BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kącik wkurzonego barfera
Autor Wiadomość
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5336
Wysłany: 2019-09-10, 23:45   

Sierra :kwiatek:
Oj to masz problem...
Myślałaś o sterylizacji albo o potomstwie??
Rujka kotki jest bardzo uciązliwa i może powtarzać sie często.. prowadząc do wycieńczenia.
Może trzeba jej dać coś na powstrzymanie? Albo partnera.... :love: :love:
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2019-09-11, 14:09   

Sierra, współczuję!
Miałam tą wątpliwą przyjemność przechodzić rujkę u Ostary w tym roku. Dwukrotnie. Nie dała mi szansy nawet umówić sterylki pomiędzy...
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 153
Wysłany: 2019-09-12, 07:21   

Sierra będzie rozmnażania, tylko dlatego jeszcze jej nie umówiliśmy na cięcie.

Na szczęście dzisiaj było już dobrze - wieczorem wykończona Siercia padła. Ja za to zostałam nazwana sadystką za zabronienie głaskania i przytulania „na pocieszenie”, a jako jedyną formę kontaktu odpuszczałam zabawki. Może i brzmi to podle, ale kot mi się mniej męczył! Szkoda, że do domu wróciłam dopiero na koniec i nie opierniczyłam chłopaków wcześniej.

Po za tym paskuda była tak zajęta darciem się, że zapominała o jedzeniu. Lada moment wizyta u weterynarza, potwierdzanie najlepsiejszej kondycji dziewczyny (niezbędne do krycia) i krycie... a u Sierry kość kością kości pogania! :banghead:

Plan na najbliższy tydzień - zagłaskać kota na śmierć, w końcu można, i karmić samym tłuszczem, niech tyje :twisted: .
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 417
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-09-13, 14:13   

dzisiaj moja siostra zadzwoniła wkurzona, że jej koleżanka, która miesiąc temu się przeprowadziła z domu do mieszkania chce wydać dwa dorosłe koty, bo sobie z nimi nie radzi!! i ma już dosyć!! Standardowe zachowanie kotów, którym zmieniło się otoczenie i na dodatek ograniczyło przestrzeń życiowa (już oczywiście nie wychodzą) - sikają gdzie popadnie, drapią, rozkopują ziemie w kwiatach i itp. Wielka miłośniczka zwierząt, która zamiast zmierzyć się z problemem, to woli się pozbyć zwierząt!!! Przecież to nie zabawka!!! Ciekawe, czy chore dziecko tez by wydała??!!! Przepraszam za tą ilość wykrzykników, ale strasznie bulwersują mnie takie zachowania
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 551
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-14, 10:04   

Uważam, że dobrze robi i tak powinien robić każdy, kto dostrzega problem, który go przerasta. Oczywiście zakładając, że znajdzie im dobry troskliwy dom, a nie po porostu odda byle komu byle się pozbyć problemu. I zakładając, że widzi w tym problem zwierząt kochających swobodę, a nie jest to tylko dla niej problem zniszczonych nowych rzeczy... Na szacunek zasługują osoby, które potrafią zorganizować się tak, by wszyscy byli szczęśliwi. I wiem, że sporo jest takich ludzi. Jednak jeśli ktoś tak naprawdę nie jest gotów opiekować się zwierzakiem, lepiej niech go odda tym pierwszym.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 153
Wysłany: 2019-09-19, 16:47   

Sierra chyba dostała znowu rujkę :banghead: .

Osobiście nie wiem czy walić głową w mur, pochlastać się czy oskórkować tą zboczoną łajzę :twisted: .

Dzisiaj wieczorem MUSZĘ zmusić Księciunia do uregulowania papierów Sierry (czy wiecie, że rok to za krótko aby znaleźć czas na opłacenie składki w związku? No, to już wiecie :twisted: ) oraz ostatecznego wybrania KOCURA :twisted: .
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 551
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-19, 21:48   

komu się kot zrzygał barfem na głowę ręka w górę :-D (wszystkie inne zwrotki to przy tym drobnostki ;-) )
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Artoo 

Barfuje od: lato 2017
Udział BARFa: 50-75%
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2017
Posty: 244
Wysłany: 2019-09-20, 05:07   

przy tym pH nic fajnego.
Skóra i włosy przeżyły?
_________________

Homo Sapiens - brzmi dumnie, a myślenie nie boli
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 551
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-20, 09:13   

nie wypaliło mi dziury w głowie ;) ale wypłukiwania kawałków mięsa z włosów nie zapomnę...
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
KaiKai 


Barfuje od: 01.10.2017
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 280
Skąd: Graz-Jastrzębie
Wysłany: 2019-09-30, 18:29   

Może z barfem to nie ma wiele wspólnego ale moja kotka SUMA została by wyprana w pralce automatycznej. Nie wyobrażam sobie sytuacji bym to martwe ciałko wyciągnął z pralki! W dodatku z mojej winy!! Chyba sepuku by było.

Wracam załączam pralkę i dosłownie cudem widzę kocią mordkę w pralce...ja pierdole, cudem spojrzałem w to okienko pralki! :(
Ja by nie wyłoniła się zza tych materiałów była by martwa i wyprana .


Jestem wkurzony na siebie bo o mało co nie zabiłem młodej kotki.
Ja sobie nie wyobrażam sytuacji > tu pranie a tu martwy wyprany kot wśród prania.

Teraz sprawdzam każde pranie :-/
Choćby nic widać nie było wertuje każda rzecz.

Się wkurzyłem że w taki prosty sposób mogłem doprowadzic do tragedii!
_________________
Próba opisu kociej qupy po karmieniu suchym pokarmem: "Na łóżku znalazłam wielką, kocią anakondę po połknięciu kozy"
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 551
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-09-30, 21:18   

Kai Kai, niestety wiem już, że nawet najbardziej uważnym osobom i najbardziej zabezpieczony dom nie gwarantują bezpieczeństwa kotu czy psu :-( niestety te stworzenia są tak zaskakujące i tak żywiołowe, a my też nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej okoliczności. Dobrze, że się skończyło szczęśliwie.
Mam duży respekt do osób, które muszą żyć z poczuciem nieumyślnego spowodowania śmierci swoich zwierząt.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 153
Wysłany: 2020-01-05, 00:23   

Od MIESIĄCA tłumaczę właścicielom, że jeden z "moich" jamników co chwile mi kuleje, a problemy z kolanami są u tej rasy czymś częstym. Reakcja? "My nic nie widzimy, proszę z nią więcej biegać, bo nam dom wieczorem roznosi". Ci sami ludzi dostają paniki na widok krawężnika, "bo kręgosłup!" :banghead: . Autentycznie mieli do mnie pretensje, że pozwoliłam dziewczynie samodzielnie wskoczyć na chodnik, krawężnik wynosił jakieś 10 cm - o mało ze mną współpracy nie zerwali :twisted: . Dopiero łopatologiczne wyjaśnienia moje i paru moich znajomych (też opiekunów zwierząt), połączone z bardzo stanowczą informacją, że oni (moi znajomi) przy takich pomysłach psiaka pod opiekę nie wezmą, pomogło wyjaśnić ludziom, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie na każdym przejściu dla pieszych psów na ręce brać. Przy schodach rozumiem - zdarzało mi się pokonywać schody z 3 psami na rękach, ale są jakieś granice!
Były też pretensje, że nauczyłam ich psa wskakiwania na łóżko... Przypomniałam wtedy, że psy u mnie biegają po kuchni-przedpokoju-łazience, a w żadnym z tych pomieszczeń nie sypiam :twisted: . Nasza sypialnia jest Sierrowym azylem, z bramką przeciwpsiom w drzwiach.


Pomijam już fakt, że podejrzewam ich o nie wyprowadzanie psa w tygodniu, bo przecież ja z nią wychodzę rano (taaa, o 9:30-10:00) i przychodzę wieczorem (18:00) :banghead: .



Ja naprawdę kocham i uwielbiam swoją pracę, ale jeśli infomuję o dowolnym problemie (a jestem szczegółowa :twisted: ), to dlatego, że szybko wykryta choroba jest łatwiejsza do leczenia :roll: . W wypadku biednej Pani Jamnikowej mam ochotę palnąć 5 kg młoteczkiem po kolanach właścicieli... Może by wreszcie dotarło do nich jaki ból dają dziewczynie w prezencie :evil: . Do mnie dociera dość wyraźnie, bo sama mam powypadkowe problemy z kolanami już pół życia :roll: .
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 403
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-01-06, 09:43   

Sierra, jak to się śmieje moja koleżanka z pracy (która pracuje w IT na zasadzie ticketów od użytkowników) "W jej pracy najbardziej przeszkadzają jej użytkownicy" ;) Nic nie poradzisz chyba poza namolnym tłumaczeniem i tłumaczeniem. Cierpliwości życzę! :)
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 153
Wysłany: 2020-01-06, 17:13   

Hebe o to to! Praca z psami (i kotami ;-) ) jest genialna... tylko po co im właściciele :twisted: ?



Ps. Ok, wiem po co... ktoś mi musi płacić, a psom słabo idzie obsługa bankomatów :twisted:
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 362
Wysłany: 2020-01-06, 22:52   

A mnie nurtuje jedno. Po co tym ludziom pies jeśli nie wychodzą z nim na spacer. Przecież spacer jest w tym wszystkim najciekawszy.
_________________
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne