BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Podwyższone T4, podwyższona lipaza DGGR
Autor Wiadomość
Sylwuszka 

Barfuje od: 2021
Dołączyła: 26 Kwi 2021
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-10, 18:53   Podwyższone T4, podwyższona lipaza DGGR

Cześć wszystkim, na starcie chciałabym przeprosić jeśli kieruję ten temat w niewłaściwej części forum, ale uznałam, że ktoś tutaj mógłby pomóc przy interpretacji wyników i przełożeniu ich na praktyczny język BARFowej mieszanki ;)

No więc tak, mamy dwie kotki, które od około trzech miesięcy jedzą już tylko BARFA z FC i dodatkowymi suplementami takimi jak algi, tauryna, hemoglobina i skorupki jajek. (FC dawałam mniej niż przewiduje kalkulator i uzupełniałam naturalnymi suplementami, ponieważ nie podobało mi się to, że FC zawiera tak dużo witaminy D). Pierwsza kicia - Grażynka (2 lata, 4,2 kg) i Zosia (przybłęda, której wieku niestety nie znamy, ale na pewno ma ponad 1,5 roku, waży około 3,8 kg). Zrobiliśmy im wczoraj kontrolne badania krwi, taki profil geriatryczny i chciałabym Was poprosić o pomoc w zrozumieniu ich wyników.

Wyniki Grażynki
Wyniki Zosi

Jeśli chodzi o wyniki morfologii obu kotek to obniżone neutrofile oraz podwyższone limfocyty według naszej wetarynarki są związane z tym, że obie kotki niedawno przechorowały koci katar, na który pomogły antybiotyki plus dostają jeszcze Immunodol na podwyższenie odporności. Nie bardzo wiem jak mam rozumieć problemy z tą lipazą DGGR u Grażyny - lekarka powiedziała, że może być to związane ze zwiększoną podażą tłuszczów w diecie, lub problemem z trzustką, który trzeba by było zbadać specjalistycznym badaniem. Czy jest coś co mogę zmienić w diecie, żeby spróbować jej to unormować samym jedzonkiem? Co podawać a czego nie? Kolejną sprawą jest T4 całkowita, która lekko wzrosła od poprzedniego badania (robione jakoś w styczniu). Zaproponowała mi zastosowanie karmy Hill's Y/D, która ponoć pomaga na obniżenie T4, ale powiedziałam, że chcemy dalej próbować karmić BARFem (niestety ona przyznała że nie zna się na tej diecie i że poleca mi te karmy weterynaryjne, które mogłyby pomóc). I tu właśnie potrzebuję Waszych mądrych głów i doświadczenia ;) ponieważ ja niestety nie do końca wiem co powinnam ograniczyć. Z tego co wyczytałam na forum to prawdopodobnie jod i trochę tłuszczu, ale czy to wszystko? Czy może jednak powinnam coś jeszcze wyeliminować lub dodać?

Zosia ma podobne wyniki morfologii jak Grażynka i to także wiąże się z kocim katarem. Jej historia wygląda trochę inaczej, ponieważ kotkę wzięliśmy zimą tego roku z parkingu i oczywiście jak to kotka wychodząca, niewysterlizowana okazała się być w ciąży. Niestety nie było nas stać na utrzymanie pięciorga kociaków plus dwójki dorosłych dlatego zdecydowaliśmy się na sterylizację aborcyjną (zwłaszcza, że według weterynarza wciąż był to właściwy moment). Przed operacją zrobiliśmy jej szerokie badanie krwi i okazało się, że ma podwyższony fosfor (ale wszystkie dziwne parametry lekarz uznał że są wynikiem ciąży plus śmietnikowego odżywiania). No i we wczorajszym badaniu okazało się, że jej fosfor jest dalej podwyższony. Weterynarka zaleciła nam zastosowanie u niej diety dla kotów nerkowych tak na około miesiąc plus też na miesiąc jedną kapsułkę dziennie preparatu Renalvet. No i za miesiąc badania kontrolne.
U niej także występuje podwyższone T4 i nie wiem do końca jak to rozumieć.

Przepraszam jeśli wyszła z tego bardzo długa historia, ale chciałam to możliwie jak najlepiej opisać. Dodam też, że kotki kochają surowe mięso, piją dużo wody, robią twarde i zwarte kupy (tak mniej więcej co 2 dni). Jeśli chodzi o mieszanki to dodawaliśmy do nich indyka, kurczaka, kaczkę i wołowinę (oczywiście w różnych proporcjach i z różnymi podrobami. Nie dostawały samych filetów ale i uda, czy golonki, skrzydełka z kośćmi, całą skórę, także odrobinę szyjek kaczych lub indyczych).
Co do ich samopoczucia to wszystko z nimi okej, są bardzo żywotne, radosne, dużo się bawią i mają piękną, zdrową sierść.

Z góry dziękuję Wam za rady i podpowiedzi. Pozdrawiam :)
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 743
Skąd: Lublin
Wysłany: 2021-06-11, 07:00   

Sylwuszka, witaj na forum :kwiatek:

Czy tylko ja nie widzę wyników?

Jaki antybiotyk kotki dostawały i jak dawno to było? I jak długo je brały?
  
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 517
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-11, 07:35   

IzabelaW, sprawdziłam te wyniki i tam na dole strony jest pobierz plik i u mnie zadziałało. Natomiast nie pomogę w temacie, bo jestem zielona zupełnie
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Sylwuszka 

Barfuje od: 2021
Dołączyła: 26 Kwi 2021
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-11, 08:19   

IzabelaW zapomniałam dodać jakie to były antybiotyki, już Wam mówię.
Zosia dostawała Synulox 1 tabletka co 12 h plus osłonki. A Grażyna najpierw przez tydzień brała Clavaseptin - 1/4 tabletki co 12 h plus osłonki i to po tygodniu leczenia nie pomogło kotka się dalej męczyła więc zmieniliśmy antybiotyk na Enrocat w syropie, podawany 0,2 ml co 24 h. I to zadziałało w zasadzie już po pierwszej dawce. Było widać poprawę, a po jakichś 6 dniach to odstawiliśmy bo było wszystko dobrze (potem się dowiedziałam, że lepiej było to kontynuować, ale skoro przerwaliśmy to nie było już sensu).
A no i obie kotki przez pierwsze trzy dni kuracji dostawały jeszcze Metacam dopyszcznie (dawki nie pamiętam, ale dostosowana do wagi każdego kota).

Gdyby ktoś zapytał dlaczego wszystkie antybiotyki są w tabletkach czy syropach to spieszę z wyjaśnieniem, że rok temu jakiś antybiotyk w iniekcji (jakiś na problemy gastryczne, ponoć piekący) wywołał u Grażyny duże odczyny poiniekcyjne, które dość długo i powoli się goiły. Dlatego też stwierdziliśmy, że ma jakąś predyspozycję do takich zmian wiec unikamy u niej zastrzyków i jeśli coś możemy zastąpić tabletkami to to robimy. U Zosi w sumie analogiczna sytuacja chociaż bez odczynów, po prostu z przyzwyczajenia wybieramy tabletki.
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-06-11, 18:48   

Sylwuszka Tak młode koty nie powinny mieć nadczynności tarczycy. Wahania dobowe T4 sa duże i pojedyńczy wynik, szczególnie niewiele podwyzszony, należy potwierdzić po kilku tygodniach. Jeśli dajesz do barfa podgardle, to może być ono zanieczyszczone resztkami tarczycy. Wtedy oba koty mogą mieć podwyższone T4. Innaczej trudno wytłumaczyć .Obstawiałabym błąd labu właśnie dlatego. Też mam dwa koty i gdy u obu te same wyniki były poza normą , w wiekszości przypadkow okazywał się błędem labu.
Podwyższony fosfor może wynikać ze zbyt dużej ilości kosci w diecie. Zmniejsz ilość szyjek i skrzydełek a najlepiej chwilowo zrezygnuj i staraj się jednak kontrolować fosfor w diecie ( kalkulator)
Taką lipazą bym się nie przejmowala.
Metacam w wielu krajach wycofaną, może być smiertelny dla kotow.
 
 
Sylwuszka 

Barfuje od: 2021
Dołączyła: 26 Kwi 2021
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-11, 19:19   

kryska dziękuję za odpowiedź. Mnie też to dziwi, że jest jakiś problem z tarczycą, zwłaszcza że we wszystkich opracowaniach jakie znalazłam w internecie (czy to opisy leczenia czy po prostu choroby) to nadczynność tarczycy mają dużo starsze koty i jeszcze występuje jej powiększenie wyczuwalne w badaniu palpacyjnym, a u nich tego nie stwierdzono. Zamierzamy powtórzyć morfologię i skontrolować tę tarczycę za jakiś miesiąc.
Jeśli chodzi o kości to zdecydowanie tak, na jakiś czas je odpuszczamy i zastąpimy mielonymi skorupkami jajek. Zamierzam jutro robić mieszankę i staram się ułożyć przepis z użyciem mięsa z jak najmniejszą ilością fosforu, no i oczywiście bez kości.
Jeśli chodzi o lipazę to też będziemy to kontrolować za miesiąc.
A jeśli chodzi o Metacam to nie miałam pojęcia o tych negatywnych skutkach. U nas w lecznicy z jakiegoś powodu bardzo często go przepisują :-|
  
 
 
Sylwuszka 

Barfuje od: 2021
Dołączyła: 26 Kwi 2021
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-06-11, 19:22   

Czy zatem mogę uznać, że nie zaszkodzę obu kotkom jeśli przygotuję dla nich mieszankę mniej więcej jak dla kotów nerkowych?
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-06-12, 00:50   

Patrząc na kreatyninę to koty nie maja problemów nerkowych, więc mieszanka nie musi być jak dla nerkowcow. Dobrze jest nie przekraczać fosforu w mieszance a przejściowo trzymać go w dolnej granicy. Jako suplement wapnia stosować węglan wapnia lub skorupki z jaj.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne