BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zabawki i zabawy dla kotów
Autor Wiadomość
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 187
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-11-22, 15:56   

Skipper napisał/a:
Zakupiłam kilka dni temu w Zooplus zabawkę Funny ball

Nie wiem, czy tylko dla mnie trafił się taki felerny egzemplarz, ale:
1. piłeczka po włożeniu baterii (na pewno dobrej i sprawnej) w ogóle się nie kręciła, za to bateria po kilkunastu minutach pobytu w piłeczce była po prostu gorąca
2. materiał (jest to folia), z którego wykonana jest torba odpada w przedbiegach z grubszymi reklamówkami z supermarketów, które są dużo trwalsze i znacznie bardzie odporne na kocie pazury - Rico w ciągu kilku minut (usiłował pobawić się piłką, którą włożyłam do torby pomimo tego, że się nie kręciła) wydarł w niej kilka pokaźnych dziur. Tak w ogóle to przy próbie otwarcia torby przez przypadek nie złapałam jednego rzepa i pociągnęłam za materiał - torba bez problemu pękła na długości kilkunastu centymetrów.



Trafiło mi się to samo... Funny ball z zooplusa, bateria sprawna, sprawdziłam, a piłeczka nie hulała... Ale powiedzieli/napisali, że skoro tak, to mi oddadzą pieniądze.

Czyli też jej nie polecam...

Miau...
 
 
Chasing The Sun 

Barfuje od: IV.2015
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 144
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-10-29, 17:57   

Czy orientujecie się może czy starszego kota można nauczyć się bawić? Czy wiecie jak to zrobić?
_________________
The Muffin Song
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-10-31, 07:37   

można, ale trzeba wykazać się bardzo dużą cierpliwością
u nas najlepszą zabawą są sznurki, którymi pańcia macha nad łóżkiem, a kot goni, skacze, kręci kółka po łóżku, taka zabawa rusza u nas każdego kota
kwestia podłoża jest bardzo ważna, bo stary kot może się zniechęcić, jak będzie się niegodnie ślizgał, albo upadał i obijał kości, a na łóżku jest miękko, jest w co wczepić pazura
 
 
scarletmara 


Barfuje od: 01.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 1359
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 2018-10-31, 09:50   

potwierdzam, łóżko jest ulubionym placem zabaw furtrzastych u mnie też :D Fajną zabawą jest jeszcze zabawa piórkiem na patyku wsyniętym pod koc. Kot widzi tylko, ze pod kocem coś się rusza i szeleści i w zalezności od pomysłowości albo rzuca się całym ciałkiem na "zdobycz" z góry próbując ja przydusić swoim cieżarem albo szuka jakby tu wejść pod ten koc żeby złapać "myszkę" :lol: to całkiem dobrze przypomina prawdziwe polowanie na mysz ukrywajaca sie w norze dlatego moje koty to tak lubią.
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 409
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-10-31, 10:27   

u nas najlepiej sprawdzają się zabawy, które przypominają polowanie, czyli właśnie tak jak napisała Scarletmara, chowanie patyczka, wstążki, piórka pod kocem, za rogiem itp. - kot myśli, że to myszka, kręci dupką i rzuca się na zdobycz. Jak macham im czymkolwiek przed noskiem, to patrzą na mnie, jakby chciały powiedzieć: sama sobie biegaj...No i oczywiście najlepsze są zabawki z przypadku, zrobione samemu lub zaadoptowane przez kota do zabawy typu tasiemki, sznurki, kółeczka, nakrętki; żadne kupne, bo te po 2 / 3 dniach są be
 
 
Chasing The Sun 

Barfuje od: IV.2015
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 144
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-11-01, 20:58   

U nas niestety nic kota "nie rusza". Ani polowanie na przedmioty, ani bieganie za sznureczkiem. Kicia mieszkała ze starszą panią przez wiele lat i chyba nie potrafi się bawić. Mnie zależy aby to zmienić ze względu na jej kondycję psychiczną i funkcjonowanie zdrowotne. Zaczęły się problemy z kupą, chciałabym ją troszkę rozruszać aby jelitka lepiej pracowały. Chciałabym aby Szarunia zyskała też dobre samopoczucie psychiczne. Póki co skończyły mi się już pomysły :cry:
_________________
The Muffin Song
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-11-02, 07:21   

cóż, dlatego pisałam o cierpliwości, machaj tym piórkiem kotu i machaj i machaj może w końcu się wkurzy i zacznie łapą atakować :mrgreen:
 
 
scarletmara 


Barfuje od: 01.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 1359
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 2018-11-02, 10:00   

Ile kota ma lat, jak długo mieszka u ciebie i czego już próbowałaś ? i jak wogóle reaguje na te Twoje próby zabawiania jej ? Obserwuje chociaz czy zupełnie nie jest zainteresowana ? Jeśli to już starsza kota to będzie na pewno trudno i trochę to potrwa. Byc moze musisz zacząć od jakiejś formy "ruchu" spokojniejszej niż zabawa. Czy ona np. lubi za Tobą chodzic jak sie krzątasz po mieszkaniu ? Może takie "spacerki" po domu na początek by ją rozruszały, fajnie potrafią tez działać "masaże" na pobudzenie kota jakkolwiek dziwnie to brzmi. Ja moją mało ruchliwą kotkę kiedyś męczyłam troszkę takimi intensywnymi masażami, nie takim tam mizianiem tylko normalnie ugnitałam kota jak ciasto :D strasznie to polubiła i po takim masazu na chwilę dostawała nagłego zastrzyku energii i biegała po domu. Poza tym wydaje mi się, że ważne jest żeby w domu dookoła niej się "coś" działo nawet jak ona nie bierze w tym na razie aktywnego udziału. Ale czym wiecej sie dzieje tym jej zmysły bedą bardziej pobudzane (o ile ona wogóle reaguje jakoś na Twoją krzątaninę po domu) sprawdź co ja najbardziej interesuje i traktuj to jak zabawę, a to może być coś tak głupiego jak odkurzanie (niektóre koty lubią) albo mycie podłóg nawet :mrgreen: najważniejsze zeby ją czymś zaintrygowac nawet jesli jej to nie rusza fizycznie z miejsca bo może dzieki temu kota w końcu wpadnie w bardziej aktywny tryb. Najwazniejsze chyba to na początek pobudzać jej zmysły, reszta powinna przyjść z czasem.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-02, 10:49   

miałam kota całe jego życie z nami i kotami, nie lubił zabaw, czasem zaszczycał ganianiem wędki czy patyczka dosłownie kilka razy i odchodził posiedzieć i popatrzeć. Kot chudy i sprawny, może miał za długie łapy i mu się trochę plątały ;-) I nie chodziło też o to, że inne koty mu przeszkadzały, po prostu nie lubił "polować". Jego treningiem było wychodzenie na podwórko, łaził za mną, nawet biegał :-D

to był szczyt jego sprawności https://youtu.be/9aKRTrFxqgI
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 868
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-11-02, 12:08   

małga, wytrawny akrobata :mrgreen:

Mojego 11 letniego kocura też trudno rozbawić. Ale ma swoje wrażliwe punkty. Można sobie machać wędką aż ręka zwiędnie. Chyba, że dotkniesz piórkiem jego głowy albo grzbietu. Wtedy dostaje szału i prezentuje fikołki.
Generalnie starsze koty są oporne, ale większość z nich ma słabości. Klakson uwielbia plastikowe siatki zwinięte w kulkę w formie piłeczki, Tita z kolei zabawki z folii aluminiowej. A myszkami, piórkami i wszelkimi zabawkami interaktywnymi to mogę się sama... próbuj więc różnych rzeczy codziennego użytku, różnych metod.
Na pocieszenie powiem Ci, że moje adoptowane psice zaczęły się bawić gdzieś dopiero rok od adopcji, a wcale nie są w tak zaawansowanym wieku. Przy jednej suczy nawet behawiorysta wymiękł ;-) Więc cierpliwości.
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
Dom Tymczasowy Kocinado
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-02, 15:48   

Moje koty uwielbiają kamyczki takie wielkości cukierka co można nimi suwać po podłodze albo turlać, Karmelek wyciąga węgielki z wiaderka, Fairy wszystkie kapsle i zakrętki. Wystarczy rzucić.
Wszystko co szeleści jest na "patelni" papierki, złotka, celofan, Mruczuś najstarszy (14 lat) wejdzie do każdej reklamówki, plecaka, torby, wszystkie pudełka i pudełeczka są jego. Dostały w prezencie taką poduszeczkę pachnącą walerianą to się o nią bija :mrgreen: który pierwszy będzie się bawił.
Mają też wędki z piórkami ale Dragon zje wszystkie piórka i po zabawce... :twisted:
zresztą ze wszystkich zabawek zjadł piórka, lubi bardzo futrzane zabawki podłużne. Nosi w pysku jak zdobycz. Pomysły mają że szkoda gadać, jak dzieci :roll:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 187
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-11-02, 17:14   

scarletmara napisał/a:
Fajną zabawą jest jeszcze zabawa piórkiem na patyku wsyniętym pod koc. Kot widzi tylko, ze pod kocem coś się rusza i szeleści .

Mój dorosły kocur to też bardzo bardzo lubi, a niekiedy modyfikacja była bardziej szeleszcząca: patyczek "latał" pod folią taką typu foliowy koc grzewczy, jaki rozdają po maratonach :) Doskonale były do tego patyki, z których wcześniej koteł któryś pourywał piórka...

Natomiast największy problem jest teraz taki, że kiedy chcę rozruszac starszego, to przybiega młodsze i sie chce bawić - a ja się nie rozdwoję... właściwie to nie roztroję... Miau...
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-03, 13:39   

te walerianowe poduszki to faktycznie ruszają wszystkie koty, ale moim zdaniem negatywnie, koty się jedynie tarzają a potem są agresywne wobec siebie, bo właśnie się biją o dostęp.

Chasing The Sun, a czy rusza kicię zaczepianie ją ręką? Takie łaskotanie po bokach czy w łapki? O ile nie będzie faktycznie gryźć ręki tylko reagować próbą łapania. Czy ona chodzi za Tobą, gdy idziesz do innego pokoju? Może tak niech chadza (wiem, sama się nałazisz). Uwielbiam bawić się z kotami w chowanego, nie raz się nabiegałam po mieszkaniu :-D
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-11-03, 13:49   

małga napisał/a:
te walerianowe poduszki to faktycznie ruszają wszystkie koty, ale moim zdaniem negatywnie, koty się jedynie tarzają a potem są agresywne wobec siebie, bo właśnie się biją o dostęp.

Wszystko zależy od kota, jak zawsze. Moje się tarzają, Mufka ślini podusię, wylizuje a po 15 minutach im przechodzi i się już tym nudzą. Zero agresji wobec siebie. Zabieram i chowam, potem tylko pilnują miejsca na podłodze gdzie leżały poduszeczki.
Znam kota, który do takiej podusi się przytula, trzyma ją między łapkami jak szczurka ;-) a jak miał u siebie koleżankę tymczasowo to jej dał do zabawy swoją ulubioną, walerianową podusię :-) .
Ja takie podusie robię w dwóch wariantach: walerianowy wkład i kocimiętkowy. Trzeba wyczuć swojego kota/koty, jeśli zabawka wywołuje agresję to należy unikać jej, nie generalizować, jak wiadomo każdy kot jest inny ;-)
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-03, 15:33   

przerobiliśmy tych poduszek/szczurków sporo, moje koty się nakręcały zawsze zbyt mocno. Ale jeden taki szczur zwietrzały na stałe leży na drapaku jako smętna dekoracja :-D czasem nim rzucam na sekundę zainteresowania kotów ;-)
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne