BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przysmaki, gryzaki i drobne przekąski dla psa
Autor Wiadomość
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2017-09-26, 19:58   

ma_pe :-) , smaczki powinny być jak najmniejsze. W tym rzecz, że jak dajesz za dużą nagrodę, to 1. psu zajmuje dużo czasu zjedzenie jej, 2. pies się nimi szybko nasyci. Kiedyś też używałam łapek kurzych - głównie z uwagi na sunię na "tymczasie" która niczym nie była na spacerach zainteresowana, a łapki jakoś tam dawały radę. Swego czasu zajrzał do nas psi behawiorysta i wyłuszczył, o co chodzi. Zredukowaliśmy smaki do ilości mikro (max wielkości paznokcia małego palca, a lepiej jeszcze mniejsze) i to faktycznie się sprawdza lepiej jako motywator. Im mniej dajesz, tym pies bardziej łasy, bo pozostawiasz niedosyt. I oczywiście trenować trzeba przed posiłkiem, nawet jeśli to jest tylko "siad" i "daj łapę".
Jeśli taka zabawa będzie sprawiała frajdę Tobie i zrobisz z tego wielki cyrk, z okrzykami zachwytu i wielkim entuzjazmem okazywanym w trakcie, to i pies się wciągnie. Ważne jest nastawienie. Zależy, czy Ci zależy ;-) Też kiedyś uważałam, że Lola nie jest typem do pracy, a teraz takie wygłupy to jej ulubiony moment dnia. Przy czym u nas to zawsze jest w formie zabawy.

Do suszenia mięsa wiele osób używa z sukcesem też suszarki do grzybów (nie posiadam) po wstępnym podsuszeniu w piekarniku albo zamiast. Ale tylko do suszenia cienkich paseczków, nie fragmentów z kośćmi. W temacie kości nijak się nie wypowiem, zwyczajnie nie wiem.
 
 
ma_pe 


Barfuje od: lipiec 2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 12 Lip 2015
Posty: 77
Skąd: Opole
Wysłany: 2017-09-27, 06:03   

U nas ani małe ani duże się nie sprawdzały. Kiedyś bawilam się tak z Kapslem, nawet umiał siad i łapa, ale nagrodą nie był zainteresowany. To znaczy był, dopóki była ona w mojej zaciśnietej pięści :tup-tup: a jak już nagradzalam to wtedy było wielkie fuuujjjj (plasterki kabanosa przekrojone na pół) Czyli w sumie w tej ręce to mogłam mieć nawet wielkie nic. :roll: Na spacerze nic, ale to absolutnie nic nie jest w stanie ich zainteresować. Oprócz kota oczywiście, ewentualnie innego zająca, którego można pogonić :hura:

Tosia jest kompletnie aspołeczna i ona nawet zabawkami nie potrafi się bawić. :-/

Kapsel z ADHD, Tosia z autyzmem. :-P Zapomnij o pracy, tylko nas kochaj ! :love:

Suszarki do grzybów też nie posiadam, ale może kaloryfery dadzą radę. Suszyłam kiedyś ludzki schab co miał potem robić za szynke parmeńską i nawet się udało, więc może i smaczki mi wyjdą z kaloryfera :)
_________________
Ludzka matka Tosi i Kapsla
 
 
ma_pe 


Barfuje od: lipiec 2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 12 Lip 2015
Posty: 77
Skąd: Opole
Wysłany: 2017-09-27, 06:03   

U nas ani małe ani duże się nie sprawdzały. Kiedyś bawilam się tak z Kapslem, nawet umiał siad i łapa, ale nagrodą nie był zainteresowany. To znaczy był, dopóki była ona w mojej zaciśnietej pięści :tup-tup: a jak już nagradzalam to wtedy było wielkie fuuujjjj (plasterki kabanosa przekrojone na pół) Czyli w sumie w tej ręce to mogłam mieć nawet wielkie nic. :roll: Na spacerze nic, ale to absolutnie nic nie jest w stanie ich zainteresować. Oprócz kota oczywiście, ewentualnie innego zająca, którego można pogonić :hura:

Tosia jest kompletnie aspołeczna i ona nawet zabawkami nie potrafi się bawić. :-/

Kapsel z ADHD, Tosia z autyzmem. :-P Zapomnij o pracy, tylko nas kochaj ! :love:

Suszarki do grzybów też nie posiadam, ale może kaloryfery dadzą radę. Suszyłam kiedyś ludzki schab co miał potem robić za szynke parmeńską i nawet się udało, więc może i smaczki mi wyjdą z kaloryfera :)
_________________
Ludzka matka Tosi i Kapsla
 
 
Victra 

Dołączyła: 03 Paź 2017
Posty: 1
Wysłany: 2017-10-04, 13:18   

Lena06 napisał/a:
Co prawda psa sportowego nie mam, ale słyszałam, że niektórzy np. suszą w piekarniku wątróbkę, ozory i dają jako smaczki i nagrody :)

Ja nawet suszyłam pierś z kurczaka w zwykłej suszarce do grzybów, pocięłam na cienkie plastry i wyszło bardzo fajne, coś około 6-7 godzin u mnie to się suszyło. Suczka chętnie to gryzła. Myślę, że spróbuję z wołowiną. Jak ktoś się nie chce bawić w suszenie to są dostępne gotowe, raz zamówiłam właśnie takie (usunięto reklamę) przy okazji innych zakupów i dlatego miałam inspirację do zrobienia tego samemu i mogę to polecić.
Ostatnio zmieniony przez dagnes 2017-11-28, 12:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kiciulka85 


Barfuje od: 20.04.2016
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Kwi 2016
Posty: 34
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2018-02-27, 20:03   

A ja mam pytanie odnośnie Konga. Chodzi mi o to czm go wypełnić z produktów barfowych, żeby był na długo. Mam suczkę 8miesieczna która gryzie wszystko oprócz zabawek :cry: . Dziś przegryzła butelkę z domestosem :-( podczas mojej nieobecności . Na szczęście nic jej nie ma . Chce wprowadzić klatkę kenelową i żeby miała w niej zajecie
_________________
Moje zwierzaki:
Felicja 8 miesięcy Yorkojamnik
Noe 2lata kot rasy turecka angora
 
 
Mikasa08 

Dołączyła: 25 Kwi 2018
Posty: 8
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-06-20, 10:14   

Dla mnie bardzo kusząca jest opcja suszenia mięsa. Czy ktoś z was kiedyś policzył, ile kosztuje prąd zużyty podczas jednego suszenia porcji wołowinki? :) Interesuje mnie zarówno opcja z piekarnikiem, jak i suszarką do żywności.
 
 
magdaZ 

Barfuje od: zaczynam
Dołączyła: 11 Cze 2018
Posty: 9
Skąd: JeleniaGóra
Wysłany: 2018-06-20, 14:49   

To ja tak ni z gruszki ni z pietruszki powiem jak to wygląda u nas.
Staram sie karmić psa zgodnie z z zał.Barfa..chociaż nie jestem pewna czy to już tak wygląda ;)

Ale do rzeczy, na szkolenia, a pracujemy mocno, bo pieseł ze shronu i duuuużo rzeczy do pzrepracowania jest, zabieram w woreczek cały jeden posiłek i pakuję do saszety. Jak to akurat mielone to mniej pracy, jak jakieś inne mięsiwo to kroję na kawałki. I zżera sobie z ręki wymierzoną porcję tylko zajmuje mu to dłużej niż 5s ;p
Właściwie dajemy radę, nawet mielone żwacze raz były (nie polecam..zapach na ręce utrzymuje się dlugo nawet po myciu rąk ;) ) .
I zapas mokrych chusteczek gdzieś w plecaku albo w aucie się przydaje.
Pozdrawiamy
 
 
kreomolinka 


Barfuje od: 10.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 12 Paź 2013
Posty: 197
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-01, 10:19   

kiciulka85 napisał/a:
A ja mam pytanie odnośnie Konga. Chodzi mi o to czm go wypełnić z produktów barfowych,


Zrób pasztet, może stać w lodówce nawet 3 tyg. Najprostszy przepis:

Wątroby dowolne
mięso dowolne w stylu łopatka, udo
smalec 10 % objętości mięsnej
marchewka

Przygotowanie:
podroby do piekarnika, mięsa ugotować z warzywami
Wszystko razem bardzo drobno zmielić, wymieszać doprawić do smaku
Jeśli dajesz czosnek to dodaj do gotowania. Można suple dać do gotowej masy bez obróbki termicznej.

do poprawy konsystencji można dodawać rosołku z gotowania

Wątroby są tu bardzo istotne ponieważ dają konsystencję "do smarowania"


Jak inaczej doprawisz to pycha na kanapkę :)
_________________
Pozdrawiam,
Dorota
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne