BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Choroby nerek u kotów
Autor Wiadomość
dry007 

Dołączyła: 06 Sie 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-08-06, 19:06   Kotek, jaka diagnoza??

Mój kot ma 15 lat, rasa: pers. Ostatnio schudł i zabraliśmy go do weterynarza, zrobił badania krwi:
01-08-2012

Glukoza 87
Mocznik 487
Kreatynina 4,32
Białko całkowite 6,2
ALTL 50
AST 37
Fosfataza alkaliczna 45
Wapń całkowity 13,03

Czy taki wysoki M :?: ocznik (487) jest w ogóle możliwy???
Kot waży ok. 3-4 kg, weterynarz codziennie podaje mu kroplówki dożylne i podskórne, zapisał mu też leki Ipakitine i Lespewet. Kot nie wymiotuje, normalnie się załatwia, nie ma biegunek, ma apetyt.
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-08-06, 20:14   Re: Kotek, jaka diagnoza??

dry007 napisał/a:
Mój kot ma 15 lat, rasa: pers. Ostatnio schudł i zabraliśmy go do weterynarza, zrobił badania krwi:
01-08-2012

Glukoza 87
Mocznik 487
Kreatynina 4,32
Białko całkowite 6,2
ALTL 50
AST 37
Fosfataza alkaliczna 45
Wapń całkowity 13,03

Czy taki wysoki M :?: ocznik (487) jest w ogóle możliwy???
Kot waży ok. 3-4 kg, weterynarz codziennie podaje mu kroplówki dożylne i podskórne, zapisał mu też leki Ipakitine i Lespewet. Kot nie wymiotuje, normalnie się załatwia, nie ma biegunek, ma apetyt.

Tak na szybko, bo nie za bardzo mam dzisiaj czas.
Szczerze przyznam, że nie jestem pewna czy taki poziom mocznika jest możliwy (nie doświadczyłam jeszcze u swoich kotków), ale chyba niestety tak i jest bardzo, bardzo wysoki. A czy czujesz straszny odór z pyszczka kota (tj. zapach moczu) ? Przy takim poziomie powinno strasznie, mówiąc kolokwialnie, zajeżdżać.

Na oko widzę, że również wapń jest bardzo wysoki (norma do 12,00 mg) i błędem lekarza jest, że zalecił dodawanie Ipakitine do karmy (w celu wyłapywania szkodliwego dla nerek fosforu), który jest na bazie węglanu wapnia, który podniesie poziom wapnia całkowitego jeszcze bardziej (wapń w nadmiarze też szkodzi nerkom). W pewnym sensie błędem lekarza jest także to, że bez oznaczenia poziomu fosforu zaordynował wyłapywacz(chyba, że tu nie wpisałaś tych danych, a lekarz je ma). Pewnie założył (i tu być może słusznie), że fosfor u kota może być rzeczywiście podwyższony, bo nerki nie pracują dobrze (o czym świadczy wysoki poziom kreatyniny i mocznika), więc mogą mieć problem z jego wydalaniem.

Porozmawiaj jednak o Alusalu (można kupić w Aptece, jak nie maja na miejscu, można zamówić, tylko nie taki do ssania, 30 tabletek 500 mg kosztuje ok.6-8 zł), zamiast o Ipakitine, a przede wszystkim o zrobieniu pełnego jonogramu przy kolejnym badaniu krwi, które podejrzewam będziecie robić po serii kroplówek i sprawdzeniu efektów ich działania.
Warto w ramach badania krwi zrobić następujące oznaczenia (takie minimum):
Morfologię
Z Biochemii: próby wątrobowe (widzę, że były robione, ALT i AST przede wszystkim i są OK), kreatyninę, mocznik, białko całkowite, albuminy i koniecznie jonogram (przynajmniej 5 oznaczeń: wapń, fosfor, sód, potas, chlorki). Jonogram trzeba oznaczać przy każdym badaniu krwi u kotów z problemem nerkowym.

Czy był badany mocz i było wykonane USG jamy brzusznej?

Jeśli nie, koniecznie należałoby uzupełnić diagnostykę o te dwa badania.
Mocz: badanie ogólne z osadem i oznaczeniem ilościowym białka i kreatyniny w moczu (tzw. profil nerkowy), żeby można było sprawdzić stosunek białka do kreatyniny (czy nie ma tzw białkomoczu).
Oddaj mocz kota (poranny, na czczo) do labu, gdzie oznaczą jego ciężar właściwy za pomocą refraktometru. Ciężar właściwy moczu jest bardzo ważnym parametrem diagnostycznym w kierunku choroby nerek.

Warto w gabinecie zmierzyć także ciśnienie krwi kotu, ale mało który gabinet posiada taki sprzęt nawet w Wawie.

Powyższe badania potwierdzą jak poważny problem z nerkami ma twój kotek. Niestety podejrzewam, że to może być PNN (mogą na to wskazywać wiek i rasa kota, wysokie parametry nerkowe we krwi, chudnięcie kota, a poza tym normalne zachowanie i samopoczucie) jednak diagnozę stawia się na podstawie 3 rodzajów badań: krwi, moczu i USG jamy brzusznej (przynajmniej nerek)i powinien posatwić ją weterynarz a nie forumowicze, choć my się chętnie swoją wiedzą i doświadczeniami podzielimy ;-)

Jeśli masz więcej wyników/badań , to wstaw tu na forum.
Czy tylko takie wybiórcze parametry krwi zostały zbadane?
 
 
rEni 


Barfuje od: wiosny 2013
Udział BARFa: 25-50%
Wiek: 45
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-06, 18:08   

Margot droga,
czy furosemid to bezpieczny lek na nerki?
pytanie raczej durne, bo w momencie gdy Sokrates dostaje sterydy, convenię, metronidazol i virbagen omega furosemid to może pchełka.
???

Furosemid mam taki:

1. Furosemidum Polpharma, iniekcje, 20 mg / 2 ml, 5 ampułek 16.93 1szt. 16.93

lekarz tak napisał dawkowanie, że nie widzę, chyba 0,2 ml i obserwować kota, czy to nie za mało? wczoraj sikał 1 raz dziennie, dziś jeszcze nie sikał, no chyba nie ma na co czekać, podaję.
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2014-05-06, 18:43   

rEni,
Furosemid jest ciężki dla nerek. To silny diuretyk, obciążający nerki. Stosowany zazwyczaj powinien być przy chorobach serca, w celu spędzenia nagromadzonych płynów.
Z lżejszych diuretyków jest ziołowy lespewet lub jakiś na "d", nie mogę sobie za nic przypomnieć, ani w Internecie znaleźć teraz (kiedyś był w krakvecie, więc zajrzałam aby przypomnieć sobie nazwę, ale już nie ma, może wycofali).
Z furosemidem trzeba uważać jeśli kotek nie jest wystarczająco nawodniony. No i jako silny diuretyk wypłukuje potas, wapń, etc.
Teraz masz inne priorytety niż nerki, ale może łagodny lespewet by był lepszy.
Myślę o Was często i trzymam za Was nieustająco kciuki, aby się Sokratesowi udało.

Ad furosemidu jeszcze taki załacznik po angielsku:
http://www.marvistavet.co...furosemide.html
 
 
rEni 


Barfuje od: wiosny 2013
Udział BARFa: 25-50%
Wiek: 45
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-06, 22:29   

Dziękuję Margot, nerki też trzeba chronić. Przy okazji, czy wiesz, że na USG kobieta kategorycznie stwierdziła, że torbieli prawie, że nie ma? Chyba się pomyliła ...

podaliśmy 0,2 ml Nifuroksazydu jednorazowo, będziemy obserwować. dobrze byłoby dać coś łagodniejszego, ale to musiałoby być w zastrzyku.

lek moczopędny jest nam potrzebny, aby trochę spędzał te płyny z brzuszka, nie ma ich bardzo dużo, ale się trochę gromadzą, a nie chcę ich na razie usuwać za pomocą wkłucia, muszę dać jeszcze ze 2 dni kotu na pozbieranie się do kupy po awarii układu pokarmowego.
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2014-05-07, 21:54   

Cytat:
Z lżejszych diuretyków jest ziołowy lespewet lub jakiś na "d", nie mogę sobie za nic przypomnieć, ani w Internecie znaleźć teraz (kiedyś był w krakvecie, więc zajrzałam aby przypomnieć sobie nazwę, ale już nie ma, może wycofali).

rEni, przypomniało mi się. Ten drugi diuretyk, to phytophale (trochę mi sie pomerdało, że na "d").Jest wersja dla kotów i małych psów (mniejsze tabletki) i dla dużych psów (większe tabsy, które można podzielić i dać kotom, bo skład ten sam, a cenowo ekonomiczniejsze). http://animalia.pl/produk...dny-32-tbl.html
Tylko skoro Sokrates wymiotuje, to rzeczywiście z tabletkami ciężko.

Z naturalnych produktów, moczopędnie działa natka pietruszki.

Co do torbieli i tego, że nie były widoczne na USG, to się zdarza. U Karolkii chyba dr Marciński też nie wyłapał, a dr Neska tak. Pytałam ją kiedyś jak to możliwe, że dobry specjalista nie wychwycił. Powiedziała, że czasem ułożenie kota podczas badania (to czy się np. nie wierci) ma ogromne znaczenie.
Jeśli u Sokratesa w jamie brzusznej wokół narządów był zgormadzony dodatkowo płyn, to może tym bardziej nie były widoczne.

Edit: Zauważyłam, że phytophale jednak zostało wycofane z oferty. Tak właśnie wczoraj pomyślałam, bo szukałam na stronie producenta tej nazwy i jej nie znalazłam.
 
 
kasumi 

Barfuje od: 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Maj 2012
Posty: 48
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-24, 20:13   

Hej,
Przenoszę się z wątku pęcherzowego tu gdyż mój kot miał podejrzenie PNN. USG jamy brzusznej u mojego kota wykazało "miedniczki o zmniejszonej echogenności - możliwą nieznaczną amyloidozę". Z tego co wet mówił, są to złogi białka (odwracalne) spowodowane infekcją układu moczowego lub obciążeniem białkowym. Czy ktoś miał podobną diagnozę? Reszta w normie, nie ma żadnych innych zmian ani w nerkach ani w innych narządach.
O wynikach kota pisałam już na wątku dot. dolnych dróg układu moczowego, w skrócie napiszę że wyszło w moczu białko(najpierw ++/+++, później badanie niepaskowe wykazało ilości poniżej 1 mg/dl), kreatynina w krwi najpierw 1,9 potem 1,8; kreat.w moczu 140, c.w. 1,013, flora bakteryjna mierna, reszta w normie. Krew ok, ale w jonogramie wyszły lekko podwyższone Na, Cl i Ca. Albuminy też lekko podwyższone bo 40. Pełne wyniki od tego postu przez kilka kolejnych: http://www.barfnyswiat.or...p?p=73474#73474
_________________
 
  Zaproszone osoby: 3
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2014-07-24, 21:26   

kasumi,
O amyloidozie na pewno więcej mogłaby powiedzieć Sihaya, która temat zgłębiała, bo do występowania amyloidozy (która jest częstsza u psów, zwłaszcza pewnych ras, u kotów występuje rzadziej) notuje się predyspozycje zwłaszcza u kotów abisyńskich, ewentualnie także syjamskich i orientalnych.
Amyloid (białko) może być odkładany w różnych narządach, m.in. w wątrobie, ale najcześciej odkłada się właśnie w nerkach. Rozpoznanie amyloidozy wymaga przeprowadzenia biopsji nerek.
Amyloidoza niestety prowadzi do PNN (podobnie jak wielotorbielowatość).
Jeżeli kot ma ciężki białkomocz i stwierdzoną amyloidozę, to oznacza, że amyloid odkłada się w kłębuszkach nerkowych. Jeśli nie ma białkomoczu to zwykle amyloid odkłada się w warstwie rdzennej nerek.
Ja czytałam, że metody leczenia są raczej ograniczone.

Jeśli chodzi o wyniki badania moczu Twojego kota, to jego nerki aktualnie bardzo słabo zagęszczają mocz (funkcja zagęszczania jest upośledzona). 1.013 to bardzo niski ciężar. Ponieważ ten mocz jest rozrzedzony, to i niewiele tej kreatyniny w nim (choć oficjalnie w normie, która ponoć zaczyna się od 90), ale najistotniejszy wniosek z oznaczonych wartości jest rzeczywiście taki, że kot nie ma białkomoczu. Stosunek białka do kreatyniny jest poniżej 0,01 (białkomocz zaczyna się przy 0,4).

Jaki pomysł ma Twój wet na odwrócenie?

Edit: Jeśli robiłaś badanie w Labwecie, to słyszałam, że dają czasem plamę z oznaczaniem ilościowym białka, a zwłaszcza kreatyniny w moczu (słyszałam o oddziale warszawskim, nie wiem jak to się ma do krakowskiego).
Tak, czy inaczej, będziesz musiała i tak te badania robić teraz częściej.
 
 
kasumi 

Barfuje od: 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 30
Dołączyła: 05 Maj 2012
Posty: 48
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-25, 09:28   

Faktycznie ta amyloidoza brzmi niezbyt fajnie... :-(
Choć to, że ta choroba jest rzadka, daje mi nadzieję że to jednak nie to, może wet się pomylił? Czy w nerkach na skutek przebiałczenia czy infekcji mogą występować jakieś odwracalne zmiany widoczne na USG? Wet nie był pierwszy lepszy, poszłam do lekarza polecanego przez dwie znajome fundacje a jak jeszcze przyjmował w bliższej lecznicy sama do niego chodziłam z obydwoma kotami. Choć tacy też się mylą (jesli to amyloidoza to powinien wiedzieć że nie jest odwracalna i jest rzadka), więc na pewno będę konsultować wyniki z innymi lekarzami. I tak zresztą na potwierdzenie trzeba zrobić biopsję. Tu też poszukam specjalisty, a czy do takiego zabiegu kota trzeba usypiać?
Wczoraj wet mówił że wyniki są w miarę ok i pochwalił za ograniczenie białka, fosforu itd. w diecie i kazał częściej robić badania kontrolne (to wiem).
Badania robiłam w Labwecie, ale jakoś nie spotkałam się z negatywnymi opiniami z tym oddziałem.
_________________
 
  Zaproszone osoby: 3
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2014-07-25, 11:07   

kasumi,
dawno temu wymieniałam się na pw z Sihayą pewnymi informacjami na temat PNN. Jeśli chodzi o amyloidozę, ona napisała, że jej zdaniem nie jest ona wcale taka rzadka jak się powszechnie uważa i wcale nie dotyczy tylko pewnych ras. Pozwolę sobie zacytować (mam nadzieję, że nie będzie miała nic przeciwko), fragment z informacji, którą wysłała wtedy do mnie, a dotyczący jej przemyśleń na temat przyczyn PNN, w którym jest również wspomniane o amyloidozie.
Cytat:
Istnieją pewne teorie, że PNN jest procesem zrodzonym w wyniku reakcji układu odpornościowego, wiemy, że organizm sam potrafi zwalczać komórki nadnerczy, tarczycy i innych organów. Dlaczego nie miałby także i nerek? Są dowody na to, że procesy toczniowe obejmują w swoim przebiegu także i nerki. U ludzi częste są nowotwory nerek (wykrywane zbyt późno), a u kotów prawie nie wykrywalne. Dlaczego się zastanawiam. Dlaczego z pozoru nie groźna infekcja nerek z tzw. naziębnięcia może skutkować poważnym uszkodzeniem miąższu a w konsekwencji zwyrodnieniem narządu. Dlaczego amyloidoza nerek jest tak rzadko uwzględniana w rozpoznawaniu PNN i czemu to zgodnie powtarza się, że proces odkładania się amyloidu jest typowy tylko dla kilku ras kotów, podczas kiedy zostało udowodnione, że nie jest a problem dotyczy także kotów nierasowych i to na szerszą skalę. Rozpoznanie stawia się pośmiertnie. Czym innym jest amyloid, jak nie białkiem odkładającym się w różnych częściach nerki, swoistego rodzaju antygenem, obroną organizmu przeciwko szczepieniom być może, lekom syntetycznym... pewnego rodzaju alergią na złą dietę... być może.
Koty są w tej trudnej sytuacji, że diagnostyka MRI jest praktycznie niemożliwa. Trudno jest powiedzieć, kiedy zaczyna toczyć się proces zwyrodnienia wszystko jedno z jakiego powodu, nie mówiąc już o ewentualnej przyczynie powstania tego zjawiska...


Musisz wyjaśnić sobie z wetami, czy rzeczywiście ta amyloidoza jest nieodwracalna, czy może są jakieś szanse. W książce o nefrologii jest krótka wzmianka, że u niektórych psów z amyloidozą (ale były to niestety bardzo nieliczne przypadki) udało się w jakimś stopniu z nią walczyć. Tam były wspomniane jakieś dwa specyfiki, musiałabym sprawdzić i wtedy napiszę/przepiszę, abyś mogła podpytać weta.
Jeśli chodzi o biopsję, to jeżeli okazałoby się, że z amyloidozą nie da się u kota nijak walczyć, to ja nie wiem czy bym się na nią decydowała. Jest to zabieg inwazyjny, więc po co męczyć i narażać kota, dla samej wiedzy, z której nie można zrobić użytku, bo np. nie przyda się w leczeniu. I tak trzeba byłoby kota prowadzić jak zwierzaka z PNN. Ale podkreślam, musisz popytać wetów i poszukać informacji w necie, pewnie najlepiej po angielsku.
Dobrze byłoby, aby odezwała się tu też Sihaya, albo abyś Ty się do niej odezwała, ale ona jest w tej chwili na urlopie.
Spróbuj na razie zrobić własny reasearch w necie i wśród wetów, a dietę stosuj taką jak dla kota z PNN, umiarkowaną, tj bez przekraczania 5gr./kg masy ciała kota, ilość białka wysokiej jakości, bardzo ograniczony fosfor (sprowadź go dietą poniżej 4,5mg/dl, 4,6 to nie jest zły wynik, ale normy dla kotów z problemami nerkowymi są niższe). Ogranicz sól w mieszankach, aby stosunek potasu do sodu był ok.2,1.
Pamiętaj o kwasach omega-3, czyli o jakościowym oleju z łososia.
 
 
jolka 

Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 129
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-11, 10:54   

Poszukuję info na temat bezp. dla nerkowca leku p. bólowego (krwawiące obolałe dziąsła przy mocznicy) bezp. dla nerek. Z forum już wiem, że powinno być to coś z opioidów, Oncior, Bunandol, Tramal? Lekarz proponował Melaksykam, po 1 zastrzyku kot jadł, bawił się, ale nie zgodziłam się na kont. że silnie nefrotoksyczny. Nadal ustalam, czy ktoś może coś nam polecić i pomóc podjąć ostateczną decyzję? Smarujące środki mamy (OraZn, Solcoseryl, Ignocainum) lecz potrzeba czegoś więcej, na razie.
 
 
Jinx the Cat 


Barfuje od: próbuje...
Wiek: 58
Dołączył: 21 Gru 2014
Posty: 183
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2015-03-11, 16:21   

jolka, :kwiatek: zapytaj weta o Onsior albo Tolfedine,ewentualnie Buprenorphin,ale ten ostatni z tego co znalazlem w necie glownie w chorobach trzustki sie stosuje...podobno niektorzy weci w Niemczech stosuja homeopatyczny lek Traumeel przy operacjach usuwania zebow kotom w celu powstrzymania krwawienia po operacji,ale nie wiem czy w przypadku Kiciusia sie nada.Wszystkie maja byc w miare bezpieczne dla nerek,bo wydalane sa glownie przez zólc (Onsior) czy watrobe (Tolfedine),ale bezpiecznego leku przeciwbolowego dla nerkowca chyba nie ma... :evil: Tyle znalazlem na szybko na niemieckich stronach czy Forach - moze cos z tego Wam sie przyda.Ale koniecznie skonsultuj sie z wetem!!! Pozdrowienia i duzo zdrowia Kiciusiowi,Jinx i Jinx The Cat ;-) :-P :kciuk:
_________________
Koty to lepsi ludzie !
 
 
Iowa 


Barfuje od: 6.12.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Lis 2011
Posty: 371
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-03-11, 18:58   

Jinx the Cat, nie wiem, jak reszta wymienionych przez Ciebie leków, ale Tolfedine nie może być stosowane u kotów z chorobami nerek. Ta informacja była już na forum, co więcej, znajduje się w ulotce leku, np: tutaj.
_________________
...inexplicable catness...
 
 
Jinx the Cat 


Barfuje od: próbuje...
Wiek: 58
Dołączył: 21 Gru 2014
Posty: 183
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2015-03-11, 19:35   

Iowa, dlatego ze nie bylem pewny napisalem zeby jolka sie z wetem skonsultowala...a moje informacje wzialem z tej stronki:
http://www.vetpharm.uzh.ch/perldocs/index_t.htm
tam pisza ze:
Kontraindikationen:
Ulzera oder Blutungen im Verdauungstrakt, Dyskrasie des Blutes oder Überempfindlichkeit gegen Tolfenaminsäure, Herzinsuffizienz, Leberinsuffizienz.
Obschon sich in Studien an Labortieren keine Auswirkungen auf die Fortpflanzung beobachten liessen, wird empfohlen, das Präparat während der Trächtigkeit und Laktation nicht anzuwenden.

czyli ostrzegaja przed stosowaniem w przypadku wrzodow lub krwawien ukladu pokarmowego,"Dyskrasie" nie wiem jak brzmi po polsku,ale jest to cos zwiazanego ze zla morfologia krwi ; poza tym w przypadkach uczulenia na Tolfenaminokwasy,niewydolnosci serca i watroby,oraz nie jest zalecany w czasie ciazy lub karmienia,chociez zadnego negatywnego dzialania nie zaobserwowano. Z kolei :
Vorsichtsmassnahmen:
Angegebene Dosis und Anwendungsdauer nicht überschreiten. Bei Tieren mit chronischer Niereninsuffizienz, die eine entzündungshemmende Therapie benötigen, muss die Dosis von Tolfenaminsäure nicht angepasst werden. Hingegen ist die Anwendung des Präparates bei akuter Niereninsuffizienz kontraindiziert.
tzn. Srodki ostroznosci - nie przekraczac dawki i okresu podawania leku.U zwierzat z chroniczna niewydolnoscia nerek,ktore wymagaja terapii przeciwzapaleniowej,nie trzeba dopasowywac dawki Tolfenaminokwasu.Z kolei niewskazane jest stosowanie preparatu przy ostrej niewydolnosci nerek.
Z tego wynika ze przy chronicznej niewydolnosci mozna by stosowac,przy ostrej - i tu masz racje - nie mozna...ale nie jestem wetem,tu trzeba by fachowca zapytac. Kicius Jolki ma bodajze przewlekla niewydolnosc,w dosc powaznym stadium,czyli ze ostatnie zdanie raczej go nie dotyczy... :-( byc moze rzuci na to okiem ktos kto mial z tym srodkiem jakies doswiadczenia i wie wiecej niz my. Ja-mimo ze mowie dobrze po niemiecku - nie potrafie ze wzgledu na braki w polskim slownictwie medycznym tego lepiej na polski przetlumaczyc ...byc moze dagnes bedzie mogla na to spojrzec,ona ma duzo wieksze doswiadczenie... Ale dzieki za posta :kwiatek: - byc moze dzieki niemu uda sie uzyskac jasnosc w tej sprawie...
_________________
Koty to lepsi ludzie !
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2015-07-03, 12:01   

Właśnie dostałam maila z "wynikami" usg i nie wiem co mam o tym myśleć.

Cytat:
Details:

US: liver, spleen, kidneys, GI tract bladder looknormal. No abnormalities detected.


Ten opis jest mało profesjonalny i do mnie w ogóle nie przemawia :evil: Kot ma wygolony cały brzuch i pół boku. Badanie trwało z 10minut, ale mnie przy tym niestety nie było. Po prostu zabrali mi kota, a później przynieśli.
Jestem zła, bo kreatynina jest podniesiona a oni mi dają opis jak dla pięciolatka, za który swoją drogą zapłaciłam niemałe pieniądze :evil:

Dodam jeszcze, że w zeszłym roku kreatynina u Hymena była 1,8 - czyli już dosyć wysoka.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne