BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kącik szczęśliwego barfera
Autor Wiadomość
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 629
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-07-09, 17:46   

Chociaż tyle masz dobrego.
W mojej pracy też wróciłam na 1/3 dotychczasowych godzin i jeszcze tak pewnie również do września. Musiałam sobie wymyślić dodatkową pracę i właśnie uczę się tej przyjemności :)
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 461
Wysłany: 2020-09-10, 09:12   

Właśnie odkryłam, że od lipca schudłam (prawie "bezboleśnie") 7 kg :love: .


2 lata temu zaczęłam tyć. Lekarze przebadali mnie z góry na dół, stwierdzili, że nic mi nie jest (ale to angielska służba zdrowia, więc i tak im umiarkowanie wierzę). Zalecili 15 minut spacrków po pracy... awantura, jaką zrobiłam w przychodni była dość spora - w pracy łażę do 20 km dziennie, a oni każą mi jeszcze na 15 minut zadek ruszać?!

W lipcu przeglądając z nudy forum trafiłam na informacje od Dagnes o zdrowej diecie dla ludzi. Powolutku wprowadzam sobie zmiany i... w końcu moja waga leci w dół :mrgreen: . Ustąpiły mi też ciągłe zawroty głowy i mdłości (skoki cukru miałam spore), poprawiła się skóra i w ogóle czuję się świetnie! Nie czuję się "na diecie", bo jem ile chcę, nie jestem głodna. Wcześniej wypróbowałam wiele diet, ale wszystkie musiałam odstawiać w ciągu 1-2 tygodni z powodu wymiotów/omdleń. Tutaj w końcu mam wrażenie, że wracam do samej siebie, a jedyne co (na tą chwilę) odstawiłam to cukry (chyba, że czuję pilną potrzebę czekolady raz w miesiącu :oops: ), zboża i ziemniaki.

W dalszym ciągu nie mam pojęcia co mi w organiźmie się przestawiło te 2 lata temu, ale... skoro wszystko po malutku wraca do normy to i tak jestem szczęśliwa 8-) .
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 436
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-09-10, 09:40   

Sierra, super! :) Ja mam wrażenie, że ze słodkimi rzeczami jest tak, że jak przełamie się ten pierwszy moment i przyzwyczai się, że mniej się słodkiego je, to potem zupełnie mija taka chęć. Wiadomo, że czasami można zaszaleć, ale np u mnie jestem przesłodzona już po 2 kostkach czekolady :D
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 461
Wysłany: 2020-09-10, 13:07   

Hebe ciężko powiedzieć - ja ogólnie mało słodyczowa jestem, tylko od czasu do czasu rzucam się na czekoladę jak dzikie zwierzę :lol: . Ponieważ jest to (że tak ujmę) nad wyraz regularne to się z własnym organizmem pod tym względem nie kłócę - zjem jedną TABLICZKĘ na raz i zapominam o istnieniu jakichkolwiek słodyczy na resztę miesiąca.

Bardziej mi chyba pomogło odstawienie zbóż, wcześniejszej podstawy mojej diety. Brak słodzenia kawy (a piję jej dużo :oops: ) też pewnie nie zaszkodził... chociaż nad tym pracowałam od roku, tyle mi zajęło zejście z 2 łyżeczek cukru na kawę (x 4-5 kaw dziennie) :oops: .


A jak schudnę pozostałe 15 kg to już w ogóle będę śierkać ze szczęścia :twisted: .
 
 
Sierra 

Barfuje od: 01.12.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Gru 2018
Posty: 461
Wysłany: 2020-09-16, 15:46   

Dalej tutaj sobie radośnie poskaczę, taki mam dobry czas w życiu :mrgreen: .



Dzisiaj mam swoje pierwsze PŁATNE szkolenie! Po wielu latach przygotować, przerobieniu wielu psów, jeszcze większej ilości problemów... zaczynam szkolić psiaki :mrgreen: . Dojście do tego zajęło mi, małymi kroczkami (bo w międzyczasie zajmowałam się też po prostu życiem :-P ) jakieś 10 lat. Może za kolejne 10 lat spełnię swoje "szczytowe" marzenie o byciu behawiorystą :lol: .


Dostałam też propozycję odpłatnej pomocy w ustaleniu diety dla pewnego psiaka z podejrzeniem nietolerancji :twisted: . Nie mam tylko zielonego, a nawet fiołkowego, pojęcia jak to wycenić :oops: . Zazwyczaj robiłam takie rzeczy za darmo :roll: .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne