BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 195
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-11-27, 16:17   

Czasami koty można spacyfikować zakładając szelki. Na moje działa jak kaftan bezpieczeństwa. Na szczęście są obsługiwalne ale wizytują weta od małego. Mają pnn od 7 lat.
Może zamiast usypiacza rozważ jakiś psychotrop tutaj jest przegląd takich leków i ich zastosowanie . Wetka, anestezjolog, która swego czasu przepisała mojemu kotu gabapentynę, wspomniała, że stosuje ją również aby przygotować nieobsługiwalnego kota do wizyty.
 
 
Zori 

Dołączyła: 05 Lis 2020
Posty: 1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-12-18, 14:13   

Cześć wszystkim :)
Czytam ten forum od jakiegoś czasu, chyba nadszedł mój czas żeby poprosić o radę. Otóż udało mi się pokonać cały wątek kotów nerkowych (165 stron, łatwo nie było :D) oraz podstaw BARFa, teraz jestem w trakcie czytania wątku dla kotów SUK, bo również ten problem nas nie ominął :(

Na początek opowiem trochę o swoich pupilach. Mam 2 koty - prawie 4-letni brytyjczyk Baldur (6,7 kg) oraz 2-letni bengal Odyn (5,2 kg). Do końca tego lata miałam całkiem zdrowe koty (tak mi się wydawało), które były u weta tylko na szczepieniach i odrobaczeniach. Problem się zaczął od zatkania cewki moczowej brytyjczyka, co niestety spowodowało ONN - cudem udało się wyprowadzić kota ze stanu, w którym miał kreatyninę ponad 15, a mocznik 430. Po ok. 2 miesiącach ciężkiej walki udało się wyrównać kreatyninę do 1,9 (niżej nie schodziła), a mocznik do 45, czyli całkiem ładnie. W międzyczasie walczyliśmy z zapaleniem bakteryjnym pęcherza i w końcu na początku listopada udało się stabilizować stan pacjenta :)

Z Odynem przygody się zaczęły w trakcie choroby Baldura, kiedy zaczęłam czytać więcej o chorobach nerek. Stwierdziłam, że profilaktycznie zbadam również bengala. No i wyszło - kreatynina 190 (norma do 168), mocznik - 14 (norma do 11). Na USG -pomniejszone nerki, niestety kot ma chore nerki od urodzenia :(

Wizyta u pierwszego nefrologa - oczywiście z buta zalecenie przejścia na karmę renal. Przeczytałam trochę więcej o tych karmach, przeraziłam się, postanowiłam zmienić lekarza i stwierdziłam, że przechodzimy na barf. Do wszytkich chorób koty jadły suchy purizon dla kotów kastrowanych.

Barfujemy od miesiąca, mam kalkulator i przestrzegam wszystkich zaleceń dla kotów nerkowych, czyli zero kości, podrobów innych, niż serca i żołądki, białko poniżej 5g/kg kota, dużo tłuszczu, fosfor poniżej 50 mg, stosunek wapń-fosfor 1,15, potas-sód 2,1, codziennie po 2 ml oleju z łososia dla każdego i oczywiście dużo wody.

W tym tygodniu zrobiłam kontrolne badania krwi i przyznam, że jestem trochę załamana - kreatynina u obu kotów skoczyła w kosmos i się zatrzymała na poziomie 247,5 (norma do 168). Ciekawe, że koty mają identyczny wynik co do dziesiątej (przypadek???). Czytałam, że po przejściu na barf kreatynina może wzrosnąć, ale żeby aż tak? W którymś badaniu mierzono kreatyninę psów na zwykłej karmie - ok. 1 oraz na barfie - ok. 1,2, czyli 20% różnicy, u moich kotów kreatynina wzrosła prawie o połowę :(
Dodatkowo morfologia Baldura strasznie się rozjechała (ogromny spadek neutrofili oraz trombocytów), nie miał tak złych wyników nawet pod czas choroby. Osiedlowy lekarz, u której robię badania powiedziała, że dla niej wynik nie jest zły i raczej by się nie przejmowała tym, ale oczywiście będę chciała skonsultować ten temat z lekarzem prowadzącym.
Trzecia rzecz - obecny piasek w moczu obu kotów. Wcześniej tego nie było. Jakieś sugestię co mogło być powodem pojawienia się piasku?

Niżej załączam wyniki obu kotów dla zapoznania się. Poza kreatyniną i morfologią Baldura, wszytko wygląda dobrze (na moje oko).

Odyn mocz

Odyn krew

Baldur mocz

Baldur krew


Podsumowując wszystko, mam 3 pytania:
1. Czy taki skok kreatyniny jest czymś normalnym oraz co mogę zmienić w diecie kotów żeby normalizować ten wynik? Dodam, że nie zauważyłam żadnej zmiany w zachowaniu kotów.
2. O czym może świadczyć taki wynik morfologii? Czy to jest związane z dietą?
3. Co może być powodem piasku w moczu kotów? Strasznie się obawiam kolejnego zatkania cewki :( Karmię koty 3 razy dziennie, do każdej porcji dodaję ok. 60 ml wody, do tego dochodzi woda z mieszanki.

Dziękuję każdemu, komu uda się przeczytać ten post do końca oraz za udzielenie jakichkolwiek rad w moim temacie :)
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 195
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-12-19, 03:33   

Migotka992 napisała
Cytat:
Vetlab z automatu dodaje do wyników badań taką adnotację:
Małopłytkowość w oznaczeniu maszynowym u kotów jest w zdecydowanej większości przypadków spowodowana fałszywym zaniżeniem liczby płytek krwi przez obecność ich zlepów i/lub makrotrombocytów. W razie klinicznego podejrzenia trombocytopenii wskazana jest manualna weryfikacja liczby płytek krwi (badanie "leukogram" lub rozmaz szczegółowy). Rutynowej weryfikacji manualnej podlegają wyniki liczby płytek krwi < 50 G/L.

kryska napisała
Cytat:
Większość wetów nie zwraca uwagi na rzekomą małopłytkowość bo :
"Ze względu na tworzenie się agregatów (szczególnie u kotów) często nie można uzyskać dokładnej liczby trombocytów w badaniu automatycznym"
"W przypadku kotów zawodzą konwencjonalne techniki, niezależnie od tego czy aparat pracuje na zasadach oceny rezystancji czy w systemie wirówkowym czy też z laserowym światłem rozproszonym. Zazwyczaj trzeba zastosować metody optyczne. Przyczynami są (1) występujące u kotów duże płytki, (2) które cechuje większa zdolność agregacji, (3) oraz małe erytrocyty kotów. Utrudnia to różnicowanie tych dwóch rodzajów komórek"
"W badaniu krwi kotów analizatory hematologiczne dostarczają w najlepszym przypadku tylko orientacyjną liczbą trombocytów, co sprawia że należy uwzględnić liczenie płytek w komorze. Doświadczony pracownik laboratorium już na podstawie rozmazu krwi jest w stanie określić liczbę trombocytów i tym samym rozpoznać trombocyopenię."
to były cytaty z:
Praktyczna hematologia psów i kotów (R. Mischke)
W każdym przypadku automatycznego pomiaru liczby płytek krwi, niezbędna jest ocena ich liczby w rozmazie krwi.

U moich kotów rzekoma małopłytkowość raz wystepuje a raz nie. Od lat tym się nie przejmuję i wet też nie. :-D
 
 
Milenka 


Barfuje od: 01/2018
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Sty 2018
Posty: 106
Skąd: Grodzisk
Wysłany: 2021-01-08, 12:05   

Cześć wszystkim :kwiatek:

Próbuję ogarnąć temat Barfa dla kotów nerkowych dla jednej z moich kotek.

Kotka - dachowiec, taka sobie czarno-biała łaciata
Wiek kotki: szacunkowo urodzona w sierpniu 2019 (tz na dzień dzisiejszy 1 rok 5 miesięcy)
Plec: samica
Wykastrowana, szczepiona i td.

Aktualna waga: 5,6 kg (taka kotka szerokiej kości, trochę przytyła ostatnio), zawsze ma ogromny apetyt, od samego początku u mnie na Barfie (od swojego wieku 2 miesiące). Zawsze do miseczki z barfem dolewam troszkę wody tak że wychodzi taka zupka i ona chętnie tak je. Od niedawna dolewam trochę więcej wody niż zwykle - ok. 25 ml cieplej wody do porcji 50-60 gr x 3 razy dziennie.

W 2020 robiliśmy badania krwi często i regularnie cały rok (bo kotka chorowała na fip i była wyleczona eksperymentalnym lekiem).
Fosfor przez cały 2020 rok w badaniach był za wysoki, ale wszyscy mówili że tak może być bo kotka rośnie (miała 6 miesięcy i dalej). Ale teraz ma już prawie półtora roku i fosfor dalej za wysoki, i to jest niepokojące.

W maju 2020 nagle podskoczył mocznik:

USG - wszystko w normie.

W czerwcu 2020 - kreatynina i mocznik w normie, fosfor dalej za wysoki, USG - wszystko w normie.

W sierpniu 2020 - mocznik znowu za wysoki:

USG w normie

W październiku 2020 - kreatynina za wysoka a mocznik na górnej granicy normy, badanie moczu i USG w normie:

W badaniu moczu tylko lekko za wysokie pH - kotka dostala preparat wspomagajacy dolne drogi moczowe przez 2 tygodnie.

No i badanie kontrolne w grudniu 2020:

mocz w normie:

USG w normie.
Kotka dostała Nefrokrill po 1,5 kapsułki dziennie na 2 tygodnie (już się skończyły).
Badanie kontrolne zaplanowane na koniec stycznia.

No i mam pytanie - jak mam zmienić barfne mieszanki dla niej? Czy są jakieś przykładowe przepisy które mogę wykorzystać dla niej? Na co mam zwrócić uwagę - zrobić minimalny fosfor w mieszankach? jak?
Jestem całkiem zielona w tym temacie, będę wdzięczna za każdą radę :peace: :kwiatek:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne