BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kolejny kot w domu - blaski i cienie dokocenia
Autor Wiadomość
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2017-12-01, 09:02   

Też odebrałam post Skipper jako autorytatywny i nieznoszący sprzeciwu i dobrze rozumiem Ines, że postanowiła zdementować to stanowisko.
Jeśli jakiś młody kociarz przeczyta że trzeba kota odizolować i nie ma zmiłuj, to tak właśnie zrobi, co nie zawsze jest najlepszym wyjściem, o czym właśnie napisała Ines.

Swoją drogą Ines Twój post miał znamiona ataku mimo wszystko :kwiatek:

Podsumowując całą dyskusję: do każdego dokocenia należy podejść indywidualnie, a w niektórych przypadkach konieczna będzie izolacja.
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1717
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2017-12-01, 11:00   

doradora napisał/a:
do każdego dokocenia należy podejść indywidualnie

Zgadzam się. Jak brałam Susu to z DT było "i koniecznie izolacja" - ale że koleżanka przywiozła osobiście kicię i stwierdziła, że jednak może zobaczmy jak na siebie zareagują, a na starcie Malutka ją polizała po nosku po czym weszła obok niej do kontenerka i chwilę z Susu tam leżała, to stwierdziliśmy, że jednak izolacja nie jest im potrzebna.
 
 
yoashya 

Barfuje od: 11. 2011
Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-12-01, 20:39   

Boszszsz, Kobiety, darujcie sobie i innym-po kiego czorta te przepychanki, próby udowadniania kto ma rację i nadmuchiwanie negatywnych emocji.
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1717
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2017-12-01, 22:54   

Podawanie przykładów z życia jest wg Ciebie złe?
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2017-12-02, 18:04   

gpolomska napisał/a:
doradora napisał/a:
do każdego dokocenia należy podejść indywidualnie

Zgadzam się. Jak brałam Susu to z DT było "i koniecznie izolacja" - ale że koleżanka przywiozła osobiście kicię i stwierdziła, że jednak może zobaczmy jak na siebie zareagują, a na starcie Malutka ją polizała po nosku po czym weszła obok niej do kontenerka i chwilę z Susu tam leżała, to stwierdziliśmy, że jednak izolacja nie jest im potrzebna.

Na podstawie moich doświadczeń - doprecyzuję moje poprzednie posty - warto najpierw odizolować (nieważne czy będzie to kilka godzin, dzień, dwa dni czy tydzień) i zobaczyć, jak koty na siebie reagują. Jakkolwiek początkowa reakcja nie zawsze wskazuje, że będzie dobrze.

Ostatni przykład - Tosia oddana do nowego domu początkowo była na balkonie, ale po kilku godzinach bardzo pozytywnej reakcji (przez szybę) jej nowego kumpla właściciele zdecydowali się wpuścić ją do domu. Efekt ? rezydent w krótkim czasie zaczął być bardzo brutalny w swoich zachowaniach wobec Tośki.
Na chwilę obecną na szczęście wszystko jest już OK, koty się wreszcie dogadały :kciuk: , ale wymagało to naprawdę wielu zabiegów ze strony obecnych właścicieli.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 374
Wysłany: 2020-06-06, 00:14   

Też jestem w trakcie dokocania...

Idzie ciężko (Sierra to kot... normalny inaczej :twisted: ), ale systematycznie, codziennie robimy postępy. Na szczęscie Tula (nowa dzieczyna) jest z natury bardzo opanowana i większość syków i fochów Sierry ignoruje. Dodatkowo Tula od pierwszej minuty przykleiła się do mnie i ignoruje Księciunia (miłość Sierry).

Jesteśmy już na etapie "otwartych drzwi", chociaż jeszcze czasami muszę dziewczyny rodzielać. Sierra zaczyna się irytować, syczeć, a na końcu robi autentyczne polowanie z nagonką (jedyne co rusza Tulę). Sprawdziłam to raz, nie widzę powodu do dalszych prób w "przeciąganie sprawy" - nie służy to ani jednej dziewczynie, ani drugiej.
Doskonale sprawdza się u nas odwracanie uwagi - jeśli Sierra zaczyna gapić się zbyt intensywnie albo syknie natychmiast reaguję. Zagaduję, szuram krzesłem, drapię zasłony... cokolwiek, żeby tylko zwrócić uwagę Sierry. Zazwyczaj działa, czasami nawet Sierra luzuje do końca i idzie na ulubioną półkę.
Na razie największym problemem są momenty, kiedy OBIE dziewczyny są aktywne. Aktywna Tula biegająca po pokoju i Sierra drzemiąca na swojej półeczce (powoli przestaje się GAPIĆ, a zaczyna zasypiać)? Bez problemu, mogę je nawet zostawić na parę minut :mrgreen:
Tulik grzecznie śpi, a Sierra krąży po mieszkaniu (to jej główna aktywność od przybycia Tuli, dopiero dzisiaj zaczęła się coś bawić) - muszę być niedaleko Tuli, żeby w razie czego zagadać Sierrę.
Tula się bawi, a Sierra krąży? Na początku jeszcze Sierra daje się zagadywać, ale po jakimś czasie wkurza się co raz mocniej i ląduje w swoim pokoju "żeby ochłonąć" :roll: .

Dzisiaj doszłyśmy do etapu, kiedy Sierra potrafi jeść mając Tulę za plecami (tzn. Sierra na swojej szafce, Tula po 2 stronie pokoju na łóżku). Trochę broi mi fakt, że mała zaczyna się do Sierry pchać. Ewidentnie brakuje jej kociego towarzystwa i kocich zabaw, a Sierra jeszcze nie jest na to gotowa :roll: .

Dużo pomogła nam też dzisiejsza wycieczka z Tulą - Sierra wyraźnie odpoczęła psychicznie i była dużo bardziej zrelaksowana. Odbiło się to poztywnie na stosunku do Tuli :mrgreen: ... Jednak nie polecam takich prób przy większości kotów! Po pierwsze Sierra jest przywyczajona do ciągłych "zmian zapachu" u mnie i u Księciunia, po drugie ma problem z zaakceptowaniem kota jako kota, a nie konkretnie Tuli, po trzecie naprawdę dobrze znam się na mowie ciała zwierząt (zwłaszcza swoich ;-) ). No i po czwarte - miałam świadomość, że może nie wypalić i trzeba będzie zacząć od nowa :roll: .

Dodatkowo, jako środek wspomagający, w pokoju Sierry jest Feliway friends w kontakcie... No i pracuję z dziewczynami prawie bez przerwy - z racji kwarantanny mam prawie nie pracuję (średnio 1-1,5 h dziennie :-( ).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne