BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
Schrodinger 

Barfuje od: 10.2016
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2016
Posty: 95
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2020-09-15, 05:44   

Roman, wiem że to trochę późno, ale lepszy jest PWE, aniżeli NaCl. Nie wiemdlaczego weci upierają się przy podaży pozajelitowej sody, zamiast dostarczyć większość elektrolitow.
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2020-09-30, 11:24   

Dzień dobry wszystkim :)
Dawno mnie nie było, czytam od czasu do czasu, ale nie piszę. Niestety, z kotami zaczęło się coś dziać i może mądrzejsi ode mnie mi pomogą. Przepraszam, że post trochę długi.

Cirdan kilka miesięcy temu zrobił się niejadkiem. Najpierw stopniowo przestał jeść barfa, później odmawiał kolejnych mokrych karm, zeszliśmy na mokry whiskas, wylizywał w zasadzie tylko galaretki i sosy, zaczął chudnąc, spróbowałam suchej i to przynajmniej jadł. Wg mojej oceny bywał głodny, tylko nie chciał jesc.

Złapał jakąś infekcję, lało mu się z nosa. Zrobiłam badania.

W maju we krwi wyszły nieznacznie podwyższone erytrocyty, hemoglobina, hematokryt.

Dodatkowo w biochemii:
Kreatynina - 1.5
Mocznik - 73
Białko całkowite - 89
Albuminy - 41

Dla mnie to wyglądało na odwodnienie, wet sugerował astmę. Kot miał nadciśnienie, dostał amodip. Miał też zaczerwienione dziąsła, cechy FORL, ale wg weta nie na tyle, żeby tłumaczyło to problemy z jedzeniem.
Dostał antybiotyk na infekcję. Przeszło jak ręką odjął.

Kot jadł byle jak, troche suchego, troche mokrego. Ale chudnąć przestał (na suchej). Na koniec sierpnia powtórzyłam badania krwi i zrobiłam badanie moczu. Krew - znowu lekko podwyższona hemoglobina, reszta morfologii w zasadzie w normie.

Biochemia:
AST - 89
Kreatynina - 2.2
Mocznik - 67
Białko całkowite - 75
Albuminy - 37

Mocz:
Gęstosc względna: 1,052
Barwa: żółta
Przejrzystość: lekko mętny
Odczyn: słabo kwaśny
Białko: 20,0 mg/dl
Kreatynina: 510 mg/dl
Białko/kreatynina: 0,1

Reszta w normie.

Zrobiłam USG nerek. Wyszło ok, lewa nerka ma “nieznaczenie poszerzoną cześć rdzeniowa w stosunku do borówek, około 2:1. Ściana narządu gładka”.

Wet dał Renal Vet, “osłonowo na nerki”, nie podałam, bo doczytałam, że ma wyłapywać fosfor, a ja przecież nie wiem, ile tego fosforu i wapnia jest w kocie.

Wrzesień:
Kota, z ustabilizowanym nadciśnieniem, i lekkim katarem (znów…) dałam do sanacji jamy ustnej, usunięto dwa zęby, trzy inne mają oznaki FORL.

Sprawdziłam wapń i fosfor (powinnam była zrobić jonogram, ale trochę chaotycznie podejmowałam decyzje w ostatnim czasie):
Wapń całkowity: 10.2
Fosfor: 3.7

Kot jest kilka dni po zabiegu, nadal słabo je (ja ciągle mam nadzieję, ze przyczyną były zęby i zaraz zacznie). Katar nie jest juz lekki, nos ma kompletnie zatkany i smarka wszędzie na potęgę.

Na wtorek mam zaplanowaną wizytę z drugim kotem, tez przedsanacyjną; jemu białko w moczu wyszło 3, mam dla niego tez w planie usg płuc (bo ma napady duszenia się), morfologię i myślę, że zrobię też jonogram. I zabiorę Cirdana, jeśli katar mu nie przejdzie sam automagicznie.

Czy powinnam zrobić Cirdanowi jeszcze jakieś badania?

Myślałam, że dowiem się, co w kocie siedzi i zrobię mu barfną mieszankę, a tymczasem po pierwsze nie bardzo wiem, co miałabym modyfikować (ten wapń?) a po drugie, jak, skoro je tak, jak je… :( Czytam nerkowe wątki, ale nie czuję się mądrzejsza.
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 565
Skąd: Lublin
Wysłany: 2020-10-05, 06:11   

Terhie, ten stały i długotrwały katar daje do myślenia - kot miał robione testy na wirusówki i są ujemne? Może warto zrobić posiew z wydzieliny?
Na przyszłość wklejaj pełne wyniki badań, łącznie z normami laboratorium, które je robiło - daje to lepszy obraz sytuacji.
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 183
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-10-05, 23:51   

Terhie, Mam kota nerkowca i ma też od 1 roku życia FORL. Miał w ciągu 8 lat, z tego powodu usuwane już 3 razy zęby.
Czy zeby są zaatakowane przez tą chorobę sprawdza się definitywnie wykonując RTG szczeki, to jest standard. Zostawianie zebów zaatakowanych przez tą chorobę to jakaś totalna głupota!!! Po co skazywać kota na cierpienie. Ból takiego zęba w stanie zaawansowanej resorpcjii ,do której prędzej czy póżniej musi dojść, nawet narkoza nie jest w stanie weliminować.!!!
Ząb zaatakowany przez Forl może z pozoru bardzo dobrze wygladać a nawet dotykany w poczatkowej fazie nie wywołuje ostrego bólu a jednak kot juz może mieć kłopoty z jedzeniem. Dlatego RTG, które pokazuje resorpcję tkanki twardej, jest konieczne. U Fuksa za kazdym razem RTG podczas zabiegu wykazywało, że jest więcej zebów zaatakowanych. Żadnemu z wetów, specjalistów od zębów, nie przyszło do głowy je zostawić.
Kiedy u mojego kota jest wznowa tej okropnej choroby, to bez silnego środka przeciwbólowego, bunondolu( opiat) nie ruszy jedzenia, mimo bardzo dobrego apetytu. Koty, które jedza chrupki mniej wtedy cierpią, bo po prostu połykają suche granulki. Karma mokra oblepia odsłoniete zakończenia nerwowe i dlatego jest znacznie gorzej tolerowana. Ponieważ Forl nawraca, więc jest zagrożeniem dla kota dopóki ma jeszcze zeby. Spotkałam sie nawet z takim podejściem u kota nerkowego, wg którego lepsza jest całkowita sanacja nawet zdrowych zębów niż wielokrotnie przeprowadzany zabieg. Nerki jak i trzustka sa bardzo wrażliwe i żle przeprowadzona narkoza moze je załatwić. Ja jednak nie zdecydowałabym się na coś takiego.
Twój kot ma bardzo dobry iloczyn wapnia i foosforu 37,2, bardzo przyzwoity sam fosfor. Kreatynina podwyższona może być z powodu zębów. Jak się z nimi zrobi porządek to najczęściej po czasie spada.
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2020-10-07, 20:41   

IzabelaW, nie, nie miał posiewu. Infekcje pojawiają mu się co jakiś czas i albo znikają same albo po antybiotyku. Ponieważ po usunięciu zębów dostał antybiotyk, to infekcja znów zniknęła. Wet mówi, żeby poczekać, czy wróci, teraz, kiedy zęby są ogarnięte, bo może to one były przyczyna.
Będę na przyszłość wklejać całość wyników, dziękuję za uwagę.

kryska, pytałam przy odebraniu kota, czy nie byłoby lepiej usunąć również te rozpoznane zęby. Odpowiedziano mi, że te zmiany, które w tej chwili są widoczne, mają szansę zatrzymać się lub cofnąć się teraz, kiedy zęby są wyczyszczone i przy założeniu ze będę mu zęby czyścić. Nad czym pracuję...

Kot trochę lepiej je, będę próbowała go powoli z powrotem przestawić na barf, chyba nie będę na razie specjalnie modyfikować mieszanki pod nerki, skoro fosfor jest ok a wapń jeszcze w normie, tylko dbać o napojenie.

A tymczasem oglądam na uTube inhalatory dla kotow astmatyków, i zastanawiam się, jak to przejdzie z Sanjim. :hmm:
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 183
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-10-08, 17:33   

Terhie
FORL się nie cofa, jak już zaatakował ząb . Może się zatrzymać w tym sensie, że nie wszystkie zęby atakuje jednoczesnie. Jednak po pewnym czasie atakuje pozostałe. Mojemu Fuksowi do 6 roku zycia usunięto 3/4 zebów. Jeśli rozpoznano prawidłowo Forl, czyli przy pomocy RTG, to nie licz na to, że kot nie będzie odczuwac bólu przy jedzeniu. Jak resorpcja obejmie część górną i zostanie odsłonięta unerwiona część zęba, to ból jest potworny. Można skonsultować postepowanie z wetem, który jest specjalista od chorób zębów np. dr Jodkowską. Przyjmuje w Radości, pewnie odpowiedziałaby na maila.
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 565
Skąd: Lublin
Wysłany: 2020-10-08, 18:20   

Moja kota nie ma w ogóle zębów. Najpierw w Lublinie wetka usunęła 3, nie uznała za zasadne zająć się wszystkimi, mimo, że dziąsła były w strasznym stanie. Za jakiś czas, gdy byłam na konsultacji u w Warszawie u dr Neski, ta zwróciła uwagę na straszny stan zębów, stomatolożka z jej lecznicy potwierdziła, że kwalifikuje wszystkie do ekstrakcji. Potem jeszcze była konsultacja u dr Jodkowskiej, która potwierdziła wyrok. Ale żeby było bardziej skomplikowanie, jak przyszło co do czego, usunęła wszystkie oprócz kłów, bo doszła do wniosku, że jeszcze mogą zostać, Jakiś czas potem był znowu zabieg w Radości, bo zostawienie kłów okazało się złym pomysłem. Teraz Miziula nie ma ani jednego zęba i skończyły się problemy z dziąsłami. Szkoda tylko, że aż 3 razy musiała być poddana stresowi i narkozie, by doczekać tego finału.

Terhie a skąd pomysł tej astmy? Po samym katarze?

I żeby było trochę też w temacie nerek - można jeszcze zbadać SDMA (choć spotkałam się już z opiniami, że ten marker nie jest taki niezawodny, jak myślano na początku).
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 183
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-10-08, 22:06   

Dodam jeszcze, ze im bardziej posunieta jest resorpcja tym trudniej usunąć ząb w całości, bo jest tak kruchy, że łamie się w trakcie ekstrakcji i zostaja fragmenty korzenia. Wtedy w dobrym gabinecie kontroluje się rentgenem, czy nic nie pozostalo, innaczej infekcja gotowa.
Tutaj jest opisany FORL https://www.mypetsdentist...-resorption.pml

IzabelaW, ponoć kły są bardzo istotne dla utrzymania prawidłowego, wzajemnego ułożenia obu szczęk i dlatego jesli nie ma konieczności to się ich nie rusza. Ja też miałam kilka podejść a i kot Dagnes zanim mu usunieto wszystkie zęby poza kłami. Opisywała to w watku o chorobach żębów.
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2020-10-09, 07:39   

Poszukam wątku z FORL.

IzabelaW, to mój drugi kota ma najpewniej astmę. Przepraszam, mieszam wątki, trochę mnie rozbiły koty i w efekcie chaos. :roll: Poprawię się.

Wracając do nerek - wapń Cirdana jest w górnej granicy normy, ale ciagle w normie. Czy taki wapń nalezy obniżać? Szukałam informacji czy jest jakiś wskazany stosunek wapnia do fosforu w kocie, sle znalazłam tylko to równanie, o którym mówiła kryska. Na razie kot je mokre saszetki, barfa nie chce tknąć.

Za 2-3 tygodnie zbadam jeszcze raz mocz i kreatyninę i to SDMA.

I mam, może trochę głupie, pytanie: czy każda, nawet mała, ilość białka w moczu oznacza problem z nerkami? Powiedzmy białko =3, czy oznacza, ze zaczynaja się zmiany w nerkach? Tak wyszło drugiemu kotu, Sanjiro, ale poza tym morfologia, biochemiai i reszta moczu jest ok.
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 183
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-10-09, 19:51   

Takim wapniem się nie przejmuj. Wazny jest iloczyn CaXP, musi być mniejszy niż 55.
W moczu białkomocz stwierdza się gdy stosunek białka do kreatyniny jest powyżej 0.2. Białko w ilościach 3, bez znaczenia.
SDMA możesz sobie darować. Mam dwa koty nerkowe od 8 lat i wiem co mówię. Znana w W-wie nefrolog Neska uważa to badanie za niewiarygodne. Tylko kreatynina poza normą i usg nerek są potrzebne do diagnozy. Też ciężar właściwy moczu, mierzony refraktometrem jest przydatny, ale ten bardzo zależy od tego ile kot pije a mało kto zwraca na to uwagę.
 
 
Bieszczadnik 

Barfuje od: 3~4 lat?
Udział BARFa: 90-100%
Dołączył: 12 Maj 2020
Posty: 1
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-10-16, 19:49   

Czołem Barfiacy, jakoś na w pierwszej połowieroku miałem problem z kotem, miał problemy z sikaniem, raz nawet nasikał i na reczy co mu się nie zdarzało wcześniej.
Kot karmiony Barfem od bardzo dawna, choć używałem jakiejś przekombinowanej wersji kalkulatora niemieckego, dopiero od tego momentu zacząłem używać Forumowego

Poszedłem więc na Morfologię. Wynik wskazywał podniesioną kreatyninę (akurat te badania gdzieś mi przepadły) dostał 7 dni kapsułki RenalVet. Kolejna morfologia i wyniki lepsze:08.06.2020
Dostałem zalecenie by pilnować diety i dalej dodawać RenalVet.

No i minęło trochę czasu byłem wczoraj z kotem u weterynarza na morfologii i Kreatynina i Mocznik poszły w górę:
15.10.2020
Wiem, to jeszcze nie tragedia, ale weterynarz zalecił kroplówkę.

Idę na nią w poniedziałek. Przy czym wiem że na pewno poza samą morfologią będę chciał wykonać usg nerek i badanie moczu.

W tym wszystkim najmniej przejęty wydaje się kot. Ma apetyt, jest żywy, lsniący, nie traci na wadze, nie zmienia koloru, ma zdrowe gardło i dziąsła. Ogólnie wygląda i zachowuje się jak zdrowy kotek.
Nawet nie ma problemu z dużą ilością wody w karmie.
Zdjęcie

Jakie macie pomysły co mógłbym jeszcze zrobić? Wiem że w diecie muszę bardziej pilnować białka i fosforu, dbać o odpowiednie nawodnienie zwierzaka.

Lekarzem prowadzącym kota jest pan Grzegorz Chwastwowski z KrakVetu w krakowie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne