BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Problem z oddychaniem przez nos u kociej seniorki
Autor Wiadomość
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 26
Wysłany: 2022-01-04, 23:01   Problem z oddychaniem przez nos u kociej seniorki

Witajcie!
Dawno mnie tu nie było, lata całe. Od 4 lat prowadzę Melę na BARFie - przekroczyła wszeklie oczekiwania po zdiagnozowaniu niewydolności nerek.

Ma 17 lat, nadciśnienie pod kontrolą, i jest ślepa. Jednak do tej pory jej komfort życia był bardzo wysoki. Niestety pojawił się jakiś problem. RTG pokazał zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, podany NSAID wywołał dziwną reakcję z nadpobudliwością i skokiem ciśnienia... jak to bywa z seniorem poleciało domino.

Od czasu ostatniej infekcji (wrzesień? październik) zostało jej lekkie charczenie i jakby niedrożność w nosie. Na początku lekkie, ostatnio się nasiliło aż do świstów i oddychania pysiem. Badanie obrazowe płuc, serca 2x nic nie wykazało. Wyniki ma ok, od jakiegoś czasu podwyższone kwasochłonne. Dzień przed sylwestrem wróciłam do weterynarza podejrzewając astmę, przez ten wysiłkowo świszczący oddech i pozycję z opuszczoną głową. Weterynarz zdecydowała się na steryd. Niestety nic nie pomógł. W sylwestra i nowy rok ledwo spałam na podłodze myśląc o tym, że trzeba umówić wizytę pożegnalną. Dawałam już wszystko. Nebbud, jakieś krople do nosa, sól fizjologiczną, CBD, ACC, żółtko, nawet vit. C. I wszystko z ciężkim sercem, aby nie dokładać się do jej cierpienia. Największą ulgę przynosiły inhalacje, nawilżanie powietrza.

W pn miałam umówioną wizytę, ale po konsultacji telefonicznej odwołałam. Oni nie mają już pomysłu, jak jej pomóc. Technik, z którą rozmawiałam zasugerowała że może to polip.
Nie wiem, co robić dalej. Nie chcę Meli cierpienia. Ale to cudowny, dzielny kot który już wiele razy wychodził z beznadziejnych sytuacji. Myślę o tym, czy da się jej pomóc jakąś suplementacją, może jakieś krople? Nie wiem. Inwazyjne metody i jeżdżenie po specjalistach to raczej nie na jej lata.

Macie może jakieś pomysły?

Z góry dziękuję! I z dołu, bo wszystkim powtarzam że BARF i to forum dało Meli te piękne lata :kwiatek:
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 321
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-01-05, 00:01   

HustaVet Bronchial-Vital Hund,to preparat oparty na bazie ziół.Optymalna podaż witamin i wybra-nych ziół wspomaga obronę immunologiczną,i fizjologiczne funkcje narządów takich jak drogi oddechowe.

Inchalacje dobrze jest robić z igieł sosny,nagietka,kocimiętki.

Czy na wspomaganie odporności coś kotce podajesz?
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 26
Wysłany: 2022-01-05, 00:11   

Pieszczoch, dzięki za odpowiedź. Zamówię ten specyfik. Przyznam, że poza CBD nie dawałam jej nic na odporność regularnie, tylko w przypadku osłabienia betaglukan, czasem dodatkowe żółtko. Priorytetem zawsze były dla mnie nerki i apetyt, a jest dość wybredna, np spirulinę rzadko udaje mi się przemycić, po kropli CBD zawsze jest foch.

A jaką metodę inhalacji polecasz? Bo zaczęłam od po prostu wrzątku, czy naparowania pod prysznicem. Ale dla wygody przeszłam na inhalator i nawilżacz ultradźwiękowy, który nie jest chyba optymalny, ale zdecydowanie wygodniejszy przy dłuższym stosowaniu.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 774
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-05, 01:49   

Dlaczego podawałaś krople do nosa? Wyciek? Jaki? Silny? Co jest przyczyną? Zrobiłabym wymaz, bakteriologię.
Nadpobudliwość skojarzyła mi się z zaburzoną pracą mózgu. Przy zmianach w kręgosłupie chyba należy rozważyć? Przypadek u moich 2 kotów, pierwszy miał uraz mózgu lata temu ze skutkiem ślepoty, mając 17 lat wpadł w demencję, umarł dostając udaru, drugi miał albo zapalenie mózgu albo guza (moim zdaniem zapalenie bakteryjne), bez rezonansu nie ma pewności, pomagał lek zmniejszający obrzęk mózgu. U obu nadpobudliwość to wokalizacja i niepohamowane chodzenie w kółko. Przy pogłębiającym się obrzęku mózgu objawem głowa w dół i coraz wolniejsze chodzenie pochylając się do przodu.
Poczytaj posty o boswelii.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 321
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-01-05, 06:47   

Cbd,jest b/gorzkie!Zresztą jak większość ziół.
Mój ma min...przewlekły katar,ciągle kicha,kaszle i mu,,świszczy''w nosku.Nawet jak śpi,często ma otwarty pyszczek.
Sama choruję na przewlekłe zapalenie zatok,i inhalacje nie są mi obce.
Okrywam się grubym kocem,i wdycham,wdychamy,bo Lisek przychodzi też-bo jest już tak nauczony,wie już o co chodzi,taki pięciolitrowy garnek z wrzątkiem,Kilka razy dziennie,chociaż po parę minut.Kiedyś chodził do kontenerka okrytego grubym kocem lub kołdrą.Siedzał z tyłu,a na przedzie kontenerka stawiałam na podkładce garnek z wrzątkiem(przekryty),taką drobną drucianą siateczką z drutu.Ale bardzo się bał tej pary,i niekiedy panikował.Teraz sam przychodzi do mnie(możesz przytrzymać miedzy nogami)i robić to z nią,aby czuła się np.bezpieczniejsza.
Na wzmocnienie odporności-ja w tym momencie daję mu colostrum i mumio.
Jeśli są to skutki przebytej niedawno infekcj,to może jej to ulży!
Jednak kotka ma już swój wiek,i jeśli nie zrobisz dokładniejszych badań,nie dowiesz się,co jest
przyczyną złego samopoczucia kotki.
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 26
Wysłany: 2022-01-05, 08:57   

małga napisał/a:
Dlaczego podawałaś krople do nosa? Wyciek? Jaki? Silny? Co jest przyczyną? Zrobiłabym wymaz, bakteriologię.


Nie, wycieku nie ma. Jest/była jakby blokada. W trakcie samej infekcji - nie pamiętam, chyba był lekki katar. Krople pomagały jej oddychać, to chyba lekki steryd. Skoro nie ma wycieku, to chyba nie ma sensu wymaz? Weterynarz mówi, że aby sprawdzić co to, trzeba by zrobić rinoskopię, a to odpada. Mela ostatnio bardzo długo wybudzała się z bardzo lekkiego znieczulenia.

Planowałam dać jej boswelię na kręgosłup, ale w tym momencie problemem jest nos. Pozycja ewidentnie wynika z problemu z oddychaniem. Zmiany są w odcinku przy ogonie, więc raczej nie mają wpływu. Oczywiście ból jest czynnikiem stresowym, chciałabym go wyeliminować - ale nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia. Nadpobudliwość była reakcją na lek, przeszła przy zaprzestaniu podawania, ale trzeba było zwiększyć dawkę leku na ciśnienie. Myślę, że to był czynnik stresowy który wywołał infekcję, z której konsekwencjami bujamy się do dziś.
Pieszczoch napisał/a:
Mój ma min...przewlekły katar,ciągle kicha,kaszle i mu,,świszczy''w nosku.Nawet jak śpi,często ma otwarty pyszczek.

No i jak, przyzwyczaił się? Nie ma np problemów z układaniem się do snu z powodu tego noska?
W przypadku Meli problemem jest też węch - jest ślepa, więc osłabienie węchu to dla niej kolejny upośledzony ważny zmysł.
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 321
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-01-05, 11:00   

On często leży,śpi przy mnie,ale jeszcze częściej na mnie.Kołderki,kocyki,poduszki staram się zawsze podwyższać tam gdzie kładzie główkę.
Możesz jeszcze dookoła noska smarować maścią z nagietka(taką,która ma jak najmniej tych wypeł.).Zaczęłabym też coś na tę odporność jej podawać!
Przy zwyrodnieniu,stanach zapal.stawów lub kręgosłupa,dobrze jest zakupić lub samemu uszyć poduszeczkę z niasion gorczycy.Najlepiej,aby był to czysty,lniany materiał.W to nasypać nasiona gorczycy(tak jak na poduszkę pierze lub gąbkę)i może kotka na tym spać.
Mojemu uszyłam chyba jakieś trzy lata temu taką poduszeczkę,i b/często się na niej kładzie.
Przy okazji robi lekki masaż niektórych części ciała.
To tak jak najbardziej eko! ;-)
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 774
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2022-01-05, 11:39   

Ok, czyli moje domysły Ci odpadły, tyle dobrego :)
Boswelia nie tylko na kręgosłup, CBD może być dla zwierząt na bazie oleju z łososia.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 26
Wysłany: 2022-01-17, 19:12   

Cześć!
Pora dać Wam znać co u Meli. Nie jest jeszcze w formie, może to stan przewlekły. Ale może ktoś skorzysta z patentów które u nas się sprawdziły.

Pierwszym hitem jest zdecydowanie podawanie kropli z insulinówki - takiej jak na zdjęciu, z odciętą igłą.

Połączenie ciśnienia i cienkiego strumienia umożliwia podawanie kropli, albo jak w naszym przypadku - irygację solą - zupełnie bezboleśnie, bez puszczania baniek nosem, bez odwracania kota. Podchodzę, przytulam, sikam do jednej i drugiej dziurki. Super sprawa.

Stosuję na zmianę sól fizjologiczną i mieszankę fizjologicznej z 3% - bałam się podać to 3%, bo nie znalazłam info na ten temat u zwierząt.

Poduszka lniana - na razie działa wersja tymczasowa, tzn położyłam len na jej legowisku. Ma antyseptyczne i antystatyczne właściwości, więc choćby minimalnie może pomóc. Ma też poduszkę z lawendą, z której czasami korzysta.

Sporą poprawę w nastroju, ruchliwości widzę po zastosowaniu lampy infrared. Stosuję na oko, nie chcę jej ugotować. Parę razy sama się odsunęła, ale raczej chętnie się mości w jej świetle. Kupiłam żarówkę Philipsa, medyczną, 150W. Wkręciłam ją w lampę kreślarską, dzięki czemu precyzyjnie świeci od góry i nie muszę się obawiać, że kot przez przypadek za bardzo się zbliży.

Czy syrop Bronchial-Vital jakoś pomógł - trudno mi powiedzieć, ale podaje się go bez problemu więc stosujemy. Podawałam ACC na rozluźnienie wydzieliny i płukałam solą - po tych zabiegach Mela zaczęła się lepiej układać, spać w wygodnych pozycjach. Wcześniej nie mogła głęboko zasnąć, a jak się regenerować bez prawidłowego snu!

Zamówiłam boswelię, zobaczymy co dalej.

Mam nadzieję, że Mela znajdzie siły żeby z tego wyjść.
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 321
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2022-01-17, 20:30   

Dzielna,ta twoja Mela.
Trzymam mocno za nią kciuki! :kwiatek:
Aby już było tylko lepiej! :kwiatek:
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 26
Wysłany: 2022-01-17, 21:32   

Oj, dzielna. To leśna dzikuska, dopiero od 4 lat siedzi w domu. Dlatego wierzę, że ma siłę z tego wyjść, trzeba jej dać czas i warunki.

Jeśli nie, to cóż, pęknie mi serce ale taka jest kolej rzeczy.

Bardzo dziękuję za pomoc <3
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne