BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Koty nie chcą jeść
Autor Wiadomość
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-13, 22:44   

Niestety mieszanki już się do niczego nie nadadzą jeśli masz pododawane wszystkie suple. Może jakiegoś supla właśnie nie lubi lub jakiś mu szkodzi - wszystko musicie zacząć od początku moim zdaniem, a do tego czasu już mieszanki przez zbyt długie mrożenie będą mało wartościowe.

Krótko gotowany barf (ja wstawiam do zimnej wody i jak już sie prawie gotuję to czekam 10s) może być jak kot lubi (lepsze niż puszki) - ale nie wolno gotowac z suplami i należy gotowac w małej ilości wody - bo całą wodę należy dodać do posiłku.
W jednej misce bym tego nie mieszał długoterminowo. Ogólnie przy stanach zapalnych surowe działa często bardziej drażniąco

Można też dołączyć jarrow boulardii with mos na zaburzenia mikroflory, które na pewno też macie.

opis podawania https://www.foodfurlife.c...HWDIZYuSAqNe_tc

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC3296087/
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-14, 18:16   

ten drugi link z badaniem u ludzi wstawiłem tylko po to, aby pokazać że przy pasożytach można boulardii stosować :)
 
 
anikaka 


Dołączyła: 05 Lut 2018
Posty: 58
Wysłany: 2020-01-14, 21:38   

Tu nie chodzi o suplementy ,jadł pełne mieszanki z miesiąc czasu a wcześniej czyste mięso tez około miesiąca. Dziwię sie ,że znienawidzone puszki wróciły do takiej łaski a odstawił prawie całkiem surowe.Na surowo wchodzi wieprzowe i wołowe ale to sa symboliczne ilości.Mocno sparzone mieszanki wchodzą bez problemu ale tylko z dodatkiem puchy,same be.Dlatego pytałam czy można mieszać .Czytam tu na forum ,że w gotowcach za dużo podrobów ,więc może trochę podgotowanego mięska ,można mu dorzucać.Nie sadzę aby naturalne witaminki zrobiły się szkodliwe od gotowania, inaczej cała gotowana żywność byłaby toksyczna.Najwyżej trochę ich ubędzie pod wpływem temperatury tak jak przy każdym gotowaniu.
Felek dostawał już inny probiotyk po odrobaczaniach i na razie wystarczy.Do tej pory dostawał glinkę kaolinową ,kisielek z siemienia i okrzemki.Teraz jest na enterożelu do końca tygodnia i zamierzam dać mu przerwę. Za jakiś miesiąc jeżeli nic sie nie będzie działo zrobię badanie na pasożyty i pierwotniaki. Jeżeli jednak nie będzie dobrze wybierzemy sie do gastroenterologa i zobaczymy co on wymyśli.
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-14, 22:11   

Hey temat probiotyków "kocich" był przerabiany kiedyś już na forum chyba w wątku o problemach jelitowych.

W kwestii pasozytów powiem jedno : trzymać się jednej strategii walki z nimi - czyli albo walczysz naturalnie albo chemią. Jeśli wet zaleci ponowne odrobaczenie to nie dawałbym już na pewno żadnych ziół. Na przykład jeśli po odrobaczeniu wejdziesz z czymś naturalnym niezaleconym przez weta na pasożyty - to wylęg może się opóźnić w czasie przez "niesprzyjające" warunki i odrobaczenie po 2 tygodniach nie zadziała noi pamiętaj, że często pogorszone samopoczucie po odrobaczeniu to nie jest wcale zły znak.

Jeśli dostawał bardzo długo tą glinkę/enterosgel, to również trawienie mogło źle przebiegać i kot to kojarzy właśnie z surowym.
Z wszystkim niestety można przesadzić.
Ostatnio zmieniony przez bobson 2020-01-14, 23:12, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2020-01-14, 22:49   

anikaka napisał/a:
Nie sadzę aby naturalne witaminki zrobiły się szkodliwe od gotowania, inaczej cała gotowana żywność byłaby toksyczna.Najwyżej trochę ich ubędzie pod wpływem temperatury tak jak przy każdym gotowaniu.

niektóre suplementy stają się wysoce szkodliwe - np olej Omega 3. Inne, tracą zupełnie swoje właściwości w wysokiej temperaturze - tauryna. Wiedziałabyś, gdybyś poszukała tych informacji na Forum - wszystko było opisywane.

Bobson dobrze Ci doradza - NIE WOLNO gotować mieszanek z suplementami. No ale skoro znów wiesz lepiej... Po co w ogóle pytasz, jeśli raz za razem odrzucasz rady, które dostajesz na Forum?
 
 
anikaka 


Dołączyła: 05 Lut 2018
Posty: 58
Wysłany: 2020-01-15, 00:04   

Anilina napisał/a:
niektóre suplementy stają się wysoce szkodliwe - np olej Omega 3.

ten olej kotek zlizuje ładnie sam z łyżeczki nie dodaje go do niczego a tym bardziej nie gotuję.Taurynę szczyptę dosypuję do puszek jak i do tego sparzonego.

Anilina napisał/a:
jeśli raz za razem odrzucasz rady, które dostajesz na Forum?

raczej konsultuję a nie odrzucam a to jest różnica.

bobson napisał/a:
Krótko gotowany barf (ja wstawiam do zimnej wody i jak już sie prawie gotuję to czekam 10s) może być jak kot lubi (lepsze niż puszki) -

Może nie wyraziłam się jasno.Ja barfa nie gotuję tylko zaparzam we wrzątku i tyle.Czekam aż wystygnie i razem z wodą dodawałam do puszki. Myślałam ,że tak będzie trochę bardziej naturalnie i mam kontrole nad tym co sie tam znajduje. Samego sparzonego nie chce jeść.Teraz je tylko puszki po konsultacji z Wami.
bobson napisał/a:
W kwestii pasozytów powiem jedno : trzymać się jednej strategii walki z nimi - czyli albo walczysz naturalnie albo chemią. Jeśli wet zaleci ponowne odrobaczenie to nie dawałbym już na pewno żadnych ziół.

Ja żadnych ziół nie podawałam bo one są dla kotków od 6 miesiąca. Podawałam tylko przez dwa tygodnie okrzemki i nic do nich. Wcześniej przy silnych biegunkach glinkę ale tylko doraźnie.Probiotyk w trakcie i po odrobaczaniu przez 8dni. Kisiel z siemienia dostał ze dwa razy.Teraz od soboty dostaje enterożel do końca tygodnia i przerwa. Nie mieszam wszystkiego razem.
Odczekam i zrobię badanie na pierwotniaki z wyszczególnieniem co to za cholerstwo i zobaczymy co dalej.Chciałam i chcę go karmić barfem ale kitek ma na razie inne zdanie na ten temat. Żeby było wszystko jasne ,niczego już nie mieszam.Je same puszki z wysokiej półki i skubie surowe mięso jak zechce.
A za wszystkie rady i zainteresowanie moim kotkiem bardzo dziękuję :kwiatek:
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2020-01-15, 09:44   

anikaka napisał/a:
Taurynę szczyptę dosypuję do puszek jak i do tego sparzonego.
anikaka napisał/a:
raczej konsultuję a nie odrzucam a to jest różnica

skonsultuj więc to: tauryna, jeśli nie zostanie całkowicie rozpuszczona, powoduje podrażnienie żołądka, jelit, może prowadzić do biegunek i niechęci kota do spożywania pokarmu.
 
 
kasikw 

Dołączyła: 27 Gru 2019
Posty: 12
Wysłany: 2020-01-16, 18:14   

Witajcie. Proszę o poradę czym mogę dosmaczyć mieszankę barf bo moja kotka się nie chce jej tknąć. Poczatkowo podawałam jej wołowine z solą i mączką z jajek. Jadła chętnie. Kolejna mieszanka to już wolowe mieso serce i wątroba oraz suple takie jak hemoglobina, sol, tauryna, maczka kostna oraz z jajek a takze woda. No i dupa. Jak zachecić kota bo nie wyobrazam sobie wywalić całej tej mieszanki. To moj początek barfa i chyba mam już dosć.
 
 
Artoo 

Barfuje od: lato 2017
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 19 Lip 2017
Posty: 280
Wysłany: 2020-01-16, 18:27   

kasikw,

spróbuj zgodnie z poradą jednej z najbardziej doświadczonych forumowiczek:

Hebe napisał/a:
Może jej któryś suplement nie podchodzi? Czasami koty nie przepadają za rybami (a z tranem wchodzi jak złoto) albo np nie lubią oleju z łososia - tutaj akurat u mnie wchodzi lepiej (do wieczornej porcji zawsze dodaję po trochę do każdej z misek i wtedy wciągają nosem). No i też widzę u siebie, że wolą mieszanki po przemrożeniu. Może mroź mniejsze porcje i jak Ci się uda to tego co nie zje, to chowaj do lodówki i wyciągaj później - chociaż się mniej będzie marnować. Masz szansę, żeby mniej więcej oszacować ile zjada wagowo?


Zacznij o wprowadzania suplementów pojedynczo do małych porcji BARF'a.
Niewątpliwie w pierwszej kolejności Tauryna jako niezbędna kotu i wapń zapewniający właściwy bilans fosfor - wapń.

Nasz kot np. nie toleruje smaku łososia oraz drożdży. Musieliśmy skorygować indywidualnie te suplementy zastępując drożdże czystymi witaminami z grupy B, a olej z łososia tuńczykiem.

Powodzenia ;-)
_________________

Homo Sapiens - brzmi dumnie, a myślenie nie boli

Z uwagi na osobiste wycieczki nie odpowiadam na posty małga i Sierra
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-18, 00:27   

hey

ze względu właśnie na takie problemy suple wprowadzamy jak Artoo napisał

pisząc mączka z jajek mam nadzieję, że chodzi Ci o zmielone skorupki z jajek, a nie mączkę z jajek?

co kot to różne upodobania
u Nas jedyny dosmaczacz jaki się sprawdził to właśnie drożdże piwne, ale jeśli naprawdę nie cierpi np hemoglobiny, to może to nic nie dać - dużo zależy od kota i tego jak bardzo jest rozpuszczony

jak się da to zawsze możesz dodawać część starej mieszanki do nowej
 
 
kasikw 

Dołączyła: 27 Gru 2019
Posty: 12
Wysłany: 2020-01-21, 14:05   

Hej. Z kotem sobie poradziłam. Wzięłam go na przetrzymanie. Nałożyłam wieczorem miskę i oznajmiłam mu, że ja zgłodniejesz to smacznego. Poszłam spać a rano miska pusta. z Każdym posiłkiem je chętniej więc luz! Co do mączki z jajek to oczywiście chodziło o skorupki - taki skrót myślowy :) Jajka jako żółtko jeszcze nie podawałam. Dzięki za rady z drożdżami. Mam nadzieję, że jak przyjdzie mi wprowadzić kolejne suple to już po jednym a nie na hura!

Pozdrowienia dla Was!
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-21, 16:27   

U mnie ostatni miesiąc koty jadły dwa posiłki z trzech, bo nic tylko spały, zwyczajnie im się nie chciało. Wystarczyło, że dzień zaczął się robić widocznie dłuższy i nagle wszystkie są super głodne ;)
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 412
Skąd: warszawa
Wysłany: 2020-03-08, 11:43   

Moje koty obcięły się ostatnio na łatę wołową, z której głównie robiłam mieszanki.
Najpierw myślałam, że coś jest nie tak z mięsem.
Ostatnią partię kupiłam już z taką starannością, że bardziej nie można było, mięso piękne, z najdłuższą datą ważności i też zero zainteresowania. Oczywiście od razu prawie 3 kg, bo takie piękne i świeżutkie to na pewno dobre a jak zrobię więcej, to na dłużej będę miała spokój.
W zamrażarce mam dwie duże partie mieszanek i jednego kota wolnożyjącego który przychodzi do mnie na obiadki i prawie 0 miejsca na nową mieszankę.
Powiem szczerze, że to grymaszenie szarpie mi nerwy, bo mam mnóstwo pracy, zero czasu, wyłażę ze skóry żeby kotom dogodzić, latam i wystaję w kolejkach w różnych mięsnych a potem jak widzę koty odchodzące od miski po powąchaniu to mnie trafia.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-03-08, 15:35   

to nie musi być mięso tylko przejście zima-wiosna, może po prostu są nasycone i nie chce im się jeść w ogóle? Może daj przez jakiś czas mniejsze porcje?
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 412
Skąd: warszawa
Wysłany: 2020-03-08, 20:36   

małga,

Raczej nie chodzi o porę roku a nawet powinny teraz teoretycznie jeść więcej, bo wychodzą do ogrodu.
Nie spędzają w nim dużo czasu, niemniej jednak świeże powietrze zaostrza apetyt :-)
Poza tym taki np Rudolf jest żarłokiem i lubi sobie pojeść niezależnie od pory roku.
W tym przypadku jak nie je, to znaczy, że naprawdę mu nie smakuje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne