BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF a choroba nowotworowa
Autor Wiadomość
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 668
Wysłany: 2021-02-25, 13:10   

Widzę, że największy koci oszust dalej wygląda równie pięknie :love: . Na zdjęciu absolutnie nie widać, że to już dziadek ;-) .



Trzymam kciuki, żebyście mieli przed sobą jak najwięcej spokojnych dni... i żebyś wiedziała, że to już, jak nadejdzie czas Bootsa :oops: . W razie czego pamiętaj - dzwoń. Dużo nie pomogę, ale przynajmniej zawsze mogę wysłuchać, pocieszyć, a w ostateczności pogłaskać Bootsa pod włos :lol: .
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 709
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-02-25, 17:53   

Piękny Rudzielec :love:
Niestety, nic mądrego nie przychodzi mi do głowy, by tu napisać :oops: Ale chciałam się odezwać, byś poczuła, że - choć z oddali i wirtualnie - są ludzie będący z Wami :kiss: Mocno trzymam kciuki za dobre samopoczucie kotełka, by nieuniknione przyszło jak najpóźniej. A Ty musisz być dzielna...
 
 
drapad 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 378
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2021-02-25, 22:56   

Dzięki Sierra, Izabela W za słowa wsparcia bo muszę przyznać jest mi bardzo ciężko, Bootsie to moje rude słoneczko, pierwszy i najukochańszy kocurek i taka okropna choroba.
 
 
drapad 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 378
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2021-02-26, 12:30   

Dziś zadzwonił do mnie onkolog Bootsa w sprawie wyniku cytologia pobranej próbki z trzustki i dzięki Bogu to nie ten najgorszy scenariusz czyli rak trzustki. Mówił że dobrze by było wiedzieć gdzie jest pierwotne ognisko, aczkolwiek to i tak by nie zmieniło leczenia. Mówił również że może to być tylko wątroba. Z tego względu że wykluczona trzustka Boots ma ciut więcej szans na mniej bólu co najważniejsze i może troszkę więcej czasu, ja się bardzo cieszę bo wiem że przy raku trzuski to naprawdę jest silny ból i to mnie przerażało. Onkolog mówił że laparatomia z pobraniem wycinka dała by odpowiedzieć ale przypadku Bootsa nie ma to najmniejszego sensu wystawiać go na taki stres bo by to nic nie zmieniło.
Boots ładnie zareagował na mirtazapine i steryd codziennie, apetyt jak na razie ma jak mój stary Bootsie, kupka idealna, aby jak najdłużej tak, wciąż czekam na lek Palladia, jest bardzo aktywny goni inne koty z ogrodu i wskakuje na parapet a tego nie robił od bardzo długiego czasu.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-26, 14:06   

Drapad cieszę się, że masz trochę optymizmu, Boots wygląda bardzo dobrze.
Mogę spytać gdzie kupiłaś te zioła Life Gold i czy dobrze je oceniasz po reakcji (samopoczuciu) Bootsa?
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1728
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2021-02-26, 16:26   

Trzymam kciuki! Moja wet mówi, że nowotwór nowotworowi nierówny i nieraz zwierzak żyje na tyle długo, że umiera bardziej ze starości niż z nowotworu. Poza tym skoro są remisje u ludzi (kolegi mama miała już kilka razy - samoistne, a powinna już ze 30 lat nie żyć), to wszystko jest możliwe. Niezbadane są wyroki... kocie :-)
 
 
drapad 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 378
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2021-02-26, 19:13   

Malta ja kupowałam te zioła Life Holt pets well being na Amazon UK ale ja też tu mieszkam więc problemu nie miałam nie wiem czy w Polsce są dostępne. Co do efektu to wydaje mi się że mu się apetyt po nich poprawił i dostał więcej energii jakiej nie miał od dawna, takie jest moje odczucie.
Jak będziesz potrzebować to możemy się jakoś umówić i mogę ci je zamówić choć nie wiem jak jest teraz po Brexit z wysylkami takich suplementów, ale mogę się zorientować.
Dziękuję za wsparcie i mam nadzieję że mój Bootsie mnie jeszcze zaskoczony ale pozytywnie.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-02-27, 07:34   

Dziękuję, pewnie wyjdzie tak samo jak bezpośrednia przesyłka z zagranicznych sklepów.
Gpolomska ma rację, nie da się przewidzieć siły organizmu. Trzymajcie się!
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Monika Obojska 

Barfuje od: 01/01/2021
Wiek: 40
Dołączyła: 12 Mar 2021
Posty: 2
Wysłany: 2021-03-14, 13:27   

hej, jestem początkująca w sprawie BARF, czekam jeszcze na kalkulator.
Moja kotka ma nietolerancję pokarmową, jest po kastracji i po profilu BARF.
Od stycznia tego roku karmię ją surową jagnięciną (udziec) + preparat witaminowy Felvital.
kotka nie toleruje innego białka(kangur, wołowina , kaczka,indyk, kurczak, wieprzowina) jak tylko jagnięcinę (nie stosowałam królika z uwagi na problem z dostaniem surowego mięsem króliczym - z puszki nie chce tknąć)
Oprócz udźca jagnięcego nie mam dostępu do podrobów jagnięcych dlatego kupiłam suplement Felini Complex. Czy przeliczacie jeszcze wszystko raz w kalkuatorze? Czy moze ktos jest jeszcze z Trojmiasta i wie gdzie moge dostac podroby jagniece? Czy moze ktos Was ma podoby problem z nietolerancją pokarmową?

Wyniki profilu BARF to
Witamina A - podywzszona
Miedz - nieznacznie podwyzsona
Jod - obnizony

Monika Obojska
_________________
Monika Obojska
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 503
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-03-14, 14:07   

Monika Obojska, Felini Complex nie zaspokaja wszystkich potrzeb jeżeli chodzi o suplementy. Warto wrzucić w kalkulator i zobaczyć z czym się nie zgrywa, żeby ewentualnie coś uzupełnić. Przy nietolerancji chyba lepiej jednak stosować suplementy naturalne, bo wtedy można je powoli pojedynczo wprowadzać i obserwować reakcję. A Twoja kotka ma nowotwór, że pytanie w wątku o kotach z chorobą nowotworową?

Co do podrobów - to mogę podpowiedzieć, że we Wrocławiu jest grupa na FB Kooperatywa Spożywcza i tam czasami można znaleźć osoby, które mają hodowle i można od nich zakupić mięso i podroby. Pewnie w Trójmieście też jest.
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
drapad 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 378
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2021-04-22, 10:44   

Bootsie miał wczoraj kontrolne USG i badanie krwi po 2 miesiącach terapii Palladia. W badaniu krwi alt spadło do 135, hematokryt się podniósł do 39 procent, generalnie się wyniki poprawiły, kretanina trochę poniżej normy( to chyba w wyniku tych procesów katabolicznych spowodowanych procesem nowotworowym), no ale na USG guzy wciąż rosną już nie tak szybko bo tylko urosły 1 cm od ostatniego badania w lutym ale niestety proces postępuje. Tak jak onkolog mi mówił Bootsie ma postać bardzo agresywna. Ale trzyma się ten mój maluszek lepiej niż ja. Wciąż mam nadzieję że uda się nam doczekać 14 urodzin Bootsa pod koniec czerwca, niby nie długo ale dla nas czas płynie w innym tempie. Jeszcze nie rozmawiałam z onkologiem jakie są dalsze plany bo w tym tygodniu ma wolne. Będę czekać na telefon w następnym tygodniu. Bootsie wciąż jest aktywny, miewa gorsze dni, kiedy brzuszek go bardziej boli ale miewa też dobre dni kiedy jest bardzo aktywny.
Tak bardzo boje się tego dnia kiedy będę musiała podjąć ta najokroniejsza dla mnie decyzję, niestety wiem że ten dzień już jest coraz bliżej. Nie jest łatwo opiekować się ukochanym maleństwem terminalnie chorym.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-04-22, 13:05   

Drapad, właśnie tak jest, każdy dzień to wątpliwości przemieszane z nadzieją, smutek z radością. Dla Bootsa to tylko lepsze i gorsze dni. Oby te lepsze częściej. :tuli:
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 709
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-04-22, 18:50   

drapad, w takich sytuacjach człowiek musi chyba patrzeć trochę jak kot - najważniejsze jest to, co dzisiaj, bez wybiegania, co będzie jutro. Właśnie dlatego, że każde jutro takie niepewne...
A dzisiaj Botts się w miarę dobrze czuje i tego się trzymajmy :kciuk:

Od miesiąca zbieram się, by dopisać Miziulę do tego wątku i jakoś nie mogę...
Nie chcę ale muszę:
Chłoniak dużych ziarnistych limfocytów. Jeden z rzadszych chłoniaków i jeden z najbardziej agresywnych. Teoretycznie rzadko związany z kocią białaczką, ale jak widać, Miziula musiała być tym wyjątkiem. Zaatakowana jest wątroba i śledziona.
No dobra, wydusiłam to z siebie
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 48
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 249
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2021-04-22, 19:59   

Och,jak ciężko!Przed chwilą dostałam wiadomość,że nerki mojego Liska,są zupełnie niewydolne!
W prawe nerce znajduje się guz ok.3 cm.Pewnie to przerzut z jelit.
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 668
Wysłany: 2021-04-22, 20:44   

Dziewczyny trzymam kciuki, żeby wasze kociaste czuły się jak najdłużej jak najlepiej...

Izabela bardzo popieram twoje podejście do tematu. Koty nie martwią się jutrem, więc wy też cieszcie się wspólnym „dzisiaj” tak długo, jak to możliwe ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne