BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Witam.
Autor Wiadomość
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-01-22, 21:00   

kashucha witaj :-) już rozmawiałam z kardiologiem, czekamy na testy u naszego weterynarza i będziemy umawiać się do specjalisty ;-) choć może obejdzie się bez stresowania kotki bo mamy film z całego echa na pendrive. Mam nadzieje że Pani kardiolog z niego skorzysta, bo u niej kotka zostawia się na max 3dni, a chciałabym tego uniknąć. Znając mnie to spałabym te 3 dni na wycieraczce pod lecznicą bo nie zostawię małej w obcym miejscu na kilka dni :shock:
 
 
kashucha 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 25 Lis 2014
Posty: 209
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-01-22, 21:02   

Oo, to super, czekamy zatem na wieści co z serduszkiem i trzymam kciuki za możliwosć poddania jej narkozie :)

a co tam z tym zespoleniem wro-obo?
_________________
– Chciałem powiedzieć (…) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
*Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4779
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-01-22, 21:14   

kashucha :kwiatek:
Super informacja :kiss: Wiedziałam, że na Was można liczyć. :hura:
Co dwie, trzy, głowy to nie jedna. Zaproponowałam takie rozwiązanie, bo Chandni pisała, że nie może podać teraz narkozy, że kicia ma wadę serca, po ostatniej rujce nie może dojść do siebie. Wydawało mi się to jakąś alternatywą. Dobrze dziewczyny, że czuwacie :mrgreen:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-01-22, 22:06   

Ona doszła do siebie (nie licząc wybrzydzania przy jedzeniu) ale chyba my jeszcze nie doszliśmy do siebie :P reaguje na głos mojego męża.. także musimy porozumiewać się szeptem :lol:

Na tą chwilę kolejny wet je potwierdził, lecz mała nie daje się zbadać. Wiem ze taka diagnoza to żadna diagnoza. Dlatego czekamy na testy, będziemy robić wyniki krwi i zobaczymy co z tym serduszkiem. Niestety jeżeli narkoza wziewna zostanie wykluczona to nie ma sensu jej stresować dodatkowymi badaniami skoro nie będzie mogła być leczona :-( na tą chwilę od wszystkuch dostaje małe szanse. Niby jest z nami tylko pół roku ale i tak nie umiem sobie wyobrazić życia bez tego maluteńkiego pendraczka. Jest już naszym całym życiem :) (no oki.. może moim bo mąż aż tak się nie przywiązuje do zwierząt)

shana55 jest to alternatywa i jeżeli mała wpadnie w ruję ciągłą to nie wiem czy będziemy mieć inny wybór. Tak, mała miała troszkę przygód zdrowotnych, jak znajdę chwilkę to opiszę co ją spotykało : ;-)
 
 
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-03-02, 23:39   

Będę się chwalić :D

Nasza Kiziunia miała badanie u kardiologa. I jest zdrowa!! To jakiś cud, że wszystko się cofnęło. Pani Kardiolog była tak wprawiona, że nawet pobrała jej krew do badań. Wyszła wysoka glukoza - mam coś zmieniać w barfie? bo czytałam ze często tak jest podczas stresu.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za ok 3 tygodnie idziemy na kastrację. Teraz mała przechodziła juz 3 rujkę :-? Pani lekarz zastosowała metodę pałeczki (?) i czekamy aż objawy ustaną. Mamy nadzieję że się udało i nie będziemy odkładać kastracji z powodu następnej rujki.

Następną dobrą n owiną jest to, że Kardiolog wykluczyła zwo. Pokazałam jej drgawki małej i zdecydowanie stwierdziła że to nie jest zespolenie. Miała odczynienia z kotami chorymi na zwo, wiec wie jak wyglądają objawy. Na razie mamy taki plan: oczy (są przekrwione), kastracja, drgawki :)
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 525
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-06, 07:22   

Chandni, trzymam kciuki, by wszystko poszło zgodnie z planem :-) Narkozę planujecie wziewną?
 
 
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-03-11, 18:53   

Chyba będziemy stosować zwykłą narkozę. Serce jest całkiem zdrowe, nie ma przeciwwskazań do zastosowania normalnej narkozy.
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4779
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-03-11, 21:41   

Chandni :kwiatek:
Zwykła narkoza...ale nie domięśniowa tylko dożylna. I nie na bazie ketaminy. Przed narkozą kroplówka i w trakcie również. :mrgreen: Poczytaj wątek o narkozach.

http://www.barfnyswiat.or...arkoza&start=15

W moim poście opracowanie leków i narkoz.
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-07-22, 14:48   

Robię aktualizację😉 kiziunia już dawno po zabiegu, szaleje i chętnie je barfa (oprócz wołowiny i kurzej wątróbki która akurat ma w mieszance :mrgreen: ). Ładnie nam przytyła, w kwietniu na kastracji ważyła 2.9kg a teraz 4kg. Jedynie martwię się tym, że Pani wet zwróciła m uwagę, że już przy wadze 2.9kg ma za dużo tłuszczyku na brzuszku... Później o tym czytałam i niby koty muszą mieć ten tłuszczyk, więc ciekawe czy to prawda czy nasza teraz jest wielkości kociego wieloryba :lol: . Niedługo lecimy na badania kontrolne, oby było wszystko Oki i nasze barf owanie okazało się prawidłowe.


Zgłosilismy się jako dom tymczasowy!
😁😁😁😁
Czekamy na kotka w potrzebie, mam nadzieję, że będziemy mogli karmić go barfem.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 407
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-22, 21:10   

popatrz na nią z dystansu i zobaczysz czy jest za duża :-D (ja dopiero na spacerach widzę, czy koty są ok)

Napisz skąd jesteś, bo akurat kota w potrzebie to łatwo znaleźć ;-)
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Chandni 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sty 2018
Posty: 78
Wysłany: 2018-07-30, 16:11   

My jesteśmy z okolocy Koszalin-Kołobrzeg. Zgłosiłam się do dwóch fundacji, ale chyba wystraszylam ich kotem na Barfie, bo od 2 tyg zero odzewu a na fb informacja, że mają brak DT. Oczywiście w trakcie rozmowy telefonicznej wspomniałam, że mogę karmić puszka i, byleby nie suchym, bo jak nasz kot zacznie jeść to będzie problem.
:-?

Cóż, nie chcą nas :twisted:
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 387
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-08-13, 14:17   

Chandni,
na moich terenach działa fundacja INNI, oni karmią BARFem :D Wydaje mi się, że mają ogólnopolski zasięg, opierają się właśnie na domach tymczasowych - nie mają siedziby z "przytuliskiem".
Może napisz, zapytaj, czy na Twoim terenie też działają. Niełatwo o barfujące domy tymczasowe, powiedziałabym, że są na wagę złota ;)
http://www.inni.org.pl/

Nie poddawaj się. Jeśli masz możliwości, możesz uratować wiele kocich żyć :kwiatek: Tylko weź pod uwagę, że taki tymczasowicz będzie stresem dla Twojej Kizi. Obserwuj jak znosi takie towarzystwo, żeby nie przesadzić.
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne