BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF w chorobach trzustki
Autor Wiadomość
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 47
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 212
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-03-04, 06:18   

Odrobaczałaś Kicię?
 
 
tiki78 


Dołączyła: 24 Lip 2017
Posty: 20
Wysłany: 2020-03-04, 08:48   

hmm w tym roku jeszcze nie! :roll: :hmm: ale nie przejawia też żadnych objawów zarobaczenia, nie jest apatyczna, nie wymiotuje, nie ma biegunek, sierść śliczna, nie kaszle... kurcze może to jakiś mimo wszystko pomysł... Tłumaczyło by to niedokrwienność w wynikach ale co z LDH i DGGR?
 
 
tiki78 


Dołączyła: 24 Lip 2017
Posty: 20
Wysłany: 2020-03-04, 13:54   

Mam jak gdyby 5 typów podejrzeń:
1. ROBAKI? odrobaczana była w zeszłym roku przez wiosnę i lato, teraz w zimie jak głównie siedziała w domu, to nic nie podawałam. Tęgorylce dają objawy niedokrwistości - u Krysi chyba tak coś na to wygląda? Krysia nigdy nie miała badanego kału...
2. ZAKAŻENIE WIRUSOWE - Hemobartoneloza? (zdarzają się także przypadki bezobjawowe) badanie PCR?
PANLEUKOOENIA (koci tyfus)? choć objawów nie widzę...brak temperatury, wymiotów, niechęci do jedzenia (wręcz przeciwnie), ogólnej apatii...
3. NOWOTWORY -
MASTOCYTOMIA - Krystyna jest dość gruba - może coś przeoczyliśmy, myślę że USG coś tu więcej wniesie...
BIAŁACZKA SZPIKOWA, FeLV, FIV? - jakie badania możemy zrobić w tym kierunku?
FeLV - może to jakieś zakażenie uśpione, bo na tą chwile Krystyna nie przejawia żadnych oznak typowych dla zachorowania (spadek masy ciała, wymioty, biegunka oraz zmniejszenie apetytu lub anoreksja) , ale wyniki krwi słabe...
CHŁONIAK - jakie badania w tym kierunku można zrobić? czy rezonans/tomografia coś by pokazały (węzły chłonne, szpik kostny)? zakażenie FIV FeLV ma duży wpływ na występowanie chłoniaka, więc te badania obowiązkowo!
4. NIEDOBORY żelaza, wit, B12, kobaltu i kwasu foliowego?
5. zakażenie toksyczne? nasz ogród otoczony jest tujami
 
 
tiki78 


Dołączyła: 24 Lip 2017
Posty: 20
Wysłany: 2020-03-04, 13:56   

bardzo mnie martwi niska ilość PLT norma 180-550 Krysia ma tylko 64!!!!!!!!!
W ogóle nie rozumiem jak może tak dobrze wyglądać z tak małą ilością płytek!
W sierpniu miała 292!
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 47
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 212
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-03-04, 15:02   

Mój niestety,też ma niską ilość PLT,(odkąd go mam-tzn,2 m-ce kociątko).Wet.to lekceważyli.Jeden koniował,powiedział,że po,,objawach''ma FIP i kazał mi go uspać!!!Było to 6 lat temu.No,ale u Nas jak jest żle,to zazwyczaj jest jeszcze gorzej.Okazało się,że walczymy z białaczką szpiku.Ona dała przerzuty do jelit.Ale u mojego Liska to objawy zupełnie inne.
Na pewno musisz zrobić usg-jamy brzusznej.Kał,na pasożyty,też zrób-nie zaszkodzi.
Kicia jest wychodząca,nie wiesz co robi?Może tak jak napisała poprzedniczka,coś podjada itd...
 
 
migotka992 

Dołączyła: 17 Sty 2020
Posty: 11
Wysłany: 2020-03-05, 17:10   

Hey Dziewczyny,
Vetlab z automatu dodaje do wyników badań taką adnotację:
Małopłytkowość w oznaczeniu maszynowym u kotów jest w zdecydowanej większości przypadków spowodowana fałszywym zaniżeniem liczby płytek krwi przez obecność ich zlepów i/lub makrotrombocytów. W razie klinicznego podejrzenia trombocytopenii wskazana jest manualna weryfikacja liczby płytek krwi (badanie "leukogram" lub rozmaz szczegółowy). Rutynowej weryfikacji manualnej podlegają wyniki liczby płytek krwi < 50 G/L.

Automat robi po prostu lipne badanie i nie ma co na nim opierać diagnozy. W razie podejrzeń faktycznej małopłytkowości warto zlecić dodatkowe badania manualne (ogląd pod mikroskopem).

tiki78, Hemobartoneloza to raczej nie jest. Jej objawem w wynikach jest znaczna anemia (bakterie za nią odpowiedzialne niszczą czerwone krwinki). Jeśli jednak chcesz mieć pewność, możesz zlecić ręczny rozmaz krwi – drobnoustroje są widoczne na powierzchni erytrocytów.

To samo z niedoborami żelaza. Ja tego w wynikach nie widzę. Co prawda erytrocyty są jakby jakieś mniejsze (objętość krwinki czerwonej odrobinę poniżej normy i średnia masa hemoglobiny w krwince na granicy dolnej normy), ale przy niedoborze żelaza byłoby też niskie MCHC, niskie HGB i obniżone RBC.

Krwinek czerwonych jest dużo, to z białymi jest problem.
Ze wszystkich wymienionych przez Ciebie przypuszczeń najbardziej prawdopodobne są wirusówki.
FELV/FIV zbadasz testem płytkowym (tzw. „szybkie testy”) u weta. Przy kocie wychodzącym ryzyko tych chorób niestety jest duże (podobnie jak pasożytów). Testy dadzą wynik po 10 minutach, są bardzo wiarygodne w sytuacji, gdy występuje objawowa postać choroby. W przypadku postaci uśpionej, nosicielstwo pokaże tylko test PCR.

Czyli na pewno powinnaś zrobić test płytkowy FELV i FIV, to znośny koszt i szybki wynik. Druga sprawa – badanie kału (najlepiej zebrać próbki z co najmniej 3-5 dni, przechowujesz w lodówce ale nie zamrażasz), na jego podstawie dobierzesz z lekarzem skuteczny preparat na odrobaczenie.

Warto też popracować nad odpornością kici, jakiś betaglukan albo osocze krwi w ramach suplementacji.

No i oczywiście, bezwzględnie więcej jej nie wypuszczać. Już nawet pomijając jej bezpieczeństwo, to jeśli faktycznie ma FELV/FIV, jest zagrożeniem dla innych kotów w sąsiedztwie.
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 154
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-03-06, 02:56   

Większość wetów nie zwraca uwagi na rzekomą małopłytkowość bo :
"Ze względu na tworzenie się agregatów (szczególnie u kotów) często nie można uzyskać dokładnej liczby trombocytów w badaniu automatycznym"
"W przypadku kotów zawodzą konwencjonalne techniki, niezależnie od tego czy aparat pracuje na zasadach oceny rezystancji czy w systemie wirówkowym czy też z laserowym światłem rozproszonym. Zazwyczaj trzeba zastosować metody optyczne. Przyczynami są (1) występujące u kotów duże płytki, (2) które cechuje większa zdolność agregacji, (3) oraz małe erytrocyty kotów. Utrudnia to różnicowanie tych dwóch rodzajów komórek"
"W badaniu krwi kotów analizatory hematologiczne dostarczają w najlepszym przypadku tylko orientacyjną liczbą trombocytów, co sprawia że należy uwzględnić liczenie płytek w komorze. Doświadczony pracownik laboratorium już na podstawie rozmazu krwi jest w stanie określić liczbę trombocytów i tym samym rozpoznać trombocyopenię."
to były cytaty z:
Praktyczna hematologia psów i kotów (R. Mischke)
W każdym przypadku automatycznego pomiaru liczby płytek krwi, niezbędna jest ocena ich liczby w rozmazie krwi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne