BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zabawki i zabawy dla kotów
Autor Wiadomość
Chasing The Sun 

Barfuje od: IV.2015
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 126
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-11-03, 22:22   

Witajcie. Z wielkim zaciekawieniem czytam to, jak Wy bawicie się ze swoimi kotami - rzeczywiście można ściągnąć ciekawe pomysły ;-) Ja mam dwa koty, w zupełnie różnym wieku, nie dogadują się, choć kropek bardzo chciałby bawić się z Szarunią. To mój pierwszy chłopak - ma 6 lat, od zawsze bardzo aktywny, umie i chce polować, szukać. Biega za rzucanymi przedmiotami, byle te się toczyły i robiły hałas. Interesujące też jest dla niego wszystko to, co hałasuje i czego nie widać. Przejadły mu się już natomiast wszystkie wędki. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy zabawę "szukaj, szukaj" - rozkładaliśmy mu po różnych zakamarkach zawsze tego samego pokoju, surowe mięso i kropek na komendę je znajdował. Zabawa zawsze kończyła się komendą "KONIEC". Próbujemy zatem wszystkich sprawdzonych z kropkiem zabaw także z Szarunią.
scarletmara napisał/a:
Ile kota ma lat, jak długo mieszka u ciebie i czego już próbowałaś ? i jak wogóle reaguje na te Twoje próby zabawiania jej ? Obserwuje chociaz czy zupełnie nie jest zainteresowana ?

Szara ma około 10 lat, jest u nas ok. 5 miesięcy. Wcześniej mieszkała u starszej pani, w tym domu Szarunia się urodziła i ze swoją mamą razem mieszkały. O ile dobrze wiem, to była jedynym dzieckiem swojej mamy. Może mama w warunkach domowych nie nauczyła jej polować? Tego się nie dowiem. Szara to typ kanapowca, cały dzień się wyleguje. Jak było ciepło, to na balkonie, teraz na kanapie. Pieszczota - uwielbia być głaskana, ale tylko w pewnych miejscach. Zaciekawił mnie Twój pomysł masażu, jednak na pewno wymagałby sporo czasu i cierpliwości - w tej chwili pogłaskanie w niewłaściwym miejscu spotyka się z reakcją pazurem lub zębami. Dziewczyna jest do mnie przywiązana. Chodzi za mną, kładzie się w kuchni gdy ja przygotowuję posiłki. Myślę, też o tej stymulacji - postaram się ją bodźcować, pokazywać różne przedmioty zabawy. Choć ciężko wzbudzić jej zainteresowanie - nawet wiedząc, że mam przysmaczki w misce Szara nie wstała i nie zajrzała do niej. Tak jest ze wszystkim - na rzucane przedmioty się nie ruszy, na wędki patrzy mniej więcej tak - :hmm: Podobnie na chowane pod koc przedmioty, które pojawiają się "znienacka".
Anilina napisał/a:
Mojego 11 letniego kocura też trudno rozbawić. Ale ma swoje wrażliwe punkty.

No u nas Anilinko, póki co wrażliwe punkty jeszcze nie zostały poznane ;-) Choć mam pewien sukces na swoim koncie - dosłownie sprzed kilku minut. Dziś robiliśmy mieszankę - została mi kaczka. Więc mąż dostał kilka kawałków i z kropkiem poszedł do innego pokoju, a ja z Szarunią - najpierw pokazywałam i dawałam do powąchania, potem kładłam w różnych miejscach jak w "szukaj, szukaj" i Szarunia sobie podchodziła i brała. Oczywiście miejsca były coraz trudniejsze i tu nowe odkrycie - kotka boi się wchodzić na wyższe punkty, nawet jeśli jest to druga półka drapaka. Zabawa musi się opierać na smakołykach, a jeszcze lepiej surowym mięsie. Może kupię jej kulę smakulę? Zależy mi tylko nie tyle na jedzeniu - zabawa ma zapewnić ruch i nie powodować tycia.

małga Twój filmik genialny - chcem więcej :mrgreen:
małga napisał/a:
Czy ona chodzi za Tobą, gdy idziesz do innego pokoju? Może tak niech chadza (wiem, sama się nałazisz). Uwielbiam bawić się z kotami w chowanego, nie raz się nabiegałam po mieszkaniu

Spróbuję ją trochę poprzeprowadzać, nawet z pokoju, do pokoju. Poza tym podsunęłaś mi jeszcze jeden pomysł - spróbuję zapiąć ją w szeleczki i wyjść na zewnątrz - muszę tylko sprawdzić czy grubeł wejdzie w szelki kropka. Kropek nie lubi wychodzić na spacery, ale jak widać na załączonym obrazku - każdy kot jest inny i każdy reaguje inaczej, może Szara zechce spacerować? Zależy mi na tym aby miała więcej ruchu. Mam podejrzenie, że może mieć hemoroidy, ruch jej się przyda.
małga napisał/a:
te walerianowe poduszki to faktycznie ruszają wszystkie koty, ale moim zdaniem negatywnie,

Zgadzam się, mam kocimiętkę w sprayu. Reakcja jest taka, że koty leżą z kołami do góry, tarzają się i nic więcej. Popryskane nią myszki są łapane i obśliniane - pożytku z tego nie ma żadnego. Nie chcę żeby moje koty zachowywały się jak naćpane.
Nul napisał/a:
Natomiast największy problem jest teraz taki, że kiedy chcę rozruszac starszego, to przybiega młodsze i sie chce bawić - a ja się nie rozdwoję... właściwie to nie roztroję... Miau...

Nul, mam to samo. Zabawa we trójkę nam nie wychodzi, dlatego bawię się z każdym z osobna, nawet jeśli to oznacza zamknięcie się w pokoju przed drugim.

Gdy zawiodą wszystkie powyższe sposoby, to zostanie jeden:
doradora napisał/a:
cóż, dlatego pisałam o cierpliwości, machaj tym piórkiem kotu i machaj i machaj może w końcu się wkurzy i zacznie łapą atakować

doradora - rozwaliłaś mi system :lol:

Trochę mnie uspokoiłyście. Wiem już, że "rozbawienie" Szarej może zająć trochę czasu, ale jest możliwe. Każdy kot ma bagaż swoich doświadczeń, aby go poznać i nawiązać z nim dobry kontakt potrzeba czasu. Swoją drogą, wspólne zabawy także budują więź. Trzeba też wziąć pod uwagę to, że starszy kot ma już mniejsze możliwości ruchowe. Muszę się też liczyć z tym, że brak zainteresowania zabawą może też oznaczać, że Szarunia źle się czuje, jesteśmy w trakcie leczenia. Pojawiły się problemy z qpalami, może jest obolała. Z mojego punktu widzenia - dobrze, że mam ich tylko dwójkę i mogę każdemu z nich poświęcić czas. Tym bardziej, że nie zajmą się sami sobą.
_________________
"Jak wiadomo każdemu właścicielowi kota, nikt nie jest właścicielem kota" - Ellen Perry Berkeley
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-11-05, 08:51   

nasze nowe odkrycie - sznurek jutowy
nie wiem co takiego jest w tym sznurku akurat z juty, ale uwielbiają go gonić wszyscy :roll:
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 251
Wysłany: 2018-11-07, 00:18   

Chasing, mój około 14 letni kot też raczej sceptycznie podchodzi do wydziwianych zabawek (wydziwiane są też wszelkiej maści piłki), myszką bawił się tylko gdy było czuć od niej koci miętkę (czyt. gryzł i obśliniał), nie jest zbytnio zainteresowany gdy coś dzieje się dookoła, ale jest jedna rzecz obok której ciężko jest mu przejść obojętnie, a są to gumki do włosów. Często jak znajdzie gdzieś jakąś na podłodze zaczyna sobie sam podrzucać i się bawić, przywiązałam więc taką gumkę to wędki bird zamiast piór, i zdaje się, że jest to według niego najlepsza zabawka we wszechświecie. Może coś takiego by jej podeszło? A może, jeżeli okaże się, że to jednak nie kwestia zdrowotna, jest to po prostu typ bardziej statecznego kota, który nie przepada za zabawą?
 
 
Artoo 

Barfuje od: lato 2017
Udział BARFa: 50-75%
Dołączył: 19 Lip 2017
Posty: 97
Wysłany: 2018-11-07, 11:53   

Nasz kociak uwielbia części warzyw.

Zaczęło się od gałązek koperku (bez drobnych listeczków - te dla ludzi) - do dziś uwielbia je podgryzać.

W między czasie próbował gałązek pietruszki, kawałki kapusty lecz najbardziej lubi cieniutkie gałązki brokuła pozbawione wyrastających z ich boków liści.
Przycinamy taką "gałązkę" do ok. 10cm - optymalna długość - i podrzucamy, rzucamy lub pozostawiamy kocikowi. Świetna zabawa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne