatnio tyle samo co zwykle?

Mam podobną sytuację, nerkowy emeryt, ślepy więc raczej chodzi niż biega, w tym roku jakby nie wyszedł z zimowego snu. Kontrola lekarska i diagnoza, z którą jestem skłonna się zgodzić: wiek. Ale... okazało się, że kot odzyskuje żwawość, gdy zjada mniej :) Serio. Gdy zje dużo zaraz idzie spać i wstaje dopiero na kolejny posiłek. Gdy zje mniej, jest sprawniejszy, bo nie jest obciążony trawieniem zbyt dużego posiłku. Metabolizm mu tak zwolnił. Muszę teraz tylko wyczuć ile mu dawać, by zachować równowagę. Oczywiście nie oszukuję się, wiek zrobi swoje.
Swoją drogą upał jak na porę roku też nie ułatwia.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Chandni 


Wiek: 27
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 115
Wysłany: 2019-09-07, 21:54   Dziwne badania kotki

Mam mętlik w głowie. Ok 2 tygodnie temu zawiozłam kotkę na nieplanowane badanie do weta, bo zostawiła mi dziwne plamki na kolanach oraz zwróciła jedzenie z całego dnia.

Ze względu na to, ze to była niedziela, badania wykonaliśmy na maszynce u weta. Wyniki co najmniej dziwne, nie wiem jak do tego podejść. Dodam, że kotka bardzo się stresuje, całe badanie w premedykacji. Po powrocie i całkowitym otrzeźwieniu pojawiła się krew w moczu. Wg weta ze stresu, badania moczu wykonane w tym samym tygodniu. Juz zamieniłam skorupki na cytrynian, mała od weta dostała pastę uro pet (czytałam wiele złego o niej, ale na razie podaje..)

Nasza doktor jest na urlopie, nie mogę wykonać porządnych badań małej dopóki nie wróci (już nie chcę jej narażać na niepotrzebne stresy a siebie na koszta, bo badania i tak będę powtarzać w labie)

Co jeszcze mogę zmienić w mieszankach oprócz zamiany skorupek na cytrynian?
W ten obniżony drastycznie sód nie wierze, mała miała badania w marcu i było wszystko ok. Nie zmieniałam suplementów ani mieszanek.

Krew:

ALT: 125 (norma 20-107)
białko całkowite: 75 (norma 57-78)
Chlorki: 108 (107-120)
fosfor: 5,5 (3-6,8)
Glukoza: 155 (71-148)
Kreatynina: 2,2 (0,8-1,8)

potas: 4,2 (3,4-4,6)
sód: 138 (337,931-358,621)
wapń: 9,7 (8-11,12)
BUN: 31,1 (17,6-32,8)


MOCZ:

ph: 7,0
białko: nieobecne
ciężar: 1,043
erytrocyty: obecne
leukocyty: 3-5
erytrocyty 3-5
bakterie: nieliczne
kryształy fosforowo-amonowe: liczne

pomocy :(
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 866
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2019-09-09, 14:34   

Chandni,
a jak morfologia kotki i hematokryt? Nie jest przypadkiem odwodniona?
Jakie masz przesłanki ku temu, by podejrzewać problemy z nerkami? To młoda dziewczyna?

Jeśli kotka jest z tych strachajłów, bardziej doszukiwałabym się problemów z pęcherzem na tle nerwowym (SUK).

Podawaj dużo wody do jedzenia, najwięcej ile kotka będzie tolerować. Domyślam się, że dopajanie jej nie wchodzi w grę. Może uda Ci się jednak nawodnić ją przez jedzenie. Idealnie, gdyby tak jeszcze dostawała herbatkę z pokrzywy: https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=477

Dużo ruchu, zabaw. Kryształy się rozpuszczą. Najpewniej to one podrażniają pęcherz, cewkę i powodują krwawienie. Z zakwaszaniem moczu uważaj, żeby nie przegiąć w drugą stronę. Ja zamiast chemikaliów do zakwaszania moczu używam mączki z owoców dzikiej róży, która zawiera duże ilości naturalnej witaminy C. Tylko nie jest ona zbyt chętnie jedzona przez koty, warto wypróbować na pojedynczej porcji.

Unikaj stresowania kotki, podawania leków na siłę. Przemycaj co się da w czymś smacznym, żeby jadła z własnej woli.

Próbowałaś u niej działania Feliway?
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
Dom Tymczasowy Kocinado
 
 
Chandni 


Wiek: 27
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 115
Wysłany: 2019-09-12, 18:58   

Anilina, dziękuję za odpowiedź. Przepraszam, że tak późno odpisuję żale nie dodała się moja odpowiedź wcześniej.
Morfologii nie daliśmy rady zrobić, krew zbyt szybko zastygla. Mogła być odwodniona bo była naczczo, do premedykacji nawet zabraliśmy jej wodę przed wyjazdem. Jest młoda, ma dopiero 2 lata ale w usg wet stwierdził jakieś zlogi śluzowe :niewiem:
Po pokrzywie ma odruch wymioty. Staram się ją dopajac 3x5ml, ale czasem dostaje mniej. Do nas ma inne nastawienie, niedługo planuje poradę behawiorysta, może on nam pomoże.
Do zakwaszabia wcześniej stosowalismy witc, ale mała też miała odruch wymiotny. Pastę je chętnie, raz na 2 tyg będziemy sprawdzać mocz, w badaniu z tego tyg też wynika, że ma trochę podwyższone pH (7).

Mmay feliway friends, ale kupiłam tylko jeden. To jest zdecydowanie za mało, musiałabym kupić 4 a w tej cenie wolę zaprosić behawioryste. Od wczoraj stosuje beaphar spot on.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 866
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2019-09-13, 09:48   

Chandni,
behawiorysta, byle sprawdzony, to zawsze dobry pomysł. Feliway Friends nie działa. Wypróbowywałam, pytałam też behawiorystki. Jeśli już to tylko Classic, z feromonem F3.
W przypadku kota lękowego mogę Ci też z czystym sumieniem polecić książkę J. Galaxy - Kocie Mojo. Bardzo fajnie opisuje tam problemy kotów bojaźliwych i wyjaśnia, jak zaaranżować powierzchnie dla takiego kota, jak z nim postępować.
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
Dom Tymczasowy Kocinado
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne