BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pomoc w diagnozie i interpretacji wyników - KOTY
Autor Wiadomość
majki 

Dołączył: 04 Maj 2019
Posty: 4
Wysłany: 2023-02-22, 14:27   

Cześć,

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyników. Kilka dni temu robiliśmy badani krwi naszej Zojce, wyniki są niepokojące.
Zojunia jest na barfie od ok 3 miesiąca życia, aktualnie ma 4 lata. Od tego czasu nie dotknęła sklepowej karmy. U weta stresik był ogromny. Na wejściu trafiliśmy na sporehgo psa, który darł się okropnie. Biedna Zojunia aż się posikała... Być może przez to któreś wyniki nie są prawidłowe. 1go marca będziemy je powtarzać. Mamy umówioną wizytę na kontrolę dentystyczną ponieważ prawdopodobnie jest jakieś zapalenie i będzie zabieg w kolejnym terminie. Nasz drugi kot jest pół roku młodszy a jego zęby są o wiele ładnieje niż u Zojki. Wcinają tą samą mieszankę. Jadzia również z nami pojedzie 1go sprawdzić czy wszystko wporządku.
Poniżej wstawiam skan wyników.
Leukocyty są za nisko (3.4). Weterynarz pytał czy aby napewno kot nic nie zjadł. Kot jest wychodzący ale min. 12 godzin przed badaniem nic nie zjadła oraz nie była wypuszczana. Dzisiaj zacznę jej podawać beta glukan, który wyczytałem, że może ten wynik poprawić. Być może to jakiś spadek odporności. Wet wykonał badanie na białaczkę z tej próbki - wyszła negatywna. Kot mało pije wody, w okresie jesienno-zimowym prawie wcale. Według linku znalezionym na forum do strony (cowsierscipiszczy) o interpretacji wyników wynikałoby, że przez odwodnienie jest za wysoka hemoglobina, hematokryt, białko całkowite, chlorki oraz sód. Zojka zaczęła dostawać ode mnie dwie strzykawki po 10ml dziennie ale to raczej i tak za mało.
Fosfor również jest za wysoko. Weterynarz powiedział, że będzie trzeba w diecie obniżyć fosfor i powtórzyć badania. O chorym nerkach nie było mowy, tylko, że trzeba to poprawić ponieważ może je sobie zniszczyć. Co do reszty nic nie powiedział.
Ogólnie w diecie fosfor-wapń/sód-potas zawsze są nieco poniżej normy wyliczonej przez kalkulator a ich stosunek jest prawidłowy.
Jak Wy to widzicie? Czy kolejne badania zrobić takie same, czy jeszcze coś dodatkowo sprawdzić? Proszę o pomoc i z góry za nią dziękuję.

 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1043
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2023-02-23, 08:31   

majki, a jak robisz mieszanki? Za dużo nie podpowiem, ale co mi się rzuciło w oczy to ten fosfor wysoki i sód, który mógłby być niższy. Dajesz mączkę kostną albo kości do mieszanek?
_________________
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
 
 
Crazy_Ivan 

Dołączył: 25 Lut 2023
Posty: 6
Wysłany: 2023-11-28, 22:17   

Kochani, bardzo proszę o pomoc z oceną wyników.

Malvo to kot 11-letni, dachowiec ze schroniska, od marca dzięki przejściu na BARF stopniowo schudł z 8kg do 6.4kg.
Przez ostatnie trzy tygodnie zauważyliśmy że zdarza mu się wymiotować - co dzień, dwa, czasami parę razy dziennie. Na początku myśleliśmy że coś poszło nie tak podczas mrożenia BARFa i zrobiliśmy nowy. Wyglądało na to że jest lepiej - ale co jakiś czas podjadał zielistkę (mamy sporo różnych kwiatków w domu) i nią wymiotował. Dużo pił. Kupy wyglądały na normalne, takie jak robił wcześniej po BARFie. Wczoraj jednak wyglądał na mocno osowiałego, bardzo się przytulał wieczorem a dzisiaj nie chciał nic jeść i w połowie dnia zwymiotował samym przezroczystym płynem z pianą (po czym zjadł parę chrupek Taste of the Wild Rocky Mountain które po przejściu na BARFa zostawiliśmy w domu jako 'przysmaki'). Natychmiast zabraliśmy go do weterynarza i po zbadaniu niestety okazało się że ma ogromnie przekroczone fPL2 - powyżej 50.0 ng/ml (czyli prawdopodobnie poza skalą aparatu) przy normie poniżej 3.5, podejrzeniach problemów trzustkowych w zakresie 3.6 a 5.3 i rozpoznaniu powyżej 5.3. (użyty aparat: Vcheck). Podczas badania pani doktor powiedziała że Malvo nie ma bolesnego brzucha (nie stwierdziliśmy też tego sami - nie protestował nawet gdy mocniej go ścisnąłem w domu). Podczas USG wszystkie narządy wyglądały normalnie, może leciutko powiększona była chyba dwunastnica.
Po rozmowie z doktor zdecydowaliśmy się zostawić go na 3 doby w kocim szpitalu gdzie będzie przyjmować leki opioidowe przeciwbólowe, uspokajające (bardzo się stresuje - jest kotem niewychodzącym i każdy wyjazd do weta jest dla niego wyzwaniem), antybiotyki, kroplówki oraz będzie karmiony niskotłuszczową karmą.

Ponieważ przeczytałem w jednym z postów powyżej informację że karma niskotłuszczowa nie zawsze jest wskazana przy takich problemach, bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki dla Malvo. Oczywiście obecnie jest pod opieką lekarza, natomiast w piątek wieczorem prawdopodobnie go odbierzemy, a lekarz zaleciła nam zakup puszek z karmą niskotłuszczową (poniżej 2.4%) gdy już wróci pod naszą opiekę. Zastanawiam się czy to właściwa dieta oraz czy muszą to być puszki kupne czy może to być zrobiony własnoręcznie (przy użyciu kalkulatora BARFnego Świata) BARF.

Nie umiem niestety wkleić tu na forum zdjęcia, więc poniżej przepisuję jeszcze badanie krwi wykonane dzisiaj:

Test: Catalyst One

GLU 5.87 mmol/L zakres referencyjny 3.95 - 8.84
CREA 190 μmol/L zakres referencyjny 71 - 212
UREA 8.9 mmol/L zakres referencyjny 5.7 - 12.9
BUN/CREA 12 (brak podanego zakresu referencyjnego)
TP 83 g/L zakres referencyjny 57-89
ALB 32 g/L zakres referencyjny 23 - 39
GLOB 51 g/L zakres referencyjny 28-51
ALB/GLOB 0,6 (brak podanego zakresu referencyjnego
ALT 96 U/L zakres referencyjny 12 - 130
ALKP 21 U/L zakres referencyjny 14 - 111
 
 
Crazy_Ivan 

Dołączył: 25 Lut 2023
Posty: 6
Wysłany: 2023-11-28, 23:29   

Crazy_Ivan napisał/a:
Kochani, bardzo proszę o pomoc z oceną wyników.

Malvo to kot 11-letni, dachowiec ze schroniska, od marca dzięki przejściu na BARF stopniowo schudł z 8kg do 6.4kg.
Przez ostatnie trzy tygodnie zauważyliśmy że zdarza mu się wymiotować - co dzień, dwa, czasami parę razy dziennie. Na początku myśleliśmy że coś poszło nie tak podczas mrożenia BARFa i zrobiliśmy nowy. Wyglądało na to że jest lepiej - ale co jakiś czas podjadał zielistkę (mamy sporo różnych kwiatków w domu) i nią wymiotował. Dużo pił. Kupy wyglądały na normalne, takie jak robił wcześniej po BARFie. Wczoraj jednak wyglądał na mocno osowiałego, bardzo się przytulał wieczorem a dzisiaj nie chciał nic jeść i w połowie dnia zwymiotował samym przezroczystym płynem z pianą (po czym zjadł parę chrupek Taste of the Wild Rocky Mountain które po przejściu na BARFa zostawiliśmy w domu jako 'przysmaki'). Natychmiast zabraliśmy go do weterynarza i po zbadaniu niestety okazało się że ma ogromnie przekroczone fPL2 - powyżej 50.0 ng/ml (czyli prawdopodobnie poza skalą aparatu) przy normie poniżej 3.5, podejrzeniach problemów trzustkowych w zakresie 3.6 a 5.3 i rozpoznaniu powyżej 5.3. (użyty aparat: Vcheck). Podczas badania pani doktor powiedziała że Malvo nie ma bolesnego brzucha (nie stwierdziliśmy też tego sami - nie protestował nawet gdy mocniej go ścisnąłem w domu). Podczas USG wszystkie narządy poza trzustką wyglądały normalnie, może leciutko powiększona była chyba dwunastnica.
Po rozmowie z doktor zdecydowaliśmy się zostawić go na 3 doby w kocim szpitalu gdzie będzie przyjmować leki opioidowe przeciwbólowe, uspokajające (bardzo się stresuje - jest kotem niewychodzącym i każdy wyjazd do weta jest dla niego wyzwaniem), antybiotyki, kroplówki oraz będzie karmiony niskotłuszczową karmą.

Ponieważ przeczytałem w jednym z postów powyżej informację że karma niskotłuszczowa nie zawsze jest wskazana przy takich problemach, bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki dla Malvo. Oczywiście obecnie jest pod opieką lekarza, natomiast w piątek wieczorem prawdopodobnie go odbierzemy, a lekarz zaleciła nam zakup puszek z karmą niskotłuszczową (poniżej 2.4%) gdy już wróci pod naszą opiekę. Zastanawiam się czy to właściwa dieta oraz czy muszą to być puszki kupne czy może to być zrobiony własnoręcznie (przy użyciu kalkulatora BARFnego Świata) BARF.

Nie umiem niestety wkleić tu na forum zdjęcia, więc poniżej przepisuję jeszcze badanie krwi wykonane dzisiaj:

Test: Catalyst One

GLU 5.87 mmol/L zakres referencyjny 3.95 - 8.84
CREA 190 μmol/L zakres referencyjny 71 - 212
UREA 8.9 mmol/L zakres referencyjny 5.7 - 12.9
BUN/CREA 12 (brak podanego zakresu referencyjnego)
TP 83 g/L zakres referencyjny 57-89
ALB 32 g/L zakres referencyjny 23 - 39
GLOB 51 g/L zakres referencyjny 28-51
ALB/GLOB 0,6 (brak podanego zakresu referencyjnego
ALT 96 U/L zakres referencyjny 12 - 130
ALKP 21 U/L zakres referencyjny 14 - 111
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 645
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2023-11-28, 23:38   

Dieta BARF jest wskazana również dla kota ze schorzeniem chorej trzustki.
Modyfikuje się ją w zależnści od stanu klinicznego pacjenta,wyników badań,upodobań jedzeniowych.
Można np.zaproponować,,gotowanego BARFA''
Dieta powinna charakteryzować się,,wysoką strawnością''oraz niższą zawartością tłuszczu.
Powinna być lekkostrawna,zarazem,,wysoko-strawna''by trzustka,która wytwarza za mało
enzymów trawiennych mogła sobie poradzić z takim jedzeniem.
Poza tym najlepsza dieta dla kota z chorą trzustką,to taka po jakiej dobrze się czuje.
Ważne jest,aby karmić małymi porcjami,ale często np.4-6 razy.
Dietę należy stosować przez cały okres leczenia.
Dodatkowo lekarz zapewne zaleci suplementację specjal.enzymów trzustkowych.


ps.
b/proszę o korektę,jeśli coś pomyliłam!
 
 
Crazy_Ivan 

Dołączył: 25 Lut 2023
Posty: 6
Wysłany: 2023-11-29, 00:34   

Przepraszam - chciałem coś dopisać z telefonu i przypadkiem odpowiedziałem na swój post zamiast edytować, a obecnie nie mam prawa do usuwania postów. Czy ktoś mógłby usunac moje posty oprócz pierwszego?
Crazy_Ivan napisał/a:
Crazy_Ivan napisał/a:
Kochani, bardzo proszę o pomoc z oceną wyników.

Malvo to kot 11-letni, dachowiec ze schroniska, od marca dzięki przejściu na BARF stopniowo schudł z 8kg do 6.4kg.
Przez ostatnie trzy tygodnie zauważyliśmy że zdarza mu się wymiotować - co dzień, dwa, czasami parę razy dziennie. Na początku myśleliśmy że coś poszło nie tak podczas mrożenia BARFa i zrobiliśmy nowy. Wyglądało na to że jest lepiej - ale co jakiś czas podjadał zielistkę (mamy sporo różnych kwiatków w domu) i nią wymiotował. Dużo pił. Kupy wyglądały na normalne, takie jak robił wcześniej po BARFie. Wczoraj jednak wyglądał na mocno osowiałego, bardzo się przytulał wieczorem a dzisiaj nie chciał nic jeść i w połowie dnia zwymiotował samym przezroczystym płynem z pianą (po czym zjadł parę chrupek Taste of the Wild Rocky Mountain które po przejściu na BARFa zostawiliśmy w domu jako 'przysmaki'). Natychmiast zabraliśmy go do weterynarza i po zbadaniu niestety okazało się że ma ogromnie przekroczone fPL2 - powyżej 50.0 ng/ml (czyli prawdopodobnie poza skalą aparatu) przy normie poniżej 3.5, podejrzeniach problemów trzustkowych w zakresie 3.6 a 5.3 i rozpoznaniu powyżej 5.3. (użyty aparat: Vcheck). Podczas badania pani doktor powiedziała że Malvo nie ma bolesnego brzucha (nie stwierdziliśmy też tego sami - nie protestował nawet gdy mocniej go ścisnąłem w domu). Podczas USG wszystkie narządy poza trzustką wyglądały normalnie, może leciutko powiększona była chyba dwunastnica.
Po rozmowie z doktor zdecydowaliśmy się zostawić go na 3 doby w kocim szpitalu gdzie będzie przyjmować leki opioidowe przeciwbólowe, uspokajające (bardzo się stresuje - jest kotem niewychodzącym i każdy wyjazd do weta jest dla niego wyzwaniem), antybiotyki, kroplówki oraz będzie karmiony niskotłuszczową karmą.

Ponieważ przeczytałem w jednym z postów powyżej informację że karma niskotłuszczowa nie zawsze jest wskazana przy takich problemach, bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki dla Malvo. Oczywiście obecnie jest pod opieką lekarza, natomiast w piątek wieczorem prawdopodobnie go odbierzemy, a lekarz zaleciła nam zakup puszek z karmą niskotłuszczową (poniżej 2.4%) gdy już wróci pod naszą opiekę. Zastanawiam się czy to właściwa dieta oraz czy muszą to być puszki kupne czy może to być zrobiony własnoręcznie (przy użyciu kalkulatora BARFnego Świata) BARF.

Nie umiem niestety wkleić tu na forum zdjęcia, więc poniżej przepisuję jeszcze badanie krwi wykonane dzisiaj:

Test: Catalyst One

GLU 5.87 mmol/L zakres referencyjny 3.95 - 8.84
CREA 190 μmol/L zakres referencyjny 71 - 212
UREA 8.9 mmol/L zakres referencyjny 5.7 - 12.9
BUN/CREA 12 (brak podanego zakresu referencyjnego)
TP 83 g/L zakres referencyjny 57-89
ALB 32 g/L zakres referencyjny 23 - 39
GLOB 51 g/L zakres referencyjny 28-51
ALB/GLOB 0,6 (brak podanego zakresu referencyjnego
ALT 96 U/L zakres referencyjny 12 - 130
ALKP 21 U/L zakres referencyjny 14 - 111
 
 
proletariat 

Dołączyła: 26 Lut 2019
Posty: 12
Wysłany: 2024-01-15, 14:43   

Hej, mam pytanie.Jeden z moich kotów zaczął znowu posikiwać w związku z tym pobrałam jego mocz do analizy.Wyniki wskazują że ma niski ciężar własciwy(1,017) moczu poza tym wszystkie inne parametry w normie.Kot jest wysterylizowany, 5lat, odżywia się karma mokrą plus dostaje raz w tygodniu car drinki (suche i smaczki okazjonalnie), na stałe przyjmuje również hydroksyzynę.Nie bardzo wiem co robić, bo wydaje się że to problem behawioralny, ale niewiem co oznacza ten nisko ciężar czy iść od razu z kotem do weterynarza?
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 645
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2024-01-15, 21:52   

Obniżony ciężar właściwy moczu może świadczyć zarówno o dużej ilości spożywanych płynów,
chorób pęcherza moczowego,jak również być wynikiem choroby nerek.
Generalnie ciężar właściwy spada w przebiegu przewlekłej niewydolności nerek.

Ciężar właściwy oznaczony z pomocą testów paskowych,może różnić się od rzeczywistego,
najlepiej oznaczyć go reflektometrem.
 
 
proletariat 

Dołączyła: 26 Lut 2019
Posty: 12
Wysłany: 2024-01-16, 08:17   

Dziękuję, tylko co teraz robić?Czy zrobić badania krwi?
 
 
proletariat 

Dołączyła: 26 Lut 2019
Posty: 12
Wysłany: 2024-01-16, 11:37   

Co w takiej sytuacji?zrobić badanie krwi, iść z kotem do wet?
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 645
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2024-01-16, 11:52   

Ja bym poszła do jakiegoś,,porządnego''wet.,i zrobiła bad.krwi z parametrami nerkowymi łącznie.
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 402
Wysłany: 2024-02-27, 21:39   

Hej, dawno mnie tu nie było… i potrzebuję Waszej pomocy (miło widzieć znajome nicki :)).

Z góry mówię, że z barfa zrezygnowałam w pewnym momencie, nie dlatego, że barf zły, tylko ja osobiście nie dałam rady zadbać o koty.

Sanjiro, lat 18. Zachowanie bez zmian, z wyjątkiem picia większych ilości wody. Wypija myślę ok. 300-350 ml dziennie. Rano zdarza się, że miauczy czekając aż mu naleję wody do kubka. Jak widzi, że wymieniam wodę, to wstaje z legowiska i przybiega. Normalne to nie jest. Kot jest na suchej bezzbożowej. 41% białka w suchej masie.

Kot je normalnie, choć bez szalu. Jest dosc zainteresowany „ludzkim” jedzeniem (przyłapałam go na wylizywaniu talerzy po zupie pomidorowej na przykład…).

W moczu wyszedł niski ciężar właściwy i białko.
We krwi wysoki mocznik - ale nie kreatynina - i drobne zmiany w jonogramie. Reszta w normie. Wyniki załączam.

Kot miał podwyższone t4 jakieś 4 lata temu, ale aktualnie jest w normie, bez leków. Kot ma tez zmiany w sercu i generalnie zestresowany zaczyna dyszeć. Wet mówił też o nadciśnieniu, ale ze w kolejnych badaniach (bez leków) się nie powtórzyło, wiec leków na nadciśnienie nie bierze. W zabawie do tego typu dyszenia nie dochodziło. Jak jest wkurzony i zestresowany to się zdarza, ale rzadko.

Ostatnio mam wrażenie że ma tętno za szybkie, ale nie wiem jak to rozsądnie zbadać, kot jest mega zestresowany u weta, nie idzie pobrać krwi, ostatnio nie obyło się bez gabapentymy :(

No i schudł, i wydaje mi się, że to mięśnie (wcięcie za biodrami jest wyraźniejsze, mniej pełny zarys ud, podczas gdy fałd brzuszny nadal wyraźny). Wet potwierdza utratę wagi. Sanji nie lubi już wysoko czy daleko skakać, szuka innej drogi. Widzę czasem, jak się nie może zdecydować na skok. Czasem nie doskoczy i spada.

To mnie martwi.

Wet po wynikach krwi zasugerował powtórzenie badania moczu, co zrobiłam, wynik prawie identyczny. Sugerował zmianę diety na o niższej zawartości białka. Zastrzegł, że dietetykiem nie jest.

Teraz, po drugim badaniu moczu, wet rekomenduje zrobienie USG brzucha (i nerek).

Ktoś mi powiedział, że ot, starość. Ale nawet jeśli nazwiemy to starością, ma to swoje konkretne przyczyny, coś przestaje działać jak powinno.

Z tego, co rozumiem, z wynikow badań nie wynika w jednoznaczny sposób, że problemem są nerki. .

Może ktoś z większą wiedzą doradzi czego szukać, jakie badania zrobić?
Czy to, że moczu było stosunkowo mało (ale normalnie przyjęty do badania) może wpłynąć na wyniki?


Badanie moczu - grudzień


Badanie moczu - luty


Badanie krwi - styczeń

I część druga badania krwi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne